piątek, 16 stycznia 2015

Skinetic - kremy do skóry wrażliwej, które się u mnie nie sprawdziły

Brrrrr... koszmarek! Właśnie taka jest moja pierwsza reakcja na wspomnienie kremów Skinetic 30+, czyli nawilżających kremach na pierwsze zmarszczki. Tak w ogóle to jeszcze do trzydziestki mi trochę brakuje (jakieś 7 lat), ale moja skóra genetycznie ma skłonność do zmarszczek i dużego przesuszenia, więc używanie takich kremów to dla mnie nic nowego. Zresztą patrzę na składniki, a nie na to co napisał producent na opakowaniu :) I nie, skóra mi się nie rozleniwi, to tylko mit ;)

Mam (a raczej miałam) krem na dzień i na noc z tej serii. A w zapasach jeszcze jest krem pod oczy i tonik, które za jakiś czas mam nadzieję zużyję i mam szczerą nadzieję, że nie będą tak złe jak kremy do twarzy.


Parafinowy koszmarek - to doskonałe określenie Skinetic. Parafina w kremach nie robi na mnie zazwyczaj żadnego efektu, ot składnik jak każdy inny. Ale w tych kremach strasznie zapychała, dodatkowo po kremie skóra się świeciła jak bożonarodzeniowa bombka i to przez długi czas. Miałam też wrażenie, że skóra jest śliska, nieprzyjemna i krem nic, a nic na nią nie działa... chyba za dużo parafiny, za mało innych rzeczy :/ Do tego zapach dosyć duszący i nieprzyjemny. Szkoda, bo ta seria zapowiadała się tak dobrze, niestety nie poleciłabym jej nikomu. Za 30 zł / krem można znaleźć coś o wiele lepszego,a za niewiele więcej można już kupić jakiś naturalny, ekologiczny krem.


Kremy poszły do mojej mamy i jej za to bardziej odpowiadają, czyli jak zawsze - każda skóra ma inne potrzeby. Mam nadzieję, że w przypadku kremu pod oczy i toniku firma postarała się bardziej.

Znacie produkty tej serii? Może u Was się sprawdziły?
Buziaki, Mila :)

9 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii i mieć nie chce. Kupiłam ostatnio krem ze starej mydlarni. Używam od tygodnia i juz kocham. Zero parafiny dobre nawilżenie i wchłania się na mat. Jedyny minus to nie ma filtrów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdziły :/ Przynajmniej dobrze, że pasują Twojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli chodzi o kremy do twarzy to ja używam tylko z la roche posay effaclar h. Używałam go przy mojej kuracji trądzikowej i się sprawdził świetnie dlatego nadal jest w mojej kosmetyczce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No jak widać nie wszystko idealnie będzie pasować do każdego rodzaju skóry. ;) Jeden plus, że twojej mamie pasują i nie zmarnują się :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To pewnie i na mojej buźce by się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kojarzę i nie mam zamiaru przetestowywać. Swoją drogą muszę ogarnąć ten temat roślinnych komórek macierzystych, widzę że to ostatnio modne :-P.

    OdpowiedzUsuń
  7. zupełnie nie znam tej firmy, raczej wybieram kosmetyki znanych, ogólnodostępnych firm :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...