czwartek, 5 listopada 2015

Fryzjer obciął o 10 cm za dużo i spalił mi włosy|Reklamacja u fryzjera - czy można ją złożyć i jak to zrobić?

Wyobraźcie sobie bardzo możliwą sytuację - chcecie zmiany i idziecie do fryzjera. Wybieracie obcięcie końcówek o 5 cm i zrobienie na włosach karmelowego brązu. Proste, prawda? Niekoniecznie, bo czasami fryzjera poniesie albo wyjdzie w praniu jego brak umiejętności i zamiast 5 cm tracicie 15, a włosy zamiast karmelowe robią się wściekło-rude. Podobnych sytuacji może być wiele i fryzjer może zniszczyć mocno włosy podczas zabiegów, podrażnić skórę głowy czy poparzyć skórę głowy farbą! Co w takiej sytuacji zrobić? 

Czy u fryzjera można złożyć reklamację?



Oczywiście, że tak! Fryzjerów obowiązują takie sama prawa jak innych przedsiębiorców, więc można u niego złożyć reklamację. Jak to zrobić? Najlepiej napisać na kartce dwa egzemplarze z dokładnym wypisaniem wad, do których doszło podczas wykonywania usługi, a także z naszymi żądaniami (poprawa, obniżka ceny czy zwrot ceny) - jeden egzemplarz dla fryzjera, a jeden dla nas na pamiątkę. Fryzjer w ciągu dwóch tygodni od reklamacji musi się do niej ustosunkować, a jeżeli tego nie zrobi to automatycznie zostaje ona uznana za pozytywnie rozpatrzoną! Jeżeli fryzjer jest rozumnym człowiekiem to powinien jednak zaproponować jakieś wyjście zaraz po tym, kiedy powiemy mu, że coś zrąbał ;)

Ok, ok, ale to tylko 10 cm więcej... może powiedzieć, że ja tak chciałam się obciąć. Zresztą fryzjerka może powiedzieć, że spaliłam sobie  włosy sama w domu... - właśnie w tym leży problem i najlepiej reklamację składać zaraz po zauważeniu błędu (a nie po miesiącu płakania w domu, chociaż na to teoretycznie mamy 2 lata, to im szybciej, tym lepiej), a najlepiej byłoby udać się do fryzjera z kimś kto słyszałby, że prosiłyśmy tylko o 5 cm, a nie 15 cm, takim świadkiem może też być np. inny klient. Jednak kwestia uciętych centymetrów może być trudna do udowodnienia, jeżeli różnica jest niewielka, ale jeżeli możemy udowodnić, że miało to wpływ na nasze życie (np. jesteś modelką i musisz mieć włosy określonej długości) to fryzjerowi ciężej będzie się z tego wybronić.


Nie ma co się wstydzić składania reklamacji u fryzjera, bo powinien on wykonać usługę tak jak chcemy i nie powinno dochodzić do takich sytuacji.
Mi na szczęście jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym musiała złożyć reklamację, a Wam?

Buziaki,
Mila :)

11 komentarzy:

  1. Mi tylko raz trafiła się dobra fryzjerka. :) O innych fryzjerach wolę nie wspominać... ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się boję fryzjerów i w życiu nie poszłabym do kogoś, komu nie ufam. To byłoby dla mnie ogromnym dyskomfortem taka reklamacja. Post pożyteczny, bo wiele dziewczyn nie wie, że można reklamować każdą usługę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to nie dyskomfort, tylko dobieganie swoich praw, a mamy prawo do tego, aby usługa została wykonana należycie :)

      Usuń
  3. Ciężka sprawa, mi się nic takiego nie przydarzyło i nie chciałabym aby tak się stało..

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie chodzę do fryzjera to nie mam problemu :D Obcina mnie kuzynka i zawsze obetnie za mało więc musi poprawiać, lepsze to niż płakanie że włosy za krótkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dlatego jakoś nie lubię chodzić o fryzjerów. Miałam kilka takich przygód i to mi wystarczy. Idę kiedy muszę ale chcieć nigdy nie chcę iść

    OdpowiedzUsuń
  6. Pracowałam przez dłuższy czas jako recepcjonistka w salonie fryzjerskim w Londynie. Każda reklamacja była rozpatrywana pozytywnie, niezależnie od tego, czy się z nią zgadzaliśmy, czy nie. Proponowaliśmy klientowi/klientce ponowną wizytę u tego samego stylisty za darmo, a jeśli byli niezadowoleni z jego usług - z innym stylistą na tym samym poziomie. Jeśli klient nie chciał wracać do salonu, zdarzało się, że wysyłaliśmy produkt z naszej linii w ramach przeprosin.
    Pamiętam szczególnie sytuację, kiedy klientka była niezadowolona z usług jednej z naszych stylistek, która tak się tym przejęła, że zadzwoniła do niej osobiście dowiedzieć się, co było nie tak, a dowiedziawszy się, że ta nie ma ochoty przyjeżdżać do salonu, żeby fryzurę poprawić, zaproponowała, że przyjedzie do niej do domu na własny koszt.
    Dobry fryzjer będzie chciał szybko naprawić błąd, bo zwyczajnie nie opłaca mu się tracenie dobrej opinii. I będzie chciał się ciągle doskonalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie powinno być podejście fryzjerów, niestety nie wszyscy chcą się przyznać do błędu :/

      Usuń
  7. Ja składałam -na kolor, miał wyjść brąż, a w efekcie miałam kruczoczarne włosy :) Ale to było dawno temu -teraz farbuję się sama :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z fryzjerami problemów nie mam, za to żadna kosmetyczka nie umie mi dobrze zrobi brwi. Mam swoje bardzo grube i chcę tylko wyregulować ich kształt - nie, po co - lepiej zrobić mi na złość brwi odrysowane od szklanki xD Teraz znowu muszę je hodować od nowa ;__;

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze wstydziłam się reklamacji u fryzjera bo...bałam się że następnym razem celowo coś zepsuje na mojej głowie. Ale porzuciłam zaprzyjaźniony salon gdy poszłam przefarbować blond włosy na ciemny blond z refleksem a wyszłam....z czarnymi włosami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...