poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Kuracja imbirem - dlaczego?

Po kolejnej długiej nieobecności mam nadzieję, że w końcu uda mi się znaleźć więcej czasu na blogowanie :)

Dotychczas imbir spożywałam tylko w pierniczkach i piwie imbirowym. Gdzieś po szafce wala się dawno temu kupiona paczka suszonego imbiru, który lądował w domowych sosach pomidorowych i słodkościach. Aromat imbiru zawsze mi się podobał, tak samo jak smak suszonej potrawy. W końcu, częściowo dzięki autorce bloga aniamaluje.com, która od dawna stosuje imbir i pisała o nim nie raz, zdecydowałam się na zakup świeżego kłącza. Gdzie je znalazłam? W Biedronce, 20 zł za kilogram, kupiłam dwa spore kawałki "na zapas", ich koszt wyniósł około 5 zł. Odkroiłam większy kawałek, który leży w lodówce na wierzchu, reszta została zawinięta w mokry, papierowy ręcznik i owinięta woreczkiem i czeka na swoją kolej w szufladzie lodówki.


Dlaczego zdecydowałam się na kurację imbirem? 

  • Stany zapalne języka i ust coraz częściej dają mi się we znaki, a mój język coraz częściej wygląda jakbym miała na nim jakieś poparzenie chemiczne :/ Ma to związek z następnym punktem...
  • Obniżona odporność to mój problem od lat, objawia się albo opryszczką, albo właśnie plamami i pleśniawkami na języku. Do tego od lat męczy mnie angina w okresie jesiennym, warto więc się trochę uodpornić :)
  • Bóle głowy coraz częściej mnie dotykają, główną przyczyną jest stres, a nie za każdym razem chcę łykać tabletki.
  • Rozgrzanie organizmu przyda mi się z rana, imbir ponoć doskonale się w tej roli sprawdza.
  • Wspomożenie trawienia, ostatnio nie jadałam najlepiej, czuję się ociężale i ciężko mi się trawi, przyda mi się coś co podkręci trawienie.
Dodatkowo mam zamiar przygotować olej imbirowy na skórę głowy, muszę tylko przemyśleć kwestię tego jaki olej wykorzystać jako bazowy :) 

Jak spożywam imbir?
Postawiłam na sposób, który widziałam w wielu wydaniach - szklanka wody z plasterkami imbiru codziennie rano. Wieczorem zalewam kilka cienkich plasterków obranego ze skórki imbiru (około 1 cm) ciepłą wodą i zostawiam na noc, rano albo dodaję cytryny i wypijam, albo mieszam z letnią herbatą ziołową. Plasterki przeżuwam w trakcie picia napoju :)

Jak smakuje imbir?
Jest ostry, mi to odpowiada, ale wiele osób nie lubi ostrych smaków. Wtedy polecam zamiast ciąć go na plasterki można użyć drobnej tarki.

Efekty?
Stosuję kurację od dosłownie kilku dni, planuję 4 - 6 tygodni i na pewno po tym czasie opiszę zmiany jakie zauważyłam. Ale już po kilku dniach widzę jakąś poprawę, głównie na moim języku - jeszcze 5 dni temu był cały w czerwonych plamach, a teraz wszystko się zaleczyło jak nigdy ;)
Ale na podsumowanie musicie jeszcze trochę poczekać :)

A Wy pijecie/jecie imbir? W jakiej formie i jak się u Was sprawdza?
Buziaki, Mila


Zdjęcie pochodzi z kobieta.onet.pl

6 komentarzy:

  1. Mam zamiar spróbować takiej kuracji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Imbir pobudza krążenie i faktycznie sprawdza się w powyżej wymienionych metodach.Polecam również
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam imbir i dodaję go głównie do samodzielnie wyciskanych soków.

    OdpowiedzUsuń
  4. W pracy do odróżnienia od innych szklanek, dokrajam sobie plasterek imbiru do wody. Ląduje też w sokach no i oczywiście w herbacie w różnych aranżacjach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimą dodaję do herbaty, ale średnio lubię jego smak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja popijam imbir wg 5 przemian ;) Wrzątek, odrobina miodu, plastry imbiru- 3 minuty gotowania. Rozgrzanie gwarantowane. A jeśli imbir w proszku to tylko z zielarskiego 100%naturalny- kiedyś kupiłam jakiś z kamisa to walił czosnkiem! fuj!
    Poczytaj o odżywianiu wg pięciu przemian.. na prawdę działa ;) Moja mama pozbyła się bolesnych miesiączek, ojciec nie ma ataków astmy a ja nie byłam na antybiotykach od kiedy tak jem ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...