czwartek, 1 października 2015

Merz Spezial - podsumowanie trzech miesięcy kuracji

Trzy miesiące kuracji minęły zanim się obejrzałam, może głównie przez to, że tak wiele się w tym czasie działo? Nie miała za bardzo czasu na blogowanie ze względu na różne sprawy, ale teraz w końcu wracam na dobre.


Merz Spezial Dragees towarzyszył mi przez trzy miesiące, od 19 czerwca. Po pierwszym miesiącu nie widziałam wielkich efektów, a jak jest teraz? Efekty są i na pewno pokrywają się z tym co mówi producent :) Moje paznokcie w okresie letnim przeżywają prawdziwe piekło, które próbuję im rekompensować nakładając hybrydy, ale.... no cóż, co z tego skoro jako typowy dłubacz i kombinator muszę prędzej czy później gdzieś podważyć lakier i go sobie zerwać? Tak, wiem, to okropny nawyk i paznokcie wyglądają po tym tragicznie, a normalny lakier odpada z nich w ciągu kilku godzin, natomiast bez żadnej warstwy ochronnej szybko się łamały. Dzięki Merz Special wyraźnie się wzmocniły i szybciej regenerowały, ostatni miesiąc za to spędziłam praktycznie bez lakieru na paznokciach i niespodzianka - połamały się tylko trzy, a to przez to, że je przytrzasnęłam ;) Wydaje mi się, że dzięki temu suplementowi paznokcie przybrały też bardziej zdrowy kolor, ale może to tylko moje wrażenie?



Spodziewałam się wysypu baby hair, ale go nie dostałam, chociaż jakieś bobaski pojawiły się i pod tym względem suplement dorównuje wielu innym produktom. Za to na skórze zauważyłam bardzo dużą różnicę. Jak może wiecie (albo i nie ;)) to moje nogi zawsze są mega suche i to one są dla mnie wskaźnikiem nawilżenia skóry. W chwili obecnej skóra jest miękka, nawilżona. Dodatkowo zauważyłam, że Merz Spezial działa na trądzik! Zawsze miałam jakieś pojedyncze wypryski na dekolcie, ramionach i plecach, teraz o tym problemie zapomniałam.

Podsumowując - kuracja tym suplementem diety na pewno przyniesie rezultaty, ale trzeba ba nie trochę poczekać :) Trzymiesięczna kuracja moim zdaniem w zupełności wystarczy, a warto zacząć ją teraz, przed srogą zimą. Czas mojej kuracji przypadał na upalne i słoneczne lato, czyli czas w którym moja skóra cierpi najbardziej i mogę powiedzieć tylko jedno - ten produkt się sprawdził :)

Buziaki,
Mila :)

16 komentarzy:

  1. Trzeba będzie sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie stosuję suplementów, chociaż ten zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myslałam wielokrotnie nad Merz Spezial, ale niestety jest stosunkowo drogi, a dodatkowo skład zmienił się na gorszy... Może kiedyś? ;) obs. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ok 2 lata temu przeszłam identyczną 3 miesięczną kurację tym suplementem ale nie widziałam wyraźnych efektów u siebie. na innych lepiej działa

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat szukam jakiegoś sprawdzonego suplementu :) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :****

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedys zazywała je moja babcia i bardzo jej pomogły,dobrze ze sie sprawdziły;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy byłabym w stanie przez trzy miesiące brać jeden suplement bez przerwy

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo recenzji tego produktu pojawiło się w ostatnich kilku dniach, ja nie łykam suplementów. Wolę naturalnie ulepszać dietę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktualnie stosuję Skrzypowitę, ale może później skuszę się na ten suplement :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie efekty są, szczególnie w kwestii wypadania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z chęcią wspomogłabym swoje paznokcie, skórę czy włosy, ale jednak tabletki mnie nie przekonują :)

    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  12. I love the products! Thanks for sharing.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli jednak są suplementy, które faktycznie działają. Bardzo dobra wiadomość. Jakoś do tej pory nie przekonywała mnie większość z nich.
    A czy nie kojarzysz, czy któraś drogeria internetowa ma w ofercie ten suplement? Na pewno ułatwiłoby to kupno wielu osobom.

    OdpowiedzUsuń
  14. No właśnie, przyjmując suplementy trzeba wykazać się cierpliwością. Ludzie za szybko się zniechęcają i uważają, że wydali pieniądze w błoto. Szkoda, że to aż trzy miesiące, ale przynajmniej coś pomogło uporać się z problemem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...