środa, 30 kwietnia 2014

Złamany paznokieć - co robić? Jak go uratować?

Chyba tylko soczyste i głośne ku*wa mać! jest w stanie wyrazić żal po złamaniu paznokcia. Jeszcze żeby to był jakiśtam paznokieć, złamany przy końcu - obcinam, piłuję i po sprawie. Ale jak na złość to musiał być paznokieć na kciukiu, złamany jakoś w połowie długości. Szybki rachunek - jak obetnę to po pierwsze będzie bolało, a po drugie będzie wyglądało jakby coś mi chciało odgryźć pół palca. A zostawienie tego tak jak jest jest ryzykowne, zwłaszcza jeżeli nazywasz się Milena i jesteś strasznie niezdarna - chwila nieuwagi, sweter albo wredne dżinsy i amputujesz sobie cały paznokieć w towarzystwie łez i krwi. Lubię ryzyko, ale nie aż tak bardzo. Trzeba, więc ratować, ale jak? Na szczęście jest to o wiele łatwiejsze niż się wydaje!

Ahhh i wybaczcie za moje skórki, zdjęcia były robione na szybkiego.... chociaż szczerze to zazwyczaj mam brzydkie skórki, bo mi się nie chce.Wybaczcie!


Ta biała linia na paznokciu to złamanie, nie wygląda na paskudne, ale takie było - zdjęcie robione nocą i reszta wyszła rozmazanych :/

Akcja ratunkowa złamanego paznokcia!
Do akcji potrzebujemy:
- klej cyjanoakrylowy - czyli popularna "Kropelka" czy "Super Glue", lub klej do sztucznych paznokci, ale chyba o ten pierwszy łatwiej, co nie?
- torebka z herbatą - wybebeszona z herbaty (ewentualnie kawałek chusteczki higienicznej, ale wtedy jest to łączenie bardziej widoczne i mniej trwałe)
- nożyczki
- wykałaczka/patyczek drewniany/zapałka
- pęseta
- pilniczek papierowy/blok polerski
- bezbarwny lakier
Do tego przyda się ręką, która nie zadrży w najważniejszym momencie i trochę skupienia.

Nakładanie "plasterka" z torebki od herbaty

Naprawa paznokcia - krok po kroku
  1. Z torebki wycinamy prostokąt, którym możemy przykryć nasze złamanie, musi być trochę większy.
  2. Na złamanie nakładamy trochę kleju i pęsetą szybko umieszczamy tam prostokąt z torebki po herbacie. Dociskamy wykałaczką/ zapałką/ patyczkiem tak, żeby gładko przylegało i żeby pozbyć się bąbelków powietrza. 
  3. Czekamy aż wyschnie (około 3 - 5 minut "Kropelka").
  4. Po wyschnięciu polerujemy wszystko ładnie blokiem polerskim lub pilniczkiem i malujemy bezbarwnym lakierem.
Gotowe, twój paznokieć jest uratowany! A jak się to wszystko razem prezentuje? Dosyć przyzwoicie, miejsce, gdzie znajduje się torebka nie wyróżnia się, jest tylko trochę bardziej matowe, ale po pokryciu lakierem nie widać różnicy! A co najważniejsze - paznokieć trzyma się razem! Pod "plasterkiem" widać linię pęknięcia, ale teraz wszystko jest zabezpieczone i nic mu nie straszne! Wystarczy odrobina kolorowego lakieru i nic nie widać :)
To doskonały sposób ratowania się w kryzysowych sytuacjach. Nie zauważyłam, żeby klej cyjanoakrylowy w jakiś sposób niszczył paznokcie - zresztą zakładając, że przy okazji nie pomażecie się klejem całe, to i tak część z klejem to złamana część, która prędzej czy później odrośnie i będzie odcięta.



Można też stosować metodę bez klejową - czyli nakładamy tylko lakier bezbarwny i to on łączy złamane części, ale wtedy po 2 - 4 dniach paznokieć jest do "wymiany". Z klejem trzyma się cały czas.

Znałyście już tą metodę? Też często łamiecie paznokcie?

Buziaki, Mila :)

25 komentarzy:

  1. Sprytny sposób, jeśli kiedyś złamię paznokieć tak daleko, że nie da się bezboleśnie obciąć to wypróbuje Twoją metodę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje paznokcie są bardzo cienkie i niestety bardzo często się łamią. przestałam już starać się je zapuszczać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje nie są cienkie, ale jestem straszną niezdarą i sama sobie je łamię.

      Usuń
  3. Mi zawsze i tak się łamie mimo reanimacji, ale do odrośnięcia na tyle, żeby móc go potem obciąć da się dojechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wykrakałaś, złamał mi się paznokieć przed chwilą :(

      Usuń
    2. Łączę się w bólu :(

      Usuń
  4. Muszę powiedzieć, że nie znałam tej metody z "opatrunkiem" na paznokieć, a przyznaję bez bicia, że jak tylko już coś wyhoduję, to tw najmniej oczekiwanym momencie pizgnę w drzwi/szufladę, zahaczę o coś i tyle było mojej radości z pazurków.

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurde, nieźle! ;D u mnie efekt akurat bylby pewnie gorszy, niż samo złamanie. ?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie byłoby aż tak źle - skoro mi to wychodzi, to każdemu wyjdzie :D

      Usuń
  6. ooo proszę ja kiedyś kleiłam ale samym klejem , ale naperwno skorzystam z twojego sposobu :)
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. ja i tak zawsze ścinam, za nerwowa jestem

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mi sie paznokieć naderwie czy złamie, to już obcinam, nie podejmuję akcji reanimacyjnej, bo nie mam zwyczajnie do tego cierpliwości ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często obcinam, ale czasami trzeba ratować :D

      Usuń
  9. Sprytne. Mi często się tak zadzierają paznokcie kciuka :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecałam koleżance gdy się jej to przytrafiło :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Metoda stara jak świat :)
    Ja po prostu kupiłam klej do paznokci (w Naturze na przykład jest ;) ) i po prostu smaruję i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam za daleko do Natury :( ale może kiedyś gdzieś dorwę :)

      Usuń
  12. moje paznokcie rzadko się łamią, a jak już to tak malutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy sposób, tyle razy by mi się przydał a tak to zawsze obcinałam i nie jeden paznokieć a wszystkie bo dziwnie by to wyglądało ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje paznokcie częściej się niestety rozdwajają niż łamią i ręce mi opadają czasem. Nie jestem w stanie ich zapuścić, obwiniam za to w większości częste mycie i dezynfekowanie rąk, ale tego nie przeskoczę. Już się powoli przyzwyczajam, że nigdy nie będę miała długich paznokci, dbam więc o nie, by wyglądały estetycznie również przy krótszej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co tu ukrywać, zdarza się złamać :) a sposób znam i nawet raz czy dwa skorzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. złamał mi się paznokieć godzinę przed wyjściem na studniówkę a miałam swoje zapuszczane kilka miesięcy na szczęście uratowałam go klejem :)
    następnym razem skorzystam z tego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. aua wolałabym go obciąć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...