sobota, 10 stycznia 2015

Dlaczego zrezygnowałam z niemycia włosów szamponem?

Dawno, dawno, dawno temu zaczęłam pewien eksperyment... który nigdy się nie zakończył :P Pojawiły się tylko te dwie notki:



W szkicach mam nawet podsumowanie 2. tygodnia, ale nie miałam czasu go dokończyć, w 3. tygodniu też nie miałam czasu i stwierdziłam, że zrobię podsumowanie po miesiącu. A po miesiącu zachorowałam i najzwyklej w świecie w związku z gorączką dużo się pociłam no i musiałam myć głowę dwa razy dziennie. To dla mnie coś normalnego, a w trakcie choroby umieram przy temperaturze 38 stopni i nie miałam nawet siły na nakładanie czegoś innego niż szamponu. Ot cały sekret niedokończonego eksperymentu ;) czyli proza życia.


W sumie doszłam do 4 dni bez konieczności mycia włosów i najlepszą metodą była na pewno soda oczyszczona oraz glinka, które wbrew moim obawom nie przesuszały skalpu, ale fajnie regulowany wydzielanie sebum. Problem jednak pojawiał się na końcach, bo o ile na początku dobrze sobie radziły to  pod koniec miałam wrażenie, że soda nie doczyszcza ich w należyty sposób, a dodając do tego moje wieczne problemy z plątaniem się włosów to tworzyły mi się czasami dready :P A z założenia metoda miała polegam na zrezygnowaniu także z odżywek i masek... a w moim przypadku to mało możliwe, no chyba, że obcięłabym włosy prawie całkowicie, bo są cienkie i plączą się bardzo, bardzo mocno.

Dlaczego nie kontynuuje? Bo chyba zaspokoiłam swoją ciekawość ;) Aczkolwiek nie powiem, żebym całkowicie zrezygnowała, jednak nie mogę na pewno powiedzieć, ze absolutnie nie korzystam z szamponu. Korzystam, ale rzadko, zazwyczaj włosy myję Facelle, a bardzo często używam sody oraz glinki z mąką ziemniaczaną, które są bardzo fajnymi metodami. Z odżywki czy maski, jednak nigdy przenigdy nie zrezygnuję :P Pewnie mogłabym to tego dojść, ba! Jestem pewna, że mogłabym do tego dojść, ale w chwili obecnej mam za dużo odżywek i masek do przetestowania i tyle.

Pewnie prędzej czy później wynajdę jakiś inny eksperyment urodowy do przetestowania na sobie ;)

Buziaki, Mila :)

8 komentarzy:

  1. Ja uwieliam oomo :) z odżywek i masek również nie potrafiłabym zrezygnować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. będę czekać co jeszcze zmajstrujesz :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o takich sposobach...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chyba bym z masek nie mogła zreygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Facelle do włosów się nie sprawdza, ale za to uwielbiam szampon Hipp;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy eksperyment :D Ja tak samo jak Ty nie mogłabym zrezygnować z odżywek i masek tym bardziej że mam długie i gęste włosy, które po myciu byłoby ciężko rozczesać gdyby nie odżywka :) Buziaki i dzięki za komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze można poeksperymentować :) O ile szampon da się zastąpić tak maski czy odżywki nie zastąpiłabym niczym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestey ja z szamponu nie zrezygnuję, choć staram się jak ognia unikać mycia włosów co dzień. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...