środa, 12 października 2016

Dlaczego NIE lubię hybryd.... czyli o trudnej relacji love-hate

Mam wrażenie, że wszyscy oszaleli na punkcie hybryd, a producenci kuszą coraz to nowszymi kolorami i opcjami. Ja także jakieś dwa lata temu wpadłam w szał hybryd - o mój boże, ale ja sikałam po nogach na ich widok! A ile namawiałam mojego męża na taki prezent (całe 10 minut ;)), ile o nich czytałam i jak się podniecałam, bo u mnie przecież lakier nie trzyma się nigdy bez odprysków więcej niż jeden dzień.




Kiedy w końcu wybrałam swój zestaw startowy i nałożyłam lakier to po 4 dniach miałam odpryski… No kij, pierwszy raz, do trzech razy sztuka. Kolejne próby i efekty podobne, może to wina techniki albo lakieru? Próbowałam, próbowałam, kupowałam, testowałam i nawet wybrałam się do trzech innych osób na zabieg - czasami było lepiej, czasami gorzej, ale efekt nigdy mnie nie powalił tak bardzo jakbym chciała i nigdy nie sprawił, że miałam idealne manicure przez 2 tygodnie. Co gorsze, robiłam hybrydy mojej mamie, siostrze, koleżankom i u nich wyglądało świetnie wszystko to, co u mnie się w ogóle nie sprawdziło.



Wniosek? To nie wina techniki, lakierów ani innych rzeczy - to wina moich paznokci, które są… no właśnie, jakie? Normalne, całkiem dobrze odżywione, nie rozdwajające się, mocne ale narażone na stałe uderzanie o klawiaturę. Ot cały sekret moim zdaniem - w mojej pracy nie będę chyba nigdy mieć idealnego manicure przez dłużej niż tydzień. Do tego moje skórki są nie do ruszenia prawie, więc zawsze albo były lekko zalewane, albo odrost przy nich nie był równy. A wycinać ich nie będę.

Do tego dochodzi ściąganie lakierów hybrydowych i samo wykonanie ich od nowa - dłuuuugoooo. Jestem osobą, która raczej woli w 5 minut pomalować paznokcie lakierem szybkoschnącym i cieszyć się nimi jeden dzień, niż męczyć się dwie godziny raz na dwa tygodnie ;) Zwykły lakier wystarczy przetrzeć wacikiem i już go nie ma. Do tego wydaje mi się, że zwykłe lakiery, nawet stosowane często, nie niszczą tak bardzo jak najlepiej zrobiona hybryda. Poza tym przy hybrydach zawsze miałam wrażenie, że zostało mi ich trochę na paznokciu… Dodatkowo lubię często zmieniać paznokcie, już na drugi dzień mam pomysł na coś nowego ;) Więc jak żyć dwa tygodnie z tym samym lakierem?

Tak, więc - ja nie lubię hybryd. Chociaż mi się podobają, to nie jest to dla mnie optymalne rozwiązanie. Lubi je moja mama, która pomimo pracy manualnej, ma je zawsze w idealnym stanie przez 3 tygodnie (potem już ściąga je, bo odrost jest za długi). Lubi je moja siostra i koleżanki, ale ja chyba nigdy ich nie polubię. A Wy, jakie macie wrażenia na temat hybryd?

Buziaki, Mila :)

16 komentarzy:

  1. Szkoda że się u Ciebie nie sprawdzają, ja tam wolę tradycyjne lakiery :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nigdy nie miałam hybryd na paznokciach, ale nawet nie mam ochoty ich wypróbowywać, no może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od kilku miesięcy jestem im wierna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślałam nad hybrydami ale stwierdziłam, że za bardzo lubię zmieniać kolory :). Ostatnio odkryłam top coat z kobo i lakier nawet najtańszy i raczej kiepski wytrzymuje mi spokojnie 5 dni :). Idealne rozwiązanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale jak znajdziesz ekstra kolor to się nie znudzi a spokój na jakiś czas i ten połysk , mnie denerwuje malowanie lakierem bo za długo schną , natomiast nowoczesne lampy ledowe utwardzają ekspresowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o, a ja z kolei własnie przez stukanie w klawiaturę pokochałam hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja lubię hybrdy, trzeba c=się czasami pomęczyć z ich ściąganiem, zarezerwować sporo czasu ale ja je lubię. wytrzymują u mnie 3 tygodnie bo moje paznokcie rosną bardzo wolno a zwykłe lakiery tego samego dnia odpryskują

    OdpowiedzUsuń
  8. od dawna noszę hybrydy i ciężko mi się z nimi rozstawać. co jakiś czas robię kilkutygodniową przerwę i czuję się wtedy brzydka ;) u mnie hybrydy świetnie się trzymają. Dzięki używaniu takich lakierów moje króciutkie paznokcie (nigdy nie mogłam ich zapuścić bo wiecznie się łamały) stały się długie i piękne. Być może u Ciebie problem nie wynika z pracy przy komputerze (też stukam w klawiaturę) tylko ze zbyt dobrego odżywienia paznokci. jeśli stosuje się mocne odżywki i paznokcie są zbyt "nawilżone" to hybryda się nie utrzyma. spróbuj-może to coś da :)

    http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też non stop piszę na klawiaturze, w dodatku mam długie paznokcie i hybrydy trzymają mi się po 3 tygodnie. Myślę, że to nie kwestia samego stukania, ale właściwości Twoich paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja hybrydy kocham :) wiesz może kosmetyczka która Ci je robiła nie wiedziała, że Masz taki problem. Powinnaś jej pow, bo wtedy lepiej powinna zmatowic płytkę, lepiej ja odtluscic i nałożyć Primer który zwiększa przyczepność hybrydy do płytki paznokcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam hybryd, ale to, co napisałaś sprawia, że nadal nie mam chęci się w owe zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam hybrydy raz i wystarczy! Poza tym lubię nawet dwa razy w tyg zmieniać kolor, więc lakiery, zwłaszcza te tańsze są dla mnie ;) Np taki żel z miss sporty serio wygląda lepiej na pazurach niż niejedna hybryda :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z komentarzem powyżej, wolę zainwestować w duuuużą gamę kolorków tańszych lakierów np. właśnie miss sporty, które są naprawdę dobre i mają piękne kolory, niż niszczyć swoje paznokcie hybrydą, której kolor szybko się nudzi:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Matthew 4:17 Repent, for the Kingdom of Heaven has come near. Matthew 18:11 For The Son of Man has come to save that which was lost.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...