czwartek, 13 listopada 2014

O kawie słów kilka + KONKURS

Dzisiaj będzie o kawie, ale wbrew oczekiwaniom niekoniecznie będzie to tylko i wyłącznie o kawie w kosmetyce :) Generalnie mówię, że nie piję kawy i jest w tym trochę prawdy i trochę kłamstwa.
A na końcu czeka na Was konkurs :)


Bo zazwyczaj u znajomych czy rodziny nie pijam kawy, gdyż to co jest mi proponowane nie spełnia moich wymogów ;) nie wiem jak Wy, ale wątpliwej jakości kawa zalana wodą jakoś mnie do siebie nie przekonuje, po takim napoju często mam też różne problemy żołądkowe. Więc zamiast się tłumaczyć i dopytywać jaka to dokładnie kawa wolę powiedzieć, że jej nie piję. Dnia też nie zaczynam od kawy, ba! dzień musi się zacząć od herbaty, koniec kropka ;) Ale posiadanie męża z Włoch i fakt mieszkania tam przez kilka lat sprawił, że kawa kojarzy mi się z poobiednimi popołudniami (i malutkimi ilościami! bo jest bardzo skoncentrowana). Koniecznie przygotowana w kawiarce, która wygląda tak:


Kawiarka jest jak wino i kobiety - im starsza tym lepsza ;) Moją otrzymałam "w spadku" od siostry męża i chociaż wizualnie nie jest piękna, to kawa z niej wychodzi idealna. Sekret tkwi w tym, że nie myje jej się żadnymi gąbkami ani środkami, tylko płucze ciepłą wodą. Z czasem wytwarza się lekki, kawowy "filtr" na niej, przez co kawa nie ma metalicznego posmaku i smak jest bogatszy - a przynajmniej tak nauczyli mnie we Włoszech ;) Ale nie o tym dzisiaj, chociaż w planach mam przygotowanie wpisu o tym jak parzyć kawę w kawiarce. 

Dlatego też, jeżeli piję kawę to tylko jak najświeższą. Świeżo paloną kawę można dostać w sklepie Tommy Cafe, zapakowana jest w specjalne opakowanie, które nie przepuszcza powietrza, ale posiada specjalny odpowietrznik dzięki któremu kawa dłużej zachowuje swój aromat. Kawę najlepiej mielić bezpośrednio przed spożyciem i właśnie ja tak robię. Dobrej jakości kawa to dobry pomysł na prezent, zwłaszcza, że te z Tommy Cafe mają bardzo zgrabne opakowania :)




Zwłaszcza trzy kawy pobiły moje serce i zagościły na stałe w moim kawowym repertuarze.



Ta kawa ma bardzo głęboki, mocny smak i pita solo, bez cukru i mleka, daje się silnie odczuć. Faktycznie czuć w niej nuty jaśminu oraz cytrusów, co sprawia, że jest bardzo ciekawa. Jak dla mnie jest idealną bazą wypadową do własnym mieszanek, idealnie nadaje się do namaczania biszkoptów do tiramisu (po prostu czuć moc i kawę ;)). Bardzo lubię kawę z mlekiem, a ta kawa bardzo dobrze się kombinuje z mlekiem oraz cukrem trzcinowym. Jej smak kojarzy mi się z afrykańską sawanną - surowy, bogaty i zaskakujący.



Do Hondurasu miałam zawsze jakiś specjalny sentyment (może przez to, że moja mama zawsze pytana przez nas gdzie jedzie odpowiadała "Na wczasy do Hondurasu"?), więc logicznym było, że odczuję sentyment do tej kawy ;) Pokochałam ją także za lekki kokosowy posmak, a jak wiecie kokos kocham w każdym wydaniu. Ta kawa nie jest kwaskowata, ale też nie nazwałabym ją łagodną, ponieważ ma dosyć intensywny smak (choć nie tak mocny jak jej etiopska koleżanka). Myślę, że to może być idealna poranna mała czarna - daje kopa, ale w ustach nie pozostaje mocny posmak.



Absolutny kawowy must have! Zakochałam się w niej od pierwszej filiżanki, ta kawa to poezja i absolutnie mój ulubiony smak pośród wszystkich kaw jakie miałam okazję wypić w ciągu mojego życia! Delikatna, wręcz czekoladowa, doskonała do picia bez żadnych dodatków. Jej smak jest charakterystyczny, bogaty, ale absolutnie słodki i przyjemny, doskonale wyważony. Wydaje mi się, że zasmakuje większości osób, zwłaszcza tym, które nie są kawoszami. Jak dla mnie to kawowa poezja.

Bez dwóch zdań świeżo palona i świeżo mielona kawa bije na głowę wszystkie inne. Cieszę się, że powstają takie miejsca jak Tommy Cafe, gdzie kawą zajmują się prawdziwi pasjonaci i gdzie można wybrać pomiędzy różnymi smakami. Sam sklep jest dobrze zaopatrzony, a osoby odpowiedzialna za kawę wiedzą jak i co robić. Przy zakupach można także poprosić o zmielenie kawy, ale jak dla mnie lepiej mielić ją samemu o ile jest taka możliwość.
Dzięki opakowaniu kawy zachowują aromat naprawdę długo, po miesiącu nadal są tak samo intensywnie i doskonałe w smaku.

KONKURS
Teraz mam coś dla Was - także Wy możecie spróbować jedną z świeżo palonych kaw arabica Tommy Cafe (wszystkie kawy arabica TUTAJ), mam dla Was mały konkurs w którym jedna osoba wygrać może dowolną kawę arabica 250 gram, dodatkowo przygotowałam małą kosmetyczną nagrodę pocieszenia dla kogoś z Was :)

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w konkursie i móc wygrać?
Trzeba być publicznym obserwatorem mojego bloga, można (niekoniecznie, ale będzie mi miło) polubić mój FB i odpowiedzieć (w dowolny sposób) na pytanie: 

Z kim i gdzie wypiłabyś dobrą kawę? 

Odpowiedzi należy zamieścić w komentarzu do tego posta według następującego wzoru:
Polubiłem FB : NIE/TAK(może być imię i pierwsza litera nazwiska :)) link do FB w prawej kolumnie bloga! Polubienie FB nie jest warunkiem koniecznym :) ale jest alternatywą dla osób, które nie mają konta na bloggerze albo google +
Obserwuję jako: (jeżeli nie masz konta na bloggerze/google +, to możesz tylko polubić mój fanpage na FB i napisać swoje imię i pierwszą literę nazwiska)
Adres e-mail: 
Odpowiedź na pytanie: 

Bannerek dla chętnych do udostepnienia dalej

Wybiorę dwie najciekawsze odpowiedzi - ta naj, naj, naj nagrodzona będzie kawą, a druga naj, naj odpowiedź dostanie mały kosmetyczny prezent :)
Udział w konkursie wiąże się z akceptacją regulaminu!

Regulamin:
  1. "Kawowy konkurs" prowadzony jest na blogu being-mila.blogspot.com w dniach od 13.11.2014 do 30.11.2014 (włącznie).
  2. Wyniki zostaną podane w ciągu 2 dni od zakończenia konkursu w osobnym poście.
  3. Wybrane osoby będą miały 3 dni na napisanie maila pod adres milabizon@gmail.com ze swoimi danymi do wysyłki, a osoba, która wygrała kawę będzie proszona także o przesłanie linku do wybranej kawy arabica z oferty sklepu Tommy Cafe KLIK. NIE WYSYŁAMY NAGRÓD ZAGRANICĘ! Nie będę też do nikogo pisać z prośbą, więc proszę o pilnowanie terminów. Jeżeli dana osoba nie napisze do mnie w ciągu 3 dni to wybiorę inną odpowiedź!
  4. Sponsorem nagrody - kawy arabica jest Tommy Cafe, natomiast kosmetycznej nagrody pocieszenia autorka bloga being-mila.blogspot.com 
  5. Zgłaszać należy się w komentarzach do tego posta, według podanego wyżej wzoru, odpowiedzieć trzeba na pytanie "Z kim i gdzie wypiłabyś dobrą kawę".
  6. W konkursie wygrywają dwie osoby z których jedna otrzyma kawę, a druga kosmetyki. Szczęśliwców wybiorę ja, Mila ;) 
Proszę o nie branie mnie na litość tekstami typu "wypiłabym z moją umierającą na raka babcią, ale mnie nie stać na kawę, proszę więc, żebym wygrała, żebym mogła mieć tą szansę, mam nadzieję, że masz dobre serduszko..." - true story, podobne odpowiedzi widziałam w wielu konkursach... 


Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia :) 
A poza konkursem możecie dać mi znać czy jesteście kawoszami i jaka jest Wasza ulubiona kawa? :)

Buziaki, Mila :)




24 komentarze:

  1. Za kawą nie przepadam, chyba, że Inka, ale to zbożowa. W dawkę kofeiny zaopatruję się, pijąc yerba mate :)
    Moja mama uwielbia kawę - rano, wieczorem i to na dodatek czarną bez dodatków - sama się jej dziwię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kawę zbożową bardzo lubię :) taka z mlekiem i dużą ilością cukru kojarzy mi się z moją babcią, bo ona zawsze taką robiła dla pracowników na polu :D

      Usuń
  2. A już miałam Cię brać na litość, na psa z kulawą łapką, ale jak nie to nie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz to ubrać w jakieś zgrabne słowa i może się uda :D

      Usuń
  3. Mam identyczna kawiarke, dostalam od kolezanki z Mediolanu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam tam, że nie lubię pić kawy u obcych;) uwielbiam kawę rozpuszczalną Jakobs Gold i nie pijam żadnej innej z tak wielką przyjemnością.
    Kawę najchętniej piję u siebie w domu - swoich filiżankach, jak ogólnie uwielbiam kubki, tak kawa musi być w filiżance. Zalewam pół na pół z mlekiem i taką kawą mogę się delektować, nawet sama, to takie moje chwile. Jasne fajnie pić kawę w łóżku, która jest przynieniosna przez faceta, taka nasza weekendowa rutyna, ale najlepiej smakuje mi, gdy siedzię na kanapie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też musi pić kawę w kubku, ale ja wolę takie mini filiżanki :D

      Usuń
  5. Polubiłam FB : TAK(Klaudia Sujewicz)
    Obserwuję jako: Klaudia Sujewicz
    Adres e-mail: klaudiasujewicz@op.pl
    Odpowiedź na pytanie:
    Jak dobra kawa to tylko u mojej mamy! Kiedy po całym tygodniu pracy nadchodzi weekend i wreszcie mam chwilę, to odwiedzam ją i opowiadamy sobie co się u nas wydarzyło. Przy kawie oczywiście. Do rodzinnego domu wpadam rzadko ale za to na najlepszą kawę, którą parzy moja mama. To chwila relaksu przy aromatycznej filiżance. I najmilsza chwila na którą czekam cały tydzień. Żadna inna kawa nie równa się z tą wypitą w rodzinnym gronie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tą saszetką...uwielbiam kawę, więc trafiłaś na podatny grunt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta saszetka to aż 150 g, więc wystarczy na dobre wypróbowanie :D A do wygrania jest 250 g, więc zapraszam do konkursu :)

      Usuń
  7. Polubiłam FB : TAK (Natalia Tasika-Lech)
    Obserwuję jako: Natalia Tasika-Lech
    Adres e-mail: tasika@vp.pl
    Odpowiedź na pytanie: Z checią wypiłabym pyszną kawę z moją dawno nie widzianą przyjaciółką, która mieszka w Paryżu. Spędzenie tam chociaż kilku godzin byłoby wymarzonym oderwaniem od codziennych obowiązków. Łatwo mi sobie wyobrazić jak siedzimy w jakiejś kameralnej kawiarence z filiżanką kawy i świeżo upieczonym rogalikiem francuskim, spędzając czas na ploteczkach, zwierzeniach oraz oglądaniu francuskich dam przechodzących za oknem. Tak, miłoby było, ale póki co zostaje moja rozpuszczalną kawą w czerwonym kubku i odliczanie do końca dniówki aby zaczać weekend ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polubiłem FB : lubię jako Marzena Poźniak, Kosmetycznie inaczej ;) (patrz jaki szał! 2 lajki! ;P)
    Obserwuję jako: Enka Poźniak
    Adres e-mail: marzena.pozniak.1993@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie:
    Dobrą kawę wypiłabym w towarzystwie mojego faceta podczas wymarzonych wakacji..
    W Grecji ;) Ten klimat.. słoneczne popołudnie, ukochany, siedzimy na jakimś tarasie. Dookoła te biało-niebieskie domki..... i kawa! Porządne espresso doppio dodające kopa na wieczorne podboje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystko super, tylko ten dzbanek od czasu do czasu umyj, przecież masz pełno środków do mycia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Polubiłem FB : TAK Bernadeta Bomba
    Obserwuję jako: Benia besia
    Adres e-mail: bernadetaaa@interia.pl
    Odpowiedź na pytanie: Wspaniałą, oryginalną i aromatyczną kawę, taką która podziała jak balsam na zmysły wypiłabym oczywiście w urokliwej scenerii, np. Włoch, Francji lub Hiszpanii.Natomiast towarzyszem lub towarzyszką wspólnego delektowania mógłby być ktoś równie lubiący pieścić swoje kubki smakowe tym "czarnym" trunkiem. Wyobrażam sobie taką sytuację:
    W uroczej Prowansji, wśród romantycznej scenerii pól lawendy, w gustownie, trochę w stylu retro urządzonym hotelu, w restauracji utrzymanej w klimacie Moulin Rouge, w której unosi się zapach bazylii i ziół prowansalskich. Z nutami sączącej się z głośników piosenki Edith Piaff jesteśmy My i Ona-kawusia...

    OdpowiedzUsuń
  11. mama z Włoch też przywiozła kawiarkę :) a do niej już tylko dobra kawa, spienione mleczko mmm. Uwielbiam smak kawy :) O ile jest dobra i nie kwaśna. A ty do tego masz jeszcze włoskiego męża ;) pozazdrościć :P
    obserwuję jako kanwuje czytam testuję
    lubię jako Acne skin
    ewcius1991@vp.pl
    odp: a ja dobrej kawy napiłabym się zwyczajnie w pracy :) z koleżankami z pokoju, w którym byśmy się zamknęły i plotkowaly. A do tego jakies kruche ciasto domowej roboty. I można wracać do obowiązków z pełnią sił i dobrym nastrojem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. polubiłem fb- krzyszof kazimierz kaglik
    obserwuje jak K.K.kaglik
    adres e-mail:kreo42@o2.pl
    Odp--- Kawe wypiłbym na tarasie z moja ukochana, moze byc ten taras nad morzem, moze byc i w lesie. Kazda sceneria jest dodatkiem do smaku kawy, a kawa najbardzie smakuje z rana, pobudza do działania i dodaje poweru.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuję jako: societygirl-testuje
    Adres e-mail: societygirl.testuje@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie:
    Dobrą kawę wypiłabym z nikim innym jak tylko z moją jedyną, rodzoną siostrą, która pojawi się już na święta, po długiej przerwie. A wypiłabym ją w domu, u mnie w pokoju, przy grzejniku, który otula nas ciepłem, jednocześnie patrząc przez okno i obserwując pogodę panującą za oknem. Nic tak nie ogrzeje człowieka i atmosfery jak wspólna, mocna, czarna kawa z bliską osobą. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polubiłam na fb tak jako Paulina M.
    Obserwuję jako szyję więc jestem
    Adres e meil: pola03081993@o2.pl
    Odpowiedź na pytanie: A ja kawę wypiłabym z wielką chęcią z moim tatą w kawiarni na lotnisku w Krzesinach.Siedząc przy kawie oglądalibyśmy przez wielkie oszklone ściany kawiarni pokazy samolotów i ich akrobacje.Następnie poszlibyśmy oglądać te wielkie maszyny.Samoloty od zawsze były pasją mojego taty jednak stawiając rodzinę na piedestale nigdy nie miał czasu (i pewnie też pieniędzy)na swoje hobby.Pamiętam jak kupował gazetki tematyczne z plastikowymi elementami samolotów i wieczorami gdy oglądaliśmy z rodzeństwem dobranockę sklejał swoje eksponaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie dawno byłaś guzik z pętelką, oj panno konkursowo rozdaniowa pokaz swój blog

      Usuń
    2. Hmm... no i w czym problem? Żeby brać udział w konkursie nie trzeba mieć bloga, nie rozumiem oburzenia ;)

      Usuń
  15. Polubiłam FB : TAK jako Marta Kawalec- Zayed
    Obserwuję jako: Martina Angel - Egypt Weekly
    Adres e-mail: martinaangelmk@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie:

    Najchętniej wypiłabym kawę z Marilyn Monroe. A gdzie? Na Gubałówce :) Wiem, że to może głupi pomysł, ale po pierwsze bardzo lubię tą postać i podziwiam. Jej bujny życiorys sprawił, że uważam, iż jesteśmy do siebie podobne. No i w rezultacie zapytałabym ją jaki dokładnie kolor farby używała ;] Bo za cholerę mi taki nigdy nie wychodzi :)) Jak ona sprawiła, że miliony ludzi do tej pory fascynują się jej wizerunkiem? Niesamowite! Sama w pokoju mam jej portret. Była niebanalna i oryginalna w swojej osobie. A dlaczego na Gubałówce ? Bo dawno tam nie byłam i mam bardzo sentymentalne wspomnienia z dzieciństwa, jak wjeżdżałam tam tym żółtym wagonikiem :) A poza tym ponoć na samym szczycie postawili sztuczną palmę, więc prawie jak tropiki ;] Chciałabym się przekonać o tym na własne oczy z Marilyn pod ręką. Kto wie ;) Może w którymś ze snów będzie mi dane.


    PS> Jestem 100% kawoszem. Jak nie wypiję kawy rano to czuję się tragicznie. Nie chodzi o samo działanie kawy, ale jej smak, aromat... <3 To wręcz nałóg. Moja ulubiona kawa to kawa Chai Latte z Coffe Heaven. Serwują ja z cynamonem i kardamonem. Idealna na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Adres e-mail: joanna.wrona17@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie: w domu z przyjaciółką przy rozmwie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...