poniedziałek, 19 stycznia 2015

Idealna fryzura na studniówkę

Gdybym kiedyś poszła na moją studniówkę (bo na niej nie byłam, a nawet nigdy nie planował być :P) to chciałabym mieć fryzurę, która się utrzyma, która nie będzie potrzebowała tony lakieru i która nawet o 4 rano, kiedy bym wracała do domu lekko zawichrowana, nadal by wyglądała dobrze. Z powyższych powodów postawiłabym na jedną z poniższych fryzur.

Pierwsza propozycja - niedbały koczek, coś w stylu bardzo messy, nie do końca bun ;) Z ciekawą aplikacją/spinką wygląda wystarczająco elegancko, a że sam w sobie jest bardzo zawichrowany to po godzinach zabawy nadal by wyglądał równie dobrze. W razie czego taką fryzurę można bez problemów jeszcze raz ułożyć na szybko w łazience, więc żadna katastrofa nie byłaby mi straszna.



Druga propozycja - upięcie z warkoczami. Nadal trochę luźne i nie do końca poukładane, ale na pewno dosyć wytrzymałe. A poza tym warkocze mają to do siebie, że im bardziej wymięte i nie ułożone, tym więcej szyku nabierają :) Warkocza, zwłaszcza takiego nie do końca idealnego, potrafi zrobić chyba każdy, a trzymają się w kupie całkiem dobrze nawet bez tony lakieru i innych stylizatorów.



Po więcej studniówkowych inspiracji zapraszam na mojego drugiego bloga - Włosowe LOVE


A Wy jaką fryzurę miałyście, albo byście wybrały na własną studniówkę? :)

Buziaki, Mila :)

Zdjęcia pochodzą z serwisu weheartit.com

9 komentarzy:

  1. Hi, dear, great blog. And great photos to. Like them very much. I follow you, could you follow back, pls:

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja na studniówkę miałam rozpuszczone włosy, lekko podkręcone końcówki bo i tak się prostowały :( ahh kiedy to było..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koki są również bardzo dobre. ;) Te upięcie z warkoczem jest cudowne. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne upięcia, bardzo mi się podoba ta ozdoba do włosów na pierwszym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię upięcia, ale na swoją studniówkę miałam rozpuszczone fale, chciałam trochę zasłonić odsłonięte ramiona ;) No i uwielbiam fale :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba niezbyt wygodnie jest z takim stogiem włosów :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już nie pamiętam swojej studniówki :p 13 lat temu, ależ ten czas leci.
    Miałam wyprostowane włosy, wywinięte na wierzch.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne fryzury i dość uniwersalne, nie tylko na studniówkę czy wesele.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...