środa, 13 stycznia 2016

Guarana zamiast kawy - więcej energii w Nowym Roku

Nowy Rok, nowa ja? Taaaakkk.... noworoczne postanowienia to fajna rzecz, o ile się ich dotrzymuje ;) Ale przecież każdy moment jest dobrym, żeby coś ze sobą i swoim życiem zrobić - kopniak energii na pewno w tym pomoże. Ponoć najbardziej pomaga kawa, ale niekoniecznie jej picie jest dobrym rozwiązaniem. O kawie pisałam już tutaj  i moje stanowisko co do niej się nie zmieniło - piję kawę, ale bardzo rzadko i w małych ilościach. Czasami potrzebuję jednak czegoś, co szybko doda mi energii i właśnie z tego powodu zdecydowałam się na przetestowanie guarany.


Guarana pochodzi ze sklepu Zielony Smak (klik), kilka słów na jej temat poniżej, reszta oczywiście do znalezienia na stronie.

"Guarana to roślina pochodząca z Amazonii. O jej niezwykłych właściwościach wiedzieli już Indianie na długo przed tym, jak trafiła do Europy. Dla Starego Kontynentu odkrył ją w XVII wieku niemiecki botanik Paullini. Jej nazwa pochodzi od plemienia Guarani. Uważali oni tę roślinę za magiczną, nazywana była darem od boga i eliksirem młodości. Używano jej głównie jako naturalny stymulant.

Napoje z guarany święcą triumfy na całym świecie. Wszystko za sprawą związku, który działa na organizm identycznie jak kofeina – guaraniny (te dwa związki różnią się budową chemiczną). Zawiera jej aż 6% czyli 3 razy więcej kofeiny, niż kawa! Jest przy tym mniej szkodliwa dla zdrowia. Ale dobroczynnych właściwości tej rośliny nie można ograniczyć jedynie do związków energetyzujących. Guarana jest dobra zarówno dla ciała jak i umysłu. W przeciwieństwie do kofeiny, guaranina uwalnia się wolniej, przez co jej działanie jest dłuższe – może działać nawet do 6 godzin, przy czym nie zawiera substancji szkodliwych.


- Zdrowa alternatywa dla porannej kawy

- Moc naturalnej energii

- Doskonale wpływa na pamięć, koncentrację i na ogólne samopoczucie

- Pomaga zwiększyć refleks i uodparnia na stres"


Mnie taki opis w zupełności przekonał i zdecydowałam się stać królikiem doświadczalnym. 

Guarana pakowana jest w wygodne i dosyć grube opakowania, które można w każdej chwili zapiąć, całość jest dobrze opisana. Sama guarana ma konsystencję proszku, który pachnie trochę ziemią i trochę marchewką ;) Największym minusem tego suplementu jest konsystencja - guarana nie rozpuszcza się w wodzie, więc trzeba dodać ją do jogurtu/koktajlu/owsianki, albo włożyć do ust i szybko popić. Ostatniego rozwiązania nie polecam, bo ciężko przełknąć suchy proszek ;) Ja stosuję około łyżeczkę w razie potrzeby, nie stosuję guarany codziennie, gdyż nie zawsze czuję taką potrzebę, stosuję ją przez dłuższe okresy tylko kiedy tego potrzebuję i dla mnie to doskonałe rozwiązanie, bo działanie jest wręcz natychmiastowe. Ze względu na to przydaje się także przed treningami czy długą podróżą.



Działanie pozytywnie mnie zaskoczyło, jest prawie natychmiastowe a efekt naprawdę dużego pobudzenia utrzymuje się u mnie około cztery/pięć godzin, efekty odchodzą stopniowo. Przy tym nie odczuwałam nigdy skutków ubocznych w postaci bólu żołądka. Jeżeli ktoś musi uczyć się (czy to przypadkiem nie sezon na sesję ;)) czy pracować po nocach (tak jak ja ) to polecam guaranę z całego serca! Na mnie kawa nie działa tak mocno i nie tak długo, a przy guaranie efekt mam gwarantowany. Dodam też, że napoje z guarana u mnie nie działają, za to czysta guarana naprawdę daje kopa :)

Znacie ten suplement? Stosowałyście kiedyś guaranę? 
Buziaki, Mila :) 

8 komentarzy:

  1. Nie stosowałam ale może wypróbuje choć szkoda ze nie można jej rozpuścić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jej największa wada :/ Ja mieszam czasami tylko z dwoma łyżkami jogurtu :) Czasami nawet z miodem z mniszka lekarskiego, bo zjadał łyżkę dziennie ;)

      Usuń
  2. Czuję się skuszona :D Też tyram po nocach :) Moje koty mają więcej energii niż ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff jak dobrze, że mój pies jest leniem zazwyczaj ;) Przynajmniej mogę się polenić z nim :D

      Usuń
  3. nie stosowałam nigdy guarany, ale piję plusz active, który rzekomo ma w składzie kofeinę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś wcześniej nie wpadłam na to żeby kupić sobie garaże, ale jest to świetny pomysł zamiast kawki. moglabymnja dodawać do owsianki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kawa mnie w ogóle nie pobudza ale uwielbiam jej smak. może powinnam wypróbować guarana. czasami przydałby mi się energetyczny kop a nie piję żadnych red bulli i napoi w tym stylu . wolę właśnie bardziej naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę przetestować, bo w sumie nie miałam z nią nigdy styczności.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...