środa, 29 kwietnia 2015

Olejek dla skóry tłustej i mieszanej|Olejek z drzewa herbacianego Etja

Olejek z drzewa herbacianego - kto go nie zna? Chyba każda z nas chociaż raz o nim słyszała :) Ja swoją pierwszą przygodę miałam z nim kiedy miałam jakieś 12/13 lat i kanałowe leczenie zęba... które nie za bardzo wyszło dentystce i pół twarzy mi opuchło ;) wtedy stosowałam napar z szałwii oraz olejek herbaciany do płukania jamy ustnej.

***
Przed napisaniem więcej na temat olejku z drzewa herbacianego chciałabym podkreślić baaaardzo ważną sprawę - na wielu stronach można przeczytać, że jest on bezpieczny w stosowaniu solo jako jedyny olejek eteryczny. Wszystkie inne olejki rozcieńcza się z olejem bazowym. Jednak nie zalecam stosowania olejku z drzewa herbacianego w postaci nierozcieńczonej! Jeżeli chcecie poeksperymentować kosztem swojej twarzy to proszę bardzo ;) ale co najwyżej myślę, że na niezbyt wrażliwej skórze może być stosowany jedynie punktowo bez rozcieńczenia. Natomiast nałożenie go na całą twarz, która na dodatek jest jeszcze podrażniona (po kwasach albo po peelingu, czy chociażby sama w sobie jest wrażliwa) może po prostu skończyć się oparzeniami. Niestety widziałam kilka blogerek, które polecały stosowanie tego olejku solo na całą twarz, często po różnych zabiegach :/ Olejki eteryczne są naprawdę silne i skoncentrowane, więc nawet tak pozornie bezpieczny olejek jak ten z drzewa herbacianego może mocno podrażnić. Warto więc zachować rozwagę i stosować zalecane propocje czyli 3 - 5 kropli olejku eterycznego na 10 - 12 kropli oleju bazowego (może to być rycyna, olej kokosowy, olej jojoba, ze słodkich migdałów). Najlepiej zaczynać od najmniejszych wartości a potem obserwować reakcję skóry i po prostu zwiększać ilość olejków eterycznych. Jeżeli więc nie wiecie jak wasza skóra reaguje na dany olejek nie słuchajcie kogoś kto zapewnia Was, że nic się nie stanie! Właściwie używane olejki eteryczne nie robią krzywdy, oczywiście o ile nie jest się na nie uczulonym :)
***


Olejek z drzewa herbacianego pojawił się w moim życiu na stałe kilka lat temu, kiedy okazało się, że mam okropne uczulenie na ukąszenia muszek. Moje nogi w ciągu jednej nocy spuchły jak balony i pokryły się twardymi bąblami. Otrzymane w aptece leki mi nie pomagały, ale akurat nie miałam w domu tego olejki, więc w akcie desperacji posmarowałam nogi maceratem łopianowym z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego, który stosowałam do włosów i w ciągu jednego dnia nastąpiła znaczna poprawa. A potem już popędziłam do apteki po olejek herbaciany :) Jakiś czas temu pisałam Wam TUTAJ o produkcje, który uratował moje stopy i też ma w składzie sporo olejku herbacianego.

Olejek herbaciany ma bardzo szerokie spektrum działania jest on olejkiem antyspetycznym, przeciwzakaźnym, bakterio oraz grzybobójczym, przeciwbolowym oraz antywirusowym. Do tego doskonale odświeża. Więcej informacji na jego temat możecie znaleźć TUTAJ jest to strona ukazująca produkt, którego używam obecnie, czyli olejek z drzewa herbacianego Etja, warto dodać, że jest to produkt naturalny.
Pamiętajcie, żeby na skórę oraz ogólnie do inhalacji czy sprzątania używać tylko naturalnego olejku! Często można kupić bowiem olejki zapachowe, które są przeznaczone do kominków aromatycznych, ale to tylko chemiczna kompozycja, która absolutnie nie może być nakładana na skórę! Poza tym taki olejem w inhalacji nie działa tak dobrze jak naturalny olejek. Dlatego też polecam korzystanie ze sklepu Etja, nie tylko ze względu na to, że z nimi współpracuję, ale głównie ze względu na to, że olejkami eterycznymi zajmują się od 20 lat, więc znają się na rzeczy. Mogę też polecić Mazidła oraz Zrób Sobie Krem, bo z ich olejków eterycznych też korzystałam. Więc jeżeli kupujecie zwłaszcza olejki eteryczne to róbcie to u sprawdzonych sprzedawców, bo inaczej może okazać się, że zakupiony został sztuczny olejek :/ Kupując w aptekach też trzeba na to zwrócić uwagę!

Zawartość limonene oraz linaloon nie świadczy o tym, że olejek jest sztuczny, bo to naturalne substancje występujące w tym olejku, po prostu powyżej określonej zawartości muszą być wymienione na opakowaniu :)
A w ramach ciekawostki dodam, że drzewo herbaciane czyli Malaleuca Alternifolia nie ma wiele wspólnego z herbatą, ani nawet nie jest drzewem tylko krzewem. Za to jest "kuzynem" krzewów Manuka, których liście pomagają w walce z trądzikiem (i wylądowały w kosmetykach Ziaja z serii Liście Manuka). A samo drzewo herbaciane wygląda tak: (źródło australianseed.com)



Olejek z drzewa herbacianego Etja jest zapakowany w kartonik z ulotką na której można znaleźć najważniejsze informacje dotyczące stosowania olejków eterycznych, bardziej rozbudowane informację można odnaleźć na stronie Etja KLIK. Sama buteleczka jest wykonana z ciemnego szkła i ma porządną zakrętkę, dzięki temu nawet w podróży nic się nie wyleje. Dzięki kroplomierzowi/zakraplaczowi (czy jak tam się to ustrojstwo nazywa :P) można bez problemów odmierzyć ilość olejku. Wielki plus za to, że kropelki lecą dosyć szybko, bo w wielu opakowaniach tego typu trzeba czekać wieki zanim kropelka zdecyduje się na wypadnięcie ;)



Do czego ja stosuję olejek z drzewa herbacianego? Przede wszystkim jest on doskonały dla skóry tłustej i mieszanej. Doskonale odświeża, oczyszcza i ściąga skórę, pomaga też zwalczyć niedoskonałości. Mieszam go albo z tonikiem i przecieram skórę płatkiem kosmetycznym, albo po prostu mieszam go z olejem bazowym i nakładam na noc. Rano wszystkie zaczerwienienia są zgaszone. Myślę, że przypadnie on do gustu wszystkim właścicielkom skóry mieszanej oraz tłustej, bo jego działanie jest dosyć konkretne oraz szybkie. Warto jednak pamiętać, że może on wysuszać, więc umiar jest kluczowy :)

Olejek ten doskonale działa też na wzrost paznokci! Pamiętacie odżywkę olejową Laura Conti KLIK? Też go miała w składzie :) Moja ulubiona mieszanka na porost paznokci to olej kokosowy plus olejek z drzewa herbacianego plus olej ze słodkich migdałów! Taka mieszanka daje prawdziwego kopa paznokciom oraz pielęgnuje skórki.

Inne zastosowania urodowe olejku z drzewa herbacianego Etja to:
- używam go przy pedicure jako dodatek do wody, w której moczę nogi
- dodaję odrobinę do peelingu do skóry głowy - cukier mieszam z łyżką odżywki oraz kilkoma kropelkami olejku eterycznego z drzewa herbacianego, taki peeling doskonale odbija włosy od nasady, odświeża je oraz zapobiega przetłuszczaniu
- aromatyzacja powietrza z jego użyciem jest naprawdę przyjemna i relaksująca

Nie miałam jeszcze okazji stosować go na opryszczkę, ale na pewno wypróbuję, bo słyszałam, że działa wyśmienicie przy tym problemie, a jak pewnie wiecie dotykał on mnie niespotykanie często i nadal lubi o sobie przypomnieć :/


Olejek z drzewa herbacianego stosuję także do sprzątania oraz do prania, zwłaszcza w przypadku bielizny i ręczników właśnie ze względu na jego odkażające właściwości. Na Targach Kosmetycznych udało mi się też dobrać orzechy piorące, więc teraz w pewnym stopniu moje pranie jest bardzo eko :) Używam go także do czyszczenia łazienki, bo pozostawia świeży zapach.

No właśnie - zapach. Zapach olejku jak dla mnie jest miętowo-eukaliptusowo-zbutwiały :P Ale można się do niego przyzwyczaić, a stosowany do czyszczenia, na ciało, czy do kominków gubi tą zbutwiałą nutę i jest całkiem przyjemny. Warto jednak wiedzieć, że zapach jest na tyle silny, że przebija się przez wszystkie inne.

Myślę, że to produkt naprawdę godny uwagi i powinien znaleźć się w każdej łazience oraz apteczce. Zwłaszcza teraz, kiedy zaczyna się sezon na muszki oraz komary ;) Do tego dochodzi niska cena, tutaj kosztuje niecałe 10 zł za 10 ml, w podobnej cenie można go znaleźć też w innych miejscach.
Jeżeli chcecie poznać inne olejki eteryczne to szeroki wybór znajdziecie w sklepie Etja, który oferuje też oleje do pielęgnacji ciała i włosów

Znacie olejek z drzewa herbacianego? Do czego go używacie?
Buziaki, Mila :)

6 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ten olejek, ma świetne zastosowanie i polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię go choć nadużywany może nieźle przesuszyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zapach olejku herbacianego, ale mam suchą skórę i boję się większego przesuszenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś na pewno wypróbuje na twarz. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejku używam od bardzo dawna. Na początku mojej przygody z nim, nie mogłam znieść okropnego zapachu, jednak dałam mu szansę. Dzięki temu znalazłam ratunek dla mojej cery, kiedy na mojej twarzy zaczyna się pojawiać jakaś krosta. Jest to jedyny sposób, który mi pomaga. Wystarczy, że posmaruje olejkiem obszar gdzie zaczyna się coś wykluwać a po jednej nocy od razu widać różnicę. Do tego ta cena i wydajność. Dla mnie to najlepszy sposób na walkę z wypryskami.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...