piątek, 23 stycznia 2015

Różowy lakier zrobi z Ciebie zdzirę!

*** test jest metaforyczny, różowy lakier to tylko przykład i przenośnia :) ***
Przez lata unikałam różu (do białych kozaczków na szczęście nigdy nie miałam ciągotek). Ale do różu tak. I nie chodziło tutaj o pudrowy róż (chociaż takiego też nie nosiłam), ale bardziej o neonowy róż, który podobał mi się w umiarkowanych ilościach, a najbardziej na paznokciach. Przez lata, jednak go nie nosiłam, dlaczego? No cóż... żeby nie zostać zdzirą, bo różowy lakier do paznokci robi z Ciebie zdzirę, nie wiecie o tym? 



Jaka jest zdzira każdy wie - wredna, prawdopodobnie cierpi na bitch face (hej, to tak samo jak ja!), piękna i na pewno odbije Ci faceta i kota! Kwintesencja zła i próżności, cholerna księżniczka na ziarnku grochu. No i pewnie ma duże cycki, które wywala na widok publiczny. I koniecznie ubrana jest na różowo, albo przynajmniej ma różowy lakier na paznokciach, a w szafie białe obuwie. Głupio przez lata myślałam, że nałożenie na siebie różowego uczyni ze mnie zdzirę w oczach innych. Dodajmy do tego, że mam spory biust (a jak pisała Ania na swoim blogu "Różnica między miłą dziewczyną a suką leży w....wielkości miseczki") i zestaw zdzirowata Mila jest gotowy. Kiedy miałam 15 lat i ktoś zwracał uwagę na mój spory jak na mój wiek biust to czułam jakby wymierzył siarczystego policzka, bo zazwyczaj w takim celu były kierowane to uwagi. Akceptacja przyszła z czasem i zaczęłam nosić dekolty i nie wstydzić się tego... bo w sumie dlaczego powinnam wstydzić się tego, że mam miseczkę większą niż może rówieśniczki? W tym samym mniej więcej czasie pojęłam, że życie jest po prostu za krótkie, żeby no nosić różowego lakieru na paznokciach.

Zanim to zrozumiałam to bardzo łatwo przychodziło mi ocenianie innych. Kobieta w wysokich szpilkach i miniówce? Pewnie jest łatwa. Opalona blondyna? Pewnie podstarzały kochanek zabrał ją na wczasy w Egipcie. W pewnym sensie, kiedy zaczęłam nosić się jak zdzira, zrozumiałam, że w sumie nią nie jestem i nie mam prawa oceniać innych pod względem wyglądu. Skomplikowane prawda? Ale dosyć łatwe do realizacji i zrozumienia. Po prostu zdjęłam w moim umyśle wszystkie łatki jakie mogli mi przyczepić ludzie - suka, zdzira, gruba, łatwa... przestały po prostu dla mnie mieć znaczenie. Bo mogę być taka jaka chcę, ale to JA określam jaka jestem i komuś może się to podobać, a komuś nie - lecz nikt nie może mieć o to do mnie pretensji!

Każdy ma prawo nosić się tak jak chce. Dziewczyna nosi króciutkie szorty i stringi naciągnięte do połowy pleców? Nie grzeje mnie to, ani nie ziębi. Pani w rozmiarze XXXL nosi obcisłe legginsy i przykrótką bluzeczkę? Spoko, ja bym tak się nie ubrała, ale to automatycznie nie daje mi prawa do krytykowania. Wiecie jak wielką zmienia w Tobie takie sposób myślenia? To tak jakby uwolnienie się z tych wszystkich społecznych przymusów i humor od razu staje się lepszy. Było to także wielką zmianą dla mnie, bo przestałam się przejmować tym, że mam pryszcza, nieład na głowie czy, że mam pogięte ubrania. Nagle po prostu zaczęłam cieszyć się tym, że już nie muszę się przejmować co sobie pomyślą o mnie inni.

To nie różowy lakier robi z Ciebie zdzirę, to inni ludzie chcą ją z Ciebie zrobić! 
Buziaki, Mila

18 komentarzy:

  1. fajny pomysł z tym jaśniejszym odcieniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kciuku też był, to w sumie piasek pociągnięty top coatem ;)

      Usuń
  2. Ja dla mnie to on bardziej barbiowy a nie zdzirowaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla niektórych barbie to zdzira, więc... :P

      Usuń
  3. Śliczny ten kolorek :) Ja tam róż bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. neonowy róż = zdzira --> to by było za łatwe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Cię za Twoją bezpośredniość i naturalność!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor jest śliczny! Bardzo lubię taki neonowy róż na paznokciach szczególnie latem!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja kocham zdzirowate róże :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Różowy? A ja zawsze słyszałam, że czerwony? Trend się zmienił czy jak? ;-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za różem na paznokciach, ale ten jest fajny. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam podobne nastawienie co Ty. Unikalam różu jak ognia aby właśnie nie być porównywana do barbie, teraz natomiast nie mam nic przeciwko a także sama kupuje więcej kosmetyków/ ubrań w tym kolorze ;) podoba mi się sposób w jaki piszesz. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też zaczęłam nosić róż :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  11. Ja nakładam cienkie warstwy ;) Przynajmniej dla mnie to są cienkie warstwy, gdyby były jeszcze cieńsze to musiałabym dać 3-4. Ja całkiem lubię grube paznokcie i u mnie z Seche Vite grubość była taka sama jak tych hybryd. A poza tym ja mam 'wypukłe', zaokrąglone paznokcie i może to sprawia taki efekt ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...