środa, 6 maja 2015

Le Petit Marseillais - Suchy olejek do ciała w sprayu

Jeżeli ktoś śledzi mnie na Facebooku to pewnie wie, że pojawiło się kilka postów oznaczonych #AmbasadorkaLPM ;) Le Petit Marseillais zorganizowało akcję ambasadorską, więc obecnie testuję ich dwa produkty.... ale dzisiaj nie o nich, ich recenzję pojawią się w przyszłości :)
Dzisiaj o produkcje, który nabyłam jakiś czas temu, jeszcze przed zapisem do ich akcji i informacją o byciu wybraną :) Mowa tutaj o suchym olejku do ciała w sprayu. Kiedy kupiłam felerny olejek awokado Bielendy (który przypominam nie robi nic a na dodatek nie psika, ale pluje zawartością) moje oko na dłuższą chwilę zawiesiło się na tym produkcje, ale... no cóż, cena 37 złotych skutecznie odstraszyła. Ale zaintrygował mnie na tyle, że sięgnęłam po niego na promocji z pełną świadomością, że suchy olejek będzie mieszanką olejków z innymi substancjami :)


Jako, że ostatnio zaczynam wszystkie recenzję od dupy strony to i tą zacznę od składu:
Isopropyl myristate, Sesamum Indicum Seed oil, Isopropyl palmitate, Isopropyl laurate, Parfum, PEG-40 Sorbitan peroleate, Argania Spinosa Kernel oil, Prunus Amygdalus Dulcis oil, Butyrospermum Parkii butter, BHT, Propylparaben, Hexyl cinnamal, Linalool

Olejki są, ale jest więcej innych substancji zmiękczających i nawilżających, może działać komodennie, więc nie polecam stosować na twarz (aczkolwiek producent też tego nie proponuje ;)). Opakowanie jest proste i bardzo mi się podoba jego design - po prostu w stylu Le Petit Marseillais. Do tego wieeeeeeeeelki plus za to, że spray jest sprayem! Psika fajną mgiełkę, która równo daje się rozpylić na ciało. Nie za dużo, nie za mało. Jest dosyć wydajny, więc cena jest rekompensowana długim okresem używania.


Jak wygląda sprawa "suchości" tego olejku? Powiedziałabym, że bardzo okej! Po chwili olejek schnie, a jeżeli posika się go za dużo to wystarczy rozetrzeć go ręką i szybko wysycha. Bardzo fajna opcja na plaży, zwłaszcza, że olejek pozostawia lekki "glow", który nie powinien być mylony z tłustością, bo skóra w dotyku jest sucha. Cudownie podkreśla opaleniznę i nadaje skórze zdrowy połysk. 
Samo nawilżanie nie jest jakieś spektakularne. Powiedziałabym, że działa lepiej na wilgotną skórę po kąpieli niż nakładany na suche ciało. Używany systematycznie poprawia nawilżenie stopniowo, jednak i tak skóra najlepiej prezentuje się zaraz po jego nałożeniu. Na włosy stosowałam go kilka razy, na 15 minut przed myciem jak zalecił producent, ale nie widziałam żadnych większych efektów, chociaż zmywał się bez kłopotów delikatnymi szamponami.
Powiem jeszcze kilka słów na temat zapachu, bo wiem, że wiele osób jest w nim zakochana... ja do nich nie należę. Zapach nie jest zły, ani chemiczny, raczej orzechowy i bardzo naturalny, ale nie do końca mi pasuje. Przy skórze utrzymuje się dosyć długo, ale jeżeli nie przyciśnie się nosa do skóry to go raczej nie czuć.


Podsumowując - dobry produkt, ale nic mi nie urwał. Jednak ładne opakowanie i sprawny aplikator skradły w pewnym stopniu moje serce ;) Myślę, że mimo swoich wad ten suchy olejek prędzej czy później znajdzie stałe miejsce w mojej łazience latem, kiedy chcę wskoczyć szybko w krótkie spodenki i do niczego po drodze się nie przykleić!

Znacie ten olejek? A może używacie innych "suchych olejków"?
Buziaki, Mila :)

13 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze takiego suchego oleju ale bardzo mnie ciekawią :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ich żele i kremy do rąk, ale olejek jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę ciekawy wpis, podoba mi się estetyka twoich postów. Mam małe pytanie czy problemem było by otrzymanie twojej opinii o naszej stronie www.blondynkitezgraja.pl ? Być może zainteresuje Cię też wpis, który dzisiaj wstawił Marek dotyczący naszego nowego projektu rysunkowego http://blondynkitezgraja.pl/bayonetta-level-88/

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam markę,jednak olejek pierwszy raz widzę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to moj ulubiony olejek i kocham go :) do ciala i wlosow! Rowniez stosuje na lekko wilgotna skore. Cena mnie zabilas! We Francji ten olejek kosztuje ok 5 euro, wiec duzo taniej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowałaś mnie tym suchym olejkiem - bo ogólnie do olejków raczej jestem uprzedzona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na plaże przyda się taki olejek ale w domu raczej bym nie chciała go stosować, wolę coś bardziej odżywczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa jakby sprawdził się na mojej bardzo przesuszonej skórze nóg.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...