środa, 10 września 2014

Nie myję włosów szamponem - 1. tydzień

Równo tydzień temu zadecydowałam, że do mycia włosów nie będę używała szamponu, pierwszy tydzień to dopiero rozgrzewka ;) ale przyszłam do Was z małym jego podsumowaniem. Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego nie myję włosów szamponem zapraszam tutaj:


A jeżeli już wiesz dlaczego i jesteś ciekawa efektów pierwszego tygodnia to zapraszam do czytania (i oglądania)!

03.09.2014 - Zamiast szamponu użyłam: łyżka sody oczyszczonej rozpuszczona w szklance wody + płukanie wodą z sokiem z cytryny, na 5 godzin przed myciem nałożony na włosy olejek do masażu Zepter Swiss Nature Baby, po płukaniu cytryną na końcówki nałożona maska BingoSpa z glinka Ghassoul, na wilgotne włosy nałożona kropelka oleju arganowego. Włosy odbite od nasady, lekko rozprostowane, olejki dobrze się zmyły.

05.09.2014 - Włosy nie są przetłuszczone więcej niż zwykłe, normalne dwudniowe włosy, zdecydowałam się na mycie ponieważ były pokryte kurzem i piaskiem, nie użyłam niczego do mycia, po prostu intensywnie masowałam skalp pod prysznicem, a na końcówki nałożyłam maskę od Alterra z granatem
Włosy są ładnie nawilżone, a skalp... No właśnie nie jest tłusty, bo skóra głowy jest czysta widzę to i czuję, tak samo jak włosy. Ale mój odrost u nasady jest bardziej błyszczący (czyżby zasługa naturalnego sebum?), włosy nie są tak dobrze odbite od nasady jak po pierwszym myciu, dlatego zdecydowałam się na nałożenie na linię włosów odrobinę skrobi ziemniaczanej - dosłownie 1/3 łyżeczki wtarta i wmasowana w linię włosów. Błyszczenie od razu się zmniejszyło, a włosy bardziej odbiły od nasady.

Zdjęcia zrobione 7 września, czyli 2 dni po myciu włosów samą wodą, w międzyczasie nie używałam niczego innego, tylko czesałam włosy:





07.09.2014 - Włosy od poprzedniego mycia lekko przetłuszczone (chociaż jak na umycie samą woda chyba i tak nie jest źle). Zamiast szamponu użyłam mąki ziemniaczanej wymieszanej z glinką (srebrną, bo innej obecnie brak), wszystko zagęściłam jogurtem naturalnym i wtarłam w skalp i włosy do połowy, a na końcówki nałożyłam Rainforest Wax, wszystko zostawiłam pod czepkiem na pół godziny. Taki sposób oczyszczania włosów bardzo dobrze się sprawdził i skóra głowy była idealnie czysta i odświeżona jak po szamponie.

Zdjęcie zrobione 8 września:


09.09.2014 - Nie musiałam myć włosów, bo po myciu mąką i glinką były jeszcze świeże i nieprzetłuszczone, ale chciałam jeszcze przed podsumowaniem umyć włosy raz :D Zdecydowałam się na mycie samą wodą, bez odżywek na końce, bez niczego na skalp. Sama ciepła woda i masowanie skalpu, żeby zobaczyć realny stan skóry głowy oraz włosów. Po wyschnięciu włosów w końce wtarłam odrobinę oleju arganowego w celu zabezpieczenia przed zniszczeniami. Z włosów na długości jestem bardzo zadowolona, bo są miękkie i bardzo nawilżone. Jeżeli chodzi o skalp to przed rozczesaniem włosów nie był w bardzo dobrym wizualnie stanie, ale po przeczesaniu ich TT rozprowadziłam trochę naturalane sebum na włosy i użyłam odrobinę mąki ziemniaczanej do zmatowienia ich, a potem jeszcze raz przeczesałam. W ten sposób prezentują się o wiele lepiej, chociaż skóra głowy cały czas jest czysta i absolutnie nie pachnie w nieprzyjemny sposób.

Zdjęcia z dzisiaj rano:



Podsumowanie pierwszego tygodnia nie mycia włosów szamponem:
- włosy na długości są nawilżone i jeszcze nie zaliczyłam bad hair day
- skalp nie narzeka, nic mnie nie swędzi, nic  nie przeszkadza (co zdarzało się sporadycznie przy szamponie)
- można umyć włosy bez szamponu, ba! można umyć włosy samą wodą i są czyste
- jak na pierwszy tydzień spodziewałam się mega przetłuszczu i tragedii ale jest dobrze, podziewałabym nawet bardzo dobrze
- jedynie w dni, kiedy myłam włosy samą wodą można się dopatrzeć, że włosy nie są myte szamponem, bo naturalne sebum zostaje na włosach i bardziej świecą niż końce, ale odrobina mąki ziemniaczanej po wyschnięciu włosów załatwia problem, potem jej nie dokładam
- nie miałam dni w którym bym nie wyszła do ludzi z powodu włosów
- eksperyment będzie kontynuowany :)

Jak widzicie pierwszy tydzień dosyć udany, zobaczymy co przyniesie drugi tydzień :)
Mam do Was też pytanie - podsumowania chcecie w takiej formie jak to obecne, a może nie interesuje Was mycie po myciu co robiłam z włosami i wolicie, żebym raz w tygodniu tylko opisała jaki jest ich stan? A może raz w tygodniu to za często i wolicie takie posty raz na dwa tygodnie? 
Dajcie mi znać co o tym myślicie :)

Buziaki, Mila :)

24 komentarze:

  1. dobrze masz z mąką, bo masz jasne włosy. Aż nie chce myśleć co by było u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ona robi się transparentna, mogłaby się sprawdzić :)

      Usuń
  2. Tak się zastanawiam po co to wszystko ;) Na zdjęciu z 7 włosy jak dla mnie są w stanie tragicznym jeśli mowa o tych od skóry głowy. Higiena przede wszystkim :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko dla zabawy ;) Przecież włosy myję, a moje dwudniowe nie wyglądają dużo, dużo lepiej :P

      Usuń
  3. Ten sposób z mąką i glinką wart zapamiętania. Na co dzień jednak najwygodniejszy jest szampon, ale raz na jakiś czas można się na coś takiego pokusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bardzo fajny sposób na super oczyszczanie :)

      Usuń
  4. tydzień! ja muszę myć co drugi dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myłam wczesniej co 2, 3 dni (latem raczej co 2), więc tragedii jeszcze nie ma :P a może mi pomoże w rzadszym myciu :)

      Usuń
  5. Co tydzień wystarczy :) Bardzo podobają mi się Twoje włosy, również chciałabym mieć tak gładkie i nie puszące się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś takie będziesz miała :) Moje z natury są absolutnie nie gładkie i bardzo puszące ale je ujarzmiłam :)

      Usuń
  6. U mnie pech chciał, że niestety musze myć co drugi dzień, a w najgorszym wypadku nawet czasami codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam na blogu o sposobach przedłużenia świeżości włosów, może coś ci z nich pomoże :)

      Usuń
  7. Mila podziwiam Cię za podjęcie wyzwania!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pełna podziwu, masz piękne włosy. :) U mnie góra dwa dni i bym zwariowała. Najgorzej miałam właśnie po zabiegach chirurgicznych, łapałam takiego doła przez te włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tym wyzwaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie dałam rady z metodą no poo ale tobie życzę wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa dalszych efektów

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby nie używać szamponów.

    OdpowiedzUsuń
  13. O ile sama idea nie mycia włosów wydaje się super, to włosy wyglądają na przetłuszczone.. :((

    OdpowiedzUsuń
  14. wlosy wygladaja tak ja niemyte czyli tluste. od gory to masakra bez urazy. Tak sie meczyc i taki mizerny efekt to ja juz wole szampon

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...