poniedziałek, 2 listopada 2015

Odrost 12 cm - co mam z nim zrobić?

No i doczekałam się... mój odrost ma 12 cm (a miejscami nawet 15 cm!), chociaż w sumie... nie specjalnie na to czekałam ;) W kwietniu pisałam CO U MOICH WŁOSÓW SŁYCHAĆ vol.3  i narzekałam na to, że odrost zaczyna być widoczny, a teraz jest już naprawdę duży. Nie wiem nawet, kiedy minęło i obudziłam się po prostu z naprawdę wiolami centymetrami moich naturalnych włosów.

Najlepiej to widać na zdjęciu poniżej, ale nie jest to w 100% naturalna kolorystyka.


Naturalne kolory włosów można zobaczyć na zdjęciach niżej.


Po pierwsze przeżyłam mały szok, bo moje włosy farbuję od 13 roku życia, nie zawsze to była pełna farba, czasami pasemka i balejaż, ale i tak od tego momentu chyba nie miałam chwil, żebym nie miała na sobie farby. No i nie wiedziałam, że moje włosy maja taki kolor :D Czy to jest mysi blond? Nie wydaje mi się, bo mysi blond jest trochę bardziej ciepły i jaśniejszy. Serio nie wiedziałam, że mam aż takie ciemne włosy, a przy niewielkich odrostach wydawało mi się bardziej, że jest to kwestia kontrastu w kolorach, a nie tego, że kolor jest naprawdę ciemniejszy. 

Po drugie - co ja mam z tym zrobić?! Co się robi z dwunastoma centymetrami odrostów? Co się robi z resztą włosów? Farbujesz, czy nie? Wiem, problemy pierwszego świata ;) Teraz moje końcówki mają mniej więcej takie kolory - pokrywam fioletową pianką, która szybko, po jednym lub dwóch myciach, się u mnie wypłukuje do niebieskiego/turkusowego, a na końcu do zielonego. Nie chcę z tych końcówek rezygnować.




Muszę chyba podjąć decyzję - zapuszczać dalej i spróbować jak będę wyglądała w bardziej zaawansowanym "ombre" albo wyrównać sobie kolor ;) Tylko jeszcze nie wiem co wybiorę.
A tak przy okazji - w Rossmannie jest teraz sporo promocji na kosmetyki pielęgnacyjne do włosów kilk. Są też promocje na farby do włosów (klik), w Naturze też (klik) więc farbowanie trochę kusi ;)

Waszym zdaniem co będzie u mnie wyglądać lepiej? Mój naturalny kolor mi pasuje, czy nie? 
Buziaki, Mila :)

7 komentarzy:

  1. Zapuszczaj naturalne :) to najlepsza włosowa decyzja! Z czasem przekształci się to w ombre a potem albo zetniesz albo będziesz rozjaśniać końce. Wez pod uwage ze za jakiś czas kolorowe koncówki ci sie mogą znudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie wygląda teraz :) tak jakby tak miało być ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też przez to przechodziłam, jak chciałam wrócić do mojego naturalnego koloru. ;) U Ciebie całkiem ciekawie to wygląda. =)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz to wygląda jakby taki był plan fryzjera od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz wyglądają super, naturalny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się zaparłam i chcę wrócić do naturalnego koloru, mimo iż w ciemniejszych włosach lepiej się czuję. Zresztą nie tak zapamiętałam swój naturalny kolor, więc teraz patrząc na swoje odrosty jestem trochę zaskoczona. Zdecydowałam się na niewielkie refleksy na włosach, robione od dołu ku górze, jednak bez wchodzenia w naturalne już odrosty. Pomoże to mi trochę przetrwać ten najgorszy okres.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...