wtorek, 27 maja 2014

Kradzież zdjęć i treści z bloga - jak sprawdzić?

Niestety, ale decydując się na założenie bloga trzeba liczyć się z tym, że ktoś może ukraść nasze zdjęcia lub treści. Nie jest to nic miłego, a czasami osoba, która nas okradła często nie chce się do tego przyznać i zarzuca nam kłamstwo. Często dowiadujemy się o kradzieży przypadkiem, kiedy poinformuje nas o tym jakaś dobra duszyczka, ale możemy to też sprawdzić samemu w prosty sposób. Zacznijmy od zdjęć.

Jak sprawdzić, czy ktoś wykorzystał nasze zdjęcie z bloga bez zgody? 
Potrzebujemy do tego kilka chwil i włączone Google - nic więcej.
P.S. Jeżeli nie widzisz czegoś dokładnie, to kliknij na zdjęcie - powiększy się :)

  1. Wybieramy zdjęcie, które chcemy sprawdzić. Ja wybrałam grafikę z TEGO posta, którą sama przygotowałam - podział silikonów.
  2. Wchodzimy na Google Grafika KLIK, a następnie klikamy na obraz i nie upuszczając przeciągamy go do okienka Google Grafika (żeby było łatwiej można sobie uruchomić Google w nowym oknie), po przeciągnięciu grafiki wygląda to tak i wystarczy upuścić, aby zaczęło się przeszukiwanie:
  3. Wyniki się pokazują i oho! Widzę, że ktoś sobie pożyczył moją grafikę... ale spokojnie, wiem o tym ponieważ sama ją tam zamieściłam :) 
W ten sposób można także wyszukiwać obrazy z plików - po prostu przeciągamy do Google Grafiki plik. Pokazują się także Obrazy podobne wizualnie, przykład na zdjęciu z weheart.it (przeciągnięte z pliku):


W ten sposób możemy się także dowiedzieć kto jest na zdjęciu lub kto je wykonał, bardzo przydatne narzędzie :) Na pewno działa na Google Chrome, nie wiem czy na innych przeglądarkach też.

Dostępna jest także strona TinyEye KLIK dzięki której możemy sprawdzić gdzie został użyty dany obraz - wystarczy albo go wgrać, albo wkleić jego adres URL. 

Dla użytkowników Mozilla Firefox dostępny jest dodatek "Who stole my pictures?", nie wiem jak dokładnie działa, można go pobrać TUTAJ.

Kradzież tekstu
Jak sprawdzić czy ktoś skopiował nasze posty?

Jeżeli chodzi natomiast o kradzież tekstu to wystarczy kawałek naszego posta skopiować i wkleić do Google - jeżeli ktoś go skopiował to szybko się o tym dowiemy. Jest to szybki sposób i działa nawet jeżeli ktoś zmienił trochę treść. Ale istnieją także inne sposoby.

Przydatną stroną na pewno jest Copyscape KLIK - wystarczy podać adres naszego bloga i strona wyszukuje, czy gdzieś indziej w sieci pojawiły się treści z naszego bloga.

Drugą stroną jest Plagiarisma KLIK - możemy wkleić tutaj nasz tekst i zobaczyć, czy ktoś go skopiował. Niestety, żeby przeszukać Google trzeba się zarejestrować, dla niezarejestrowanych użytkowników dostępne jest sprawdzanie w Yahoo oraz Babylon.

Wykorzystał... i usunął post?
Bardzo częste posunięcie w sytuacji, kiedy złodziej zrozumiał, że nie ma racji.

Co robić, kiedy ktoś ukradł naszą treść lub zdjęcie, usunął tego posta, a my nie zrobiłyśmy print screena a chcemy w jakikolwiek sposób dochodzić swoich spraw? Wydawać by się mogło, że jeżeli coś zostało usunięte to znika z Internetu, ale w rzeczywistości tak nie jest - wystarczy, że Google zaindeksowało (chyba tak to się nazywa) stronę i zostaje ona w otchłaniach sieci! Znam dwa sposoby odnalezienia takiego skasowanego wpisu. 
Dla przykładu usunęłam krótki wpis z początku maja, który stworzony został specjalnie na tą prezentację, mianowicie "Nie ma blogera, bo Majówka" (chyba nikomu nie będzie żal po tym wpisie). 


Pierwszym sposobem jest wykorzystanie kopii strony - najpierw wpisujemy w google hasło, które pomoże odnaleźć nam tego posta, czyli np. being mila majówka, a jeżeli nie możemy znaleźć go i pokazuje nam się wiele innych stron i nie chcemy przeglądać 70 stron wyników to należy wpisać site:adrestwojegobloga, po spacji można wpisać hasło którego szukamy, w tym przypadku "majówka".


Jeżeli mamy gdzieś link do tego wpisana (np. w historii przeglądarki) to wtedy możemy wkleić go do Google. Po znalezieniu usniętego wpisu klikamy na strzałeczkę i wybieramy "Kopia"


Oto przed nami pojawia się  treść usuniętego przez nieuczciwego blogera wpisu:



Drugim sposobem jest skorzystanie ze strony https://archive.org/ - wystarczy wkleić adres bloga i pokazują nam się daty, w których nastąpiła jakaś zmiana/edycja na blogu. Wybieramy odpowiednią datę i pokazuje nam się kopia strony z usunięty wpisem. Na tej stronie nie są dostępne jednak wszystkie blogi.

Gdzie zgłosić?
Pamiętaj - Twoje zdjęcia i treści są chronione prawami autorskimi!

Najczęściej wystarczy wysłać maila i zdjęcia czy nasze treści są usuwane (chociaż trzeba się niejednokrotnie trochę pokłócić o to). Jeżeli ktoś jest wyjątkowo uparty to możemy zgłosić jego profil na FB lub bloga - najczęściej takie profile są banowane.
Zgłaszanie naruszenia lub złamania praw:
Facebook KLIK
Google (czyli też blogger, youtube) KLIK
INNE PLATFORMY blogowe: w przypadku innych platform blogowych niż blogger warto napisać do administracji i opisać całą sytuację + załączyć dowody, najczęściej taki blog jest blokowany/usuwany (dziękuję za przypomnienie w komentarzu o tym! :) )
Tłumaczenie "skopiowałem, bo nie znalazłem informacji o tym, że twoje zdjęcia są chronione prawami autorskimi" są na nic zdatne, ponieważ każda własność intelektualna jest nimi chroniona! Posty, regulaminy, zdjęcia, grafiki itp. a taka informacja w stopce jest najczęściej dodana dla naszego spokoju (i ewentualnego odstraszenia).
Zapraszam do przeczytania rozmowy z radcą prawnym "Kradzież zdjęć w internecie a prawa autorskie fotografa" Wyjaśniono tutaj wiele kwestii. 

Czego możemy żądać?
- usunięcia zdjęcia lub treści od nas skopiowanej
- oficjalnych przeprosin
- zapłaty za wykorzystane zdjęcie/treść (np. w przypadku portali lub czasopism, które zarabiają)

Te sposoby można wykorzystać także w przypadku nieuczciwym portali internetowych, które często pożyczają treści od blogerów. Można też zablokować możliwość kopiowania treści ze strony, ale wiele blogerek nie chce korzystać z tego narzędzia, ponieważ zamieszcza różne grafiki i przepisy specjalnie dla swoich czytelników. Nie można się przed kradzieżą zawsze ustrzec, ale może nie znałyście tych sposobów i w jakiś sposób Wam pomogą?
Chociaż... mam nadzieję, że ten post Wam się nie przyda - kradzież to nic fajnego! I mam nadzieję, że Was nie spotka :) 

Jeżeli znacie jakieś inne sposoby to podzielcie się nimi w komentarzach :)
Buziaki, Mila :)

37 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze i rzeczowo napisany post. Jeżeli ktoś zamieścił twój wpis na blogu prowadzonym na jakiejś platformie (blogspot, blox, blog.pl itp.), to uderzasz do administracji danego portalu. Zazwyczaj pomaga. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zapomniałam o tym, zaraz dopiszę :)

      Usuń
  2. Bardzo przydatne wiadomości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pomocny wpis, nigdy nie sprawdzałam czy ktoś korzysta z mojej "twórczości" mam nadzieję, że nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami sprawdzam i na szczęście nic nie znalazłam.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe, wątpię jednak żeby ktoś chciał ode mnie "kraść" ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się w każdej kategorii i przy każdej wielkości blogu (niestety)

      Usuń
  5. Moich tekstów i zdjęć jeszcze nikt nie ukradł, a przynajmniej ja o tym nie wiem ;)Ale dzięki za porady, jak to się zdarzy, to na pewno ten post wykorzystam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za tego posta, w wolnej chwili na pewno po szpieguję trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. i okazało się.. :) nikt moich treści nie ukradł ;D super post.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż się zdziwiłam, gdy znalazłam, że ktoś "ukradł" sobie moje zdjęcie... W sumie samo takie pozyczanie mnie nie boli, ale umieściłam że nie życzę sobie. W sumie nie miałabym nic przeciwko, gdyby ten ktoś podał chociaż źródło, ale nic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? No widzisz, różni są ludzie niestety :/ Masz zamiar poprosić o wykasowanie?

      Usuń
    2. Wiesz, że nie wiem, myślałam na ten temat, ale nie wiem czy warto się sadzić o jedno głupie zdjęcie. Muszę się zastanowić jeszcze.

      Usuń
    3. Ja bym mimo wszystko napisała z prośbą chociażby o dodanie źródła... bo na początku jedno zdjęcie, potem drugie, a potem pół bloga Ci przekopiują :/ A na tym tracisz nie tylko ze względu na skopiowanie, ale też pokazujesz się dalej w wynikach wyszukiwania Google.

      Usuń
  9. Troszkę jednak to trwa przy dużej ilości zdjęc ale dzieki - superpomocny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to trochę pracochłonne ale warto od czasu do czasu sprawdzić wyrywkowo zdjęcia

      Usuń
  10. Warto o tym wiedzieć, wiele się nauczyłam - dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uważam, że ściganie kogoś za usunięty wpis to już trochę przesada, no chyba, że chodzi o jakiś artykuł naukowy, publikację wyników naszych badań itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy, bo jakby nie patrzeć nawet zwykły post na bloga może być bardzo rzeczowy i wymagać od nas wiele godzin pracy. A gazety też lubią sobie "pożyczyć" treści od blogerów. Według mnie to jest okej w każdym momencie, kiedy czujesz, że masz do tego prawo :)

      Usuń
  12. Nie wiedziałam, że tak można obrazki sprawdzać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się. ;) Nigdy nie wiedziałam, że można to zrobić w tak łatwy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne, na pewno ten wpis bedzie bardzo przydatny

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo dzięki za post na przyszłość będę wiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo przydatna sprawa, wreszcie wiem jak to się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj zdecydowanie w wolnej chwili pobawię się w szpiega :D

    OdpowiedzUsuń
  18. O zobacz, jakie ciekawe. Aż z ciekawości sprawdziłem kilka zdjęć z mojego bloga i niemiło się zaskoczyłem

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przydatne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapiszę sobie ten wpis w ulubionych, ponieważ zawiera wiele cennych informacji:) W marcu padłam ofiarą kradzieży, ale sprawę udało się rozwiązać, wysyłając zgłoszenie do firmy hostującej. Dzięki Tobie będę regularnie sprawdzać, czy ktoś nie używa moich zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapisuję w zakładkach, na pewno się przyda ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za artykuł, okazało się, że konkurencja podkradła nie tylko moje artykuły z bloga, ale też opisy produktów i zdjęcia. Całe artykuły metodą "kopiuj-wklej" udostępnili na fb, G+, blogu ze swojego sklepu. Nie odbierają telefonu, wysłałam wiadomość mailową. Jeśli nie będzie reakcji z ich strony postąpię tak jak powinnam, tak jak powinno się robić ze złodziejami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...