poniedziałek, 20 października 2014

Zrób to sama: tonik bezalkoholowy z kwasami BHA 2%

Pod wpływem chwili podjęłam decyzję "będę się kwasić", a decyzję tą przypieczętowałam małymi zakupami na Zrób Sobie Krem. Moim głównym problemem są rozszerzone pory oraz zaskórniki, a nie chciałam czegoś bardzo mocno złuszczającego i szczypiącego. Kwas salicylowy - poradziła mi ekspertka w dziedzinie kwasów, czyli Marzena z Kosmetycznie Inaczej, która jak dla mnie, jest kwasowym hardkorem :D

Jednak, poza krótkim romansem z Acne-Derm, nie miałam styczności z kwasami i szczerze mówiąc obawiałam się trochę zbytniego podrażnienia postanowiłam swoją przygodę zacząć od toniku z kwasami. Jako niespełniony chemik-humanista postanowiłam sobie ukręcić samodzielnie tonik, a w niedługiej przyszłości przyrządzić także peeling. Czy udało mi się to? Ohhhh gdyby się nie udało to bym z entuzjazmem nie podzieliła się tą wiadomością na FB, a raczej bym wylądowała w szpitalu z poparzeniami chemicznymi (chociaż nie wiem, czy mogłoby być aż tak źle, ale będąc Milą... impossible is nothing!) P.S. Wbrew powszechnemu mitowi Jesse nie powiedział "Science bitch" a właśnie "Yeah science", za to "bitch" nadużywał przy każdej możliwej okazji ;)


Korzystałam z TEGO przepisu ze strony Zrób Sobie Krem, a przedtem poczytałam sporo o kwasach i domowych tonikach i peelingach z ich udziałem. Wszystkie potrzebne składniki kupiłam na ZSK, dodatkowo kupiłam też papierki lakmusowe (25 sztuk, każdy można sobie podzielić na małe kawałki) oraz łyżeczkę miarową 2 ml i 1 ml. Wybrałam wersję bez alkoholu, ponieważ nie lubię alkoholu w kosmetykach, ale jest wiele przepisów w Internecie na wersje z alkoholami, wystarczy poszukać :)
Pozwolę sobie zacytować przepis, na czerwono zaznaczyłam moje uwagi.

Tonik z 2% zawartością kwasu salicylowego, otrzymany bez dodatku alkoholu.
Tonik bezalkoholowy z BHA
Składniki dla porcji 100g Ja zrobiłam trochę więcej niż połowa porcji, a mianowicie tak, żeby kwasu salicylowego były 2 ml ;) Facet mi policzył :P
2% kwas salicylowy
2 g - 3.7 ml 2ml
1.5% wodorowęglan sodu
1.5 g - 1.4 ml 0,75 ml (może być trochę na oko, bo to tylko soda oczyszczona, potrzebna do ustalenia pH)
10% wyciąg z aloesu
10 ml 5,4 ml
kilka kropli 
86.5% woda
86.5 ml 46,75 ml
Sposób wykonania.
Mieszamy wodorowęglan sodu z kwasem salicylowym (3.7 ml 1.5 małej płaskiej łyżeczki 2.5 ml)zależnie czy trzymacie się proporcji czy nie ;) kwas lekko! dociskamy na łyżeczce, można też odmierzyć strzykawką i też leciutko ścisnąć, dodajemy wodę mieszamy bagietką szklaną lub patyczkiem od szaszłyków i ogrzewamy w łaźni wodnej łaźnia wodna czyli mały garnuszek z gorącą wodą na małym gazie, a do tego wkładamy słoik/zlewkę szklaną (nie używać metalu!), w której znajduje się kwas z wodą. W wyniku reakcji będzie wydzielał się dwutlenek węgla (pojawią się bąbelki - dużo bąbelków! a raczej bąbelko-piana). Gdy otrzymamy już klarowny czyli przezroczysty roztwór wyjmujemy mieszaninę z łaźni wodnej, czekamy aż się ochłodzi i dodajemy wyciąg z aloesu i na koniec kwas mlekowy aż ustalimy pH na poziomie 3-4. Papierki lakmusowe chwytałam pęsetą i na dosłownie chwilkę zanurzałam w roztworze, mój facet powiedział, że nie można łapać ich rękami, bo zmierzą pH skóry, nie wiem czy to prawda :D Ale tak było łatwiej, bo kawałki były bardzo małe.


UWAGA - przy obniżeniu odczynu poniżej pH 3 kwas salicylowy wypadnie z roztworu.Regulacje pH przeprowadzamy na zimnym roztworze. Gdy będziemy dochodzili do pH 3 każda kropla kwasu mlekowego będzie powodowała powstawanie zawiesiny kwasu salicylowego, który będzie się rozpuszczał aż nie zejdziemy z pH poniżej 3. U mnie potrzeba było około 15 - 20 kropli aż pH spadło do poziomu pomiędzy 3 a 4. Sprawdzałam co kilka kropli.

Trwałość produktu o tak niskim pH i z zawartością kwasu salicylowego - przynajmniej 4 - 6 tygodni.

No i tonik gotowy :) Ja mój przelałam do szklanej buteleczki po Jantarze, nie trzymam go na zewnątrz, a w szafce tak, żeby nie był wystawiony na działanie słońca. Wyższe stężenia potrzebować będą raczej potrzebowały alkoholu, ponieważ kwas salicylowy bardzo słabo się rozpuszcza w wodzie.



Taki tonik powinien być przezroczysty, zapach hmmm... przypomina mi coś starego :D ale nie jest mocny i na skórze nie wyczuwalny. Pierwsze użycia to lekkie pieczenie skóry, jak na razie nie wypowiem się o efektach, bo używam go za krótki, jednak na pewno nie przesuszył skóry za bardzo ani jej nie podrażnił. Przecieram nim twarz raz dziennie wieczorem no i oczywiście pamiętam o wysokich filtrach :) A niedługo napiszę Wam więcej o peelingu chemicznym kwasem salicylowym!

Zdarza Wam się robić samodzielnie kosmetyki? Stosowałyście już kwasy?

Buziaki, Mila :) 




4 komentarze:

  1. Kwasy są mi bardzo dobrze znane ;)
    A po ostatniej recepturze kosmetycznej jestem zajarana kręceniem kosmetyków ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w swojej małej karierze kwasowej wykonałam z półproduktów tonik z glukonolaktonem :). Jestem z niego bardzo zadowolona, a ten twój przepis równie fajny i nie wiem czy przypadkiem też się nie skuszę, bo zaskórniki to moja zmora! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam toniku z kwasem salicylowym już chyba dwa lata. Też kiedyś podążałam za tą recepturą, ale mam wrażenie, że kwas zneutralizowany sodą w ogóle nie działa. Znacznie lepiej sprawdza się u mnie receptura na płyn micelarny z BHA (też na ZSK). I chyba nawet łatwiej go wykonać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    http://wystrojbloga.blogspot.com/
    http://instagram.com/wystrojbloga/
    http://ask.fm/wystrojbloga
    Z chęcią zmienimy dla Ciebie wygląd twego bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...