sobota, 1 sierpnia 2015

Merz Special Dragees po miesiącu kuracji

O początku kuracji tym suplementem pisałam tutaj, dzisiaj nadszedł czas na krótkie wrażenia po miesiącu :)

Merz Special Dragees nie straszy mnie brzydkim opakowaniem i blistrami, więc pudełeczko stoi na biurku cały czas, dzięki temu pamiętam o jego przyjmowaniu. Mam więc pełen obraz działania. Przez długi czas jednak nic się nie działa, zazwyczaj w przypadku różnych suplementów od razu widzę efekty (tzn. ;po około tygodniu - maksymalnie dwóch), w przypadku tych drażetek dopiero trzeci tydzień zaczął pokazywać efekty, a objawiły się one w nagłej poprawie stanu skóry. Teraz widzę mniejsze wypadanie włosów, ale żadne baby hair jeszcze mi się nie pokazały ;)



Nie mam żadnych sensacji żołądkowych, ani też nie odbija mi się po zjedzeniu tego preparatu ;) Poza tym jego smak jest na tyle niewyczuwalny, że nie pozostaje w ustach. W tej chwili nie mam zdania na temat tego preparatu, więc na wydanie ostatecznej opinii poczekam jeszcze dwa miesiące :)

Buziaki,
Mila :)

4 komentarze:

  1. Po zakończeniu kuracji vitapilem mam zamiar stosować ten suplement :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie kompletnie nie było widać rezultatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę po raz pierwszy :) Ale na ogół nie używam suplementów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...