niedziela, 29 marca 2015

Mixa?Nie, dziękuję!

O tym produkcje wspomniałam już TUTAJ i oceniłam go jako działający, godny uwagi, nie nadający się pod podkład. Czy moje zdanie się zmieniło po dłuższym czasie użytkowania? Tak i to sporo!



Obecnie mam ogromny, naprawdę ogromny problem, żeby go wykończyć! Męczy mnie tępy zapach, męczy mnie konsystencja i ta wieczna lampa na gębie. Męczy mnie też to,  że moja skóra zaczyna być w trochę gorszym stanie :/ Sam krem CC od Mixy faktycznie działa na zaczerwienione miejsca i łagodzi je, po wyjściu na mróz nie miałam czerwonych policzków jak Święty Mikołaj. Wydawało mi się, że też lekko wyrównał koloryt. Mimo to strasznie męczy jego tłusta i klejąca konsystencja (a ponoć taka nie miała być!), świecenie, a na dodatek bardzo się roluje na twarzy! Nie podrażnił.

To taki kosmetyk dobry - nie dobry, zależnie chyba od punktu siedzenia ;) Wykańczam go mieszając z olejkami i w ten sposób jakoś lepiej mi się go zużywa. Z pewnością jednak nie sięgnę już po tą wersję kremu!

Znacie go? Jaka jest Wasza opinia o nim?
Buziaki, Mila :)


6 komentarzy:

  1. ja mam na niego cały czas chęć;)

    OdpowiedzUsuń
  2. brr, nienawidzę tłustych kremów i tego typu produktów...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś też go miałam i mnie nie powalił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię jak coś mi się klei na twarzy. Mam wrażenie, że jestem wtedy brudna :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam tego kremu, ale mam z nim raczej pozytywne wspomnienia. Nie uczulał mnie, nie powodował dziwnych czerwonych plamek co niekiedy mi się zdarza po niektorych kremach, no i filtr UV :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś ich płyn micelarny, szału nie było :). Jakoś ogólnie nie ciekawią mnie ich produkty

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...