czwartek, 29 stycznia 2015

Samoopalacz, który nie śmierdzi? Vita Liberata, pianka pHenomenal!

Nie jestem wielką fanką bladej skóry u mnie, gdyż jako posiadaczka skóry o mocno żółtym tonie zimą moja skóra zamiast być porcelanowa jest szara. Ale nigdy nie byłam w solarium, a nie uśmiecha mi się opalanie zimą ;) więc jedyne rozwiązanie jakie mi pozostało to samoopalacze i balsamy brązujące. Przetestowałam ich kilka i na dłuższą metę została z balsamami, dlaczego? Bo wszystkie samoopalacze jakie stosowałam miały ten okropny, chemiczny zapach, a do tego łatwo było sobie nimi zrobić krzywdę w postaci zacieków, a jeszcze jakby tego było mało większość miała mocno marchewkowy kolor, więc zrezygnowałam. Balsamy też nie do końca się sprawdzały i stanęło na tym, że od jakiegoś czasu chodziłam mocno szarawa :(


Na szczęście są na tym świecie jeszcze dobre osoby, które robią dobre samoopalacze! Na pewno dobrym samoopalaczem jest Vita Liberata i ich pianka samoopalająca pHenomenal. Mój kolor to Medium i używam w zestawie z rękawicą Vita Liberata.


W tym samoopalaczu podoba mi się kilka rzeczy:
  • nie śmierdzi! ani podczas aplikacji, ani na skórze (a skóra po nim pachnie jak skóra nagrzana słońcem, serio!)
  • nie smuży - próbowałam nałożyć zarówno rękawicą - i w takiej sytuacji nie ma opcji, żeby się nie udało! jak i bez i mam takie samo wrażenie, że produkty jest bezproblemowy w aplikacji
  • nie wysusza
  • fajna, łatwo rozprowadzająca się konsystencja
  • zawiera bardzo dużo organicznych składników! w sumie to wszystkie składniki poza barwiącymi są naturalne albo posiadają ecocert
  • nie barwi ubrań - ja po nałożeniu go przez około godzinę staram się nie nakładać nic na skórę, a potem wskakuję w jasną piżamę i nie zdarzyło mi się, żeby zafarbował
  • jest wydajny - dwie/trzy pompki starczą na całe nogi
  • efekt jest naturalny i można go stopniować dokładając kolejne warstwy

Kolor Medium jest dla mnie idealny, nie mam jaśniutkiej karnacji, a efekt można sobie dowolnie stopniować, chociaż ja zazwyczaj zostaję przy jednej warstwie. Po aplikacji trzeba pamiętać, żeby przez jakieś 12 godzin nie nakładać żadnych balsamów, aby kolor się utrwalił.




Jak długo efekt się utrzymuje? Nakładając produkt raz mam pewność, że przez 1,5 tygodnia efekt jest mocny, potem zaczyna delikatnie blednąć i po 2 tygodniach od aplikacji nakładam samoopalacz kolejny raz. Można efekt przedłużyć do około 3 tygodni nakładając samoopalacz 3 razy stosując przerwę przynajmniej 6 godzin i biorąc prysznic pomiędzy aplikacjami.

Pierwsze zdjęcie to lewa ręka, która nie została opalona w ramach testu ;) Kolejne dwa to próba uchwycenia efektu samoopalacza. Jak widać kolor jest bardzo złocisty i pięknie wygląda w słońcu!





Powiem też kilka słów o rękawicy do aplikacji, która znacznie ułatwia pracę, jest ona dwustronna i tylko jedna strona nadaje się do aplikacji - tą gąbkowata. Jest bardzo miękka, cienka i daje doskonałe wyczucie podczas aplikacji. Nie do końca, jednak się dopiera i pozostają lekko różowe przebarwienia po samoopalaczu, lecz są prawie niewidoczne. Poza tą wadą rękawica jest bardzo wytrzymała i odporna na mycie i wyciskanie.




Wady? Ahhhh tak, kosmetyk idealny musi mieć zawsze jakąś wadę ;) W tym przypadku to niska dostępność (głównie Sephora, kilka sklepów w sieci), ale też spora cena w okolicach 160 zł. Warto też dokupić do zestawu rękawicę, która bardzo ułatwia aplikację,a  to kolejne 30 zł wydatku, który jednak zostanie z nami dłużej. Licząc, jednak, że produkt jest dosyć wydajny poprzez swoją konsystencję to myślę, że jest to zakup warty uwagi dla osób, które lubią lekką opaleniznę :) Jak dla mnie ten produkt jest świetny i mimo wysokiej ceny chętnie po niego sięgam i będę nadal sięgać z mała przerwą na miesiące letnie :)

Skład dla zainteresowanych:
Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Water (Aqua, Eau)*, Dihydroxyacetone***, Cocamidopropyl Betaine, Saccharide Isomerate***, Tocopheryl Acetate, Cucumis Sativus (Cucumber) Extract**, Hammamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract**, Fucus Vesicolosus (Bladderwrack) Extract**, Papaya (Papaya) Fruit Extract**, Citric Acid, Punica Granatum (Pomegranate) Extract*, Rubus Ideaus (Raspberry) Extract*, Litchi Chinensis (Lychee) Extract**, Glycyrrhiza Glabra (Liquorice) Extract*, Vitis Vinifera (Grape) Extract**, Gingko Biloba Extract*, Sodium Benzoate, Betain, Potassium Sorbate, CI 17200 (Red 33), CI 42090 (Blue 1), CI 19140 (Yellow 5), CI 60730 (Ext. Violet 2), CI 14700 (Red 4)
*Organic / **Natural Origin / ***Ecocert

Znacie ten samoopalacz? A może maci jakiś inny, który możecie mi polecić?
Buziaki, Mila :)

***ROZDANIE***
Jeżeli nie chcecie wydawać pieniędzy, a chciałybyście przetestować tą piankę (w wybranym odcieniu) + rękawicę to zapraszam na mój fanpage na FB, trwa tam rozdanie w którym można wygrać tą piankę :) 

15 komentarzy:

  1. nie uzywam samoopalaczy chociaz na to nie musze kasy wydawac bo mam ciemna cere:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ciemną, ale u mnie na zimę robi się jakaś szara, zamiast bledsza :D

      Usuń
  2. Boję używać samoopalaczy, boję się że zrobię sobie nim krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórymi można, tym jeszcze mi się nie zdarzyło :)

      Usuń
  3. Nie jestem fanka tego typu produktów, wszystkie, jakie widziałam strasznie, śmierdziały i zostawiały plamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czasu, kiedy nie poznałam tego samoopalacza miałam dokładnie takie same wrażenia, na szczęście ten jest inny :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie efekt fajny i opis również, ja jednak rzadko stosuję samoopalacze. Mam taki najtańszy z rossmana Sunozone i też nie śmierdzi i nie brudzi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie efekt fajny i opis również, ja jednak rzadko stosuję samoopalacze. Mam taki najtańszy z rossmana Sunozone i też nie śmierdzi i nie brudzi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym się bała użyć samoopalacza, pamiętam jak koleżanka miała całe nogi w plamy. ;) Ciesz się, że nie mam typowo bladej karnacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. brud pod paznokciami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie brud, a biała farba olejna ;)

      Usuń
  9. Nie lubię samoopalaczy więc sie nie pokuszę ale dobrze ze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś mnie do samoopalaczy nie ciągnie :P. Zawsze sobie zrobię nimi krzywdę :(.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...