środa, 20 stycznia 2016

Kosmed vs. New Anna Cosmetics, ten sam kosmetyk, różne wrażenia? Nafta kosmetyczna z olejem arganowym.

Jeden produkt, dwóch różnych producentów i różne wrażenia? Tym razem trafiła mi się nafta kosmetyczna z olejem arganowym New Anna Cosmetics, czyli teoretycznie ten sam produkt co nafta kosmetyczna z olejem arganowym firmy Kosmed - o tym produkcie pisałam w tamtym roku TUTAJ. Tak śmiesznie się składa, że te recenzję dzieli prawie dokładnie rok ;) Jednak to, co na pierwszy rzut oka wydaje się być dokładnie takie same, w rzeczywistości się różni.

Teoretycznie i to nafta, i to nafta, w obydwu produktach dodano olej arganowy, obydwa stosuje się bardzo podobnie... ale nie zapominajmy, że stężenia nie znamy. INCI pokazuje nam tylko czego jest najwięcej, a czego najmniej, ale nie wiemy ile procent oleju mamy w nafcie.


Różni się także skład.
Kosmed: Petroleum, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum - czyli nafta, olej i zapach
New Anna Cosmetics: Paraffinum Liquidum (inna nazwa nafty), Argania Spinosa Oil, Parfum, Linalool, Limonene - czyli dodatkowo mamy lanolinę (otrzymywaną z wełny owiec, wnika wewnątrz skóry i reguluje jej gospodarkę wodną) oraz limonen (zapach).
Pomieszałam z lanoliną :) Bo chodzi o linalool, a nie lanolin. Linalool jest zapach, podobnie jak limonen. Może wywoływać podrażnienia, jak wszystkie zapachy :)
Także limonen może uczulać, chociaż w kosmetykach znajduje się w bardzo małym stężeniu, a nafta przecież jest zmywana z głowy po 10 minutach.


U mnie jednak nafta kosmetyczna New Anna Cosmetics sprawdziła się doskonale i ma małą przewagę nad Kosmedem, któremu byłam wierna od wielu, wielu lat. Po pierwsze - ma ładniejszy zapach, praktycznie nie wyczuwam tego typowego "smrodku nafty", który bywa dla mnie drażniący. Po drugie - wydaje mi się, że włosy po użyciu są  bardziej miękkie niż po nafcie Kosmed.


Opakowanie jest porządne, zamknięcie trzyma dobrze, naklejki się nie odklejają, ale... opakowanie jest jasne, czego w tym kosmetyku nie lubię. Niestety, ale nafta jest po prostu tłusta, trudno uniknąć tego, żeby chociaż odrobina nie znalazła się na butelce, a na jasnym opakowaniu doskonale widać każdy pyłek, co mnie niezmiernie drażni.

Reasumując - w tej walce nie ma zwycięzcy, żaden przeciwnik nie został znokautowany. Obydwa produkty są bardzo podobne, w końcu to nafta kosmetyczna gra pierwsze skrzypce, ale nie potrafiłabym powiedzieć, który produkt bardziej lubię. Jeżeli ktoś zwraca dużą uwagę na zapach, a jasne opakowani mu nie przeszkadza, to na pewno nafta kosmetyczna New Anna Cosmetics będzie lepszym wyglądem. Wybór rodzajów (do zobaczenia tutaj) jest praktycznie taka sama, ale New Anna Cosmetics ma także kilka naft w opakowaniu z atomizerem (klik) co uważam za świetne rozwiązanie!

Lubie naftę kosmetyczną? Jakiej nafty używacie? 
Buziaki, Mila :)


14 komentarzy:

  1. Używałam kiedyś nafty jednak moje włosy jej nie polubiły...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam naftę z Anny z pokrzywą i sprawdza się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Linalool to nie jest lanolina, jest to składnik kompozycji zapachowej, tak samo jak Limonene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, pisałam na szybko i nie przeczytałam dokładnie :) Zaraz poprawię, dziękuję za czujność :)

      Usuń
  4. Używałam kiedyś nafty i moje włosy bardzo ją lubiły :) Powinnam do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam nafty kosmetycznej New Anna. Dodaje do niej zawsze żółtko ;)Podobno lepiej działa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam jeszcze nigdy nafty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie używałam nafty ale muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie używam nafty od new anna cosmetics

    OdpowiedzUsuń
  9. nie korzystałam jeszcze z nafty, bo nigdzie jej nie widziałam stacjonarnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz ją w każdej aptece, trzeba zapytać. Wydaje mi się, że jest też w Rossmannie, a w Hebe na pewno :)

      Usuń
  10. Porównanie naft rok po roku? Na miękkość włosów może mieć wpływ również ich stan, może są teraz lepiej odżywione lub stosujesz lepiej dobrane kosmetyki do włosów, dlatego nafta z Anny niby lepiej teraz działa?

    Szkoda, że takie porównanie nie przypada na ten sam okres. Nie sugerowałabym się takim testem.

    Dla mnie przewagę ma Kosmed pod względem opakowania - nafta z arganem powinna znajdować się w ciemnym opakowaniu przede wszystkim ze względu na rozpad substancji pod wypływem światła.

    I zapach.. no nie wiem. Mam całkiem odwrotne wrażenia. Miałam kiedyś Annę i czuć było okropny swąd, w przeciwieństwie do Kosmedu. Ale to już może kwestia indywidualna komu jaki zapach się podoba. Albo może zmieniło się coś w składzie kompozycji zapachowych tych produktów.

    Plus dla Kosmedu, że nie ma alergenów zapachowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem żadne porównanie nie będzie nigdy wiarygodne, o ile nie jest przeprowadzona na dwóch dokładnie takich samych bliźniętach, które są kontrolowane pod względem ruchu, jedzenia i innych aktywności. Nawet tydzień po tygodniu może mi się zmienić dieta. Wybrałam okres zimowy, bo to praktycznie jedyny czas w roku, kiedy stosuję naftę regularnie już od kilku lat i wiem mniej więcej jak zachowują się moje włosy.

      Co do opakowania to cenna uwaga, jakoś o tym nie pomyślałam, bo i tak wszystkie kosmetyki trzymam głęboko w szafce ukryte przed słońcem.

      Z tego co wiem to niedawno zmieniły się opakowania nafty New Anna Cosmetics, być może zmieniony został ten skład. To samo chyba w tamtym roku zrobił Kosmed, niektóre składy zostały odświeżone.

      Usuń
  11. Lubię naftę choć teraz rzadziej ją stosuję bo przy zmywaniu włosy mi wypadają. Lubię ją dodawać do maseczki z żółtka jajka i soku z cytryny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...