sobota, 4 kwietnia 2015

Serum, które uratowało moje stopy! Nail Care Serum|Kosmed

Jakieś półtora miesiąca temu moja skóra zaczęła wariować. Zaczęło się trochę wcześniej od zwiększonej ilości wyprysków, które dosyć szybko zostały opanowane. A potem zaczęła masakrycznie się przesuszać, ale o dziwo tylko na ustach, dłoniach i stopach. Na ciało mogłam nie nakładać balsamu, bo chociaż moja skóra jest ogólnie sucha, to jakoś lepiej się nawilżała i przyjmowała kosmetyki. Za to usta i reszta... No cóż, wystarczyło, że wieczorem nie nałożyłam grubej warstwy pomadki ochronnej, a rano budziłam się z popękanymi do krwi ustami. Tak samo ręce - jeden dzień nie nałożyłam kremu do rąk i całe zrobiły się szorstkie, nieprzyjemne i popękane. Najgorzej chyba było ze stopami, które pękały i do tego dawały okropne uczucie swędzenia i dyskomfortu. Na szczęście miałam w domu kosmetyk firmy Kosmed, który został mi wysłany dosyć dawno temu, a miałam go zamiar używać na basen jako ochronę przed grzybicą. Okazało się jednak, że spektrum działania ma bardzo szerokie i sięgnęłam po niego szybciej niż myślałam.


Mowa o Nail Care Serum ochronne serum do stóp i paznokci, którego składniki mają robić teoretycznie to:
Łagodzą i usuwają objawy infekcji grzybiczych.
Przyspieszają regenerację skóry i płytki paznokci.
Działają bakteriobójczo, grzybobójczo i antywirusowo.
Delikatnie nawilżają i odżywiają skórę.
Działają odświeżająco.

Cała specyfikacja jest tutaj- KLIK. Skład serum jest mega krótki i mega dobry, bo jest to parafina, olejek herbaciany, olejek rumiankowy oraz olejek geraniowy. Firma Kosmed zamknęła produkt w bardzo wygodnym i niewielkim opakowaniu z pędzelkiem - dokładnie takim samym jakie stosuje się na przykład w przypadku lakierów do paznokci. W sklepie firmowym kosztuje 11 zł. Zapach jest mocny i charakterystyczny dla olejku herbacianego - czyli jak dla mnie mocna mięta i eukaliptus w starym, zbutwiałym drewnianym domku :D Jest to trochę duszący zapach, ale w końcu aplikuje się go na stopy i nie za bardzo dociera do nosa, szybko się też ulatnia. Serum jest oleiste, ale szybko się wchłania.

Co do działania to dzięki zawartości parafiny doskonale ochrania skórę i uelastycznią ją. O parafinie w postacie nafty kosmetycznej pisałam TUTAJ. Sama parafina nie ma właściwości pielęgnacyjnych, ale tworzy zabezpieczenie na skórze. Wydaje mi się, że największą magię robi olejek herbaciany, który zniwelował swędzenie i podrażnienie, a także załagodził stany zapalne, które tworzyły się w pękniętej skórze. Produkt nakładałam na popękane miejsca dwa razy dziennie, bez problemów można było na niego ubrać skarpetki i nie martwić się o ich zatłuszczenie, bo szybko się wchłania i łatwo się spiera. Pierwsze efekty widoczne są po nałożeniu i jest to natychmiastowa ulga. Po 2 tygodniach poprawa była naprawdę duża i skóra zaczęła wracać do normalności, największe zmiany zostały zaleczone. Potem do pielęgnacji włączyłam maść Flexidol i w sumie teraz stopy są prawie w stanie wyjściowym.

Serum stosowałam też przez 2 tygodnie przy okazji na paznokcie rąk (ze względu na olejek herbaciany, który ma pozytywny wpływ na wzrost paznokci) i widziałam, że poprawiło ich stan. Ogólnie jest dosyć wydajne, głównie dzięki pędzelkowi, który minimalizuje stosowaną ilość. Po to serum sięgnęłam trochę w akcje desperacji... i jak widać było warto :) Naprawdę jestem wdzięczna niezmiernie temu kosmetykowi i już w planach mam zakup kolejnego opakowania, bo stosuję je cały czas, teraz raz dziennie i chociaż jeszcze trochę go zostało, to nie chcę robić sobie od niego przerwy.

Znacie to serum? A może macie inny kosmetyk, który uratował Wasze stopy? 
Buziaki, Mila :)

***
A tak przy okazji - wesołej Wielkanocy :)

5 komentarzy:

  1. ja na razie mam spópki idealne chociaż to :) Pozdrawiam Kasia Wesołych Świąt!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe szczęście nie mam takiego problemu :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam i lubię :) ja od siebie dodam, że też świetnie sprawdza się jako zabezpieczenie w razie"w" i jak idę na basen to zawsze je używam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że nie mam takiego problemu :)
    Wesołych świąt !

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nigdy nie miałem problemów ze stopami i paznokciami, nie zmienia to jednak faktu że artykuł jak i produkt bardzo ciekawe, w razie czego wiem po co sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...