piątek, 12 września 2014

Antyperspirant tak zły, że aż żal o nim pisać... Dove Invisible Dry

Nie lubię antyperspirantów w sprayu/aerozolu (czy jest między tym jakakolwiek różnica?) i zawsze wybieram wersję w sztyfcie, rzadziej w kulce. Ale różnymi drogami docierają do mnie od czasu od czasu psikadła, które tylko utwierdzają mnie w nielubieniu antyperspirantów w aerozolu. Dove Invisible Dry trafił do mnie w pudełku ShinyBox, 2nd Anniversary - oryginalny pomysł świętować drugie urodziny z antyperspirantami, tak jakby załoga ShinyBox sugerowała, że coś jest nie tak z naszą higieną (zwłaszcza, że to był drugi albo trzeci raz z takim produktem pod rząd... hm...). Ale przejdźmy do sedna, chociaż i tak się nie naczytacie, bo aż żal zużywać klawiaturę.




Co producent obiecał:
1. Aż 48 godzin ochrony przed poceniem.
2. Zero śladów na ubraniach (testowano na 100 kolorach).
3. Paszki gładkie i nawilżone.




Co Mila o tym myśli:
Ad 1. Ha ha ha! Chyba 48 minut...
Ad 2. Na malinowym róże i chabrowym niebieskim nie testowali najwyraźniej, bo plamy się zrobiły ;)
3. Raczej wysuszone na wiór i podrażnione.
Dodam jeszcze : zapach duszący, jego rozpylenie w łazience to jak atak śmiercionośnej chmury. Już się w życiu na Dove Invisible nie skuszę ;)

Miałyście, znacie? Jakie wrażenia?
Buziaki, Mila :)

13 komentarzy:

  1. Miałam i zgadzam się z tym, tyle, że u mnie na szczęście nie robił plam na ubraniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Także nie przepadam za antyperspirantami Dove. O wiele lepiej spisuje się u mnie Rexona;)
    alicjaokularnica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam, mam, zgadzam się z tym co napisałaś. Ten "antyperspirant" chroni, ale chyba tylko jak się siedzi i nic nie robi ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, ale będę się trzymała z daleka

    OdpowiedzUsuń
  5. Również nie przepadam za tymi w spray'u, wolę te w sztyfcie, ostatnio trafiłam na Dove ale w sztyfcie i jeżeli chodzi o ochronę przed poceniem to jest jeden z moich lepszych jakie miałam, no ale niestety robi plamy na ubraniach.. eh.

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie sprawdził się znakomicie! I ja polecam;). Może trafił do Ciebie jakiś trefny egzemplarz?;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mial mała wersje ale oryginalnego i spisał sie całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam i po tej recenzji z pewnością nie będę miała ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie nie był aż taki tragiczny, ale niestety, z ochroną u niego kiepsko...zdecydowanie lepiej radzą sobie kulki i sztyfty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ale w takim razie tez sie nie skuszę. Używałam Nivei i Rexony i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja posiadałam wersję w nieco starszym opakowaniu i sobie chwaliłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię antyperspirantów w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  13. w ogóle nie przepadam za dezodorantami dove

    http://simplylifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...