wtorek, 25 marca 2014

Obserwatorzy a Google + po raz kolejny, jak można zaobserwować bez tego dziadostwa?

Ostatnio nie blogowałam za dużo, dlatego właśnie dopiero wczoraj się zorientowałam, że coś jest nie tak z obserwatorami :>  Google na siłę chce nas przekonać jakie to Google + jest dobre i cudowne, ale jak dla mnie to coś dziwnego, dziadostwo jakieś, ustrojstwo i kijem tego nie chcę ruszać... ale chyba będzie trzeba. Smutek to za mało powiedziane.

Oni chyba naprawdę specjalnie co chwilę wywołują awarię, żebyśmy szybko przenieśli się z obserwatorów Bloggera na obserwatorów Google +, a tym samym założyli tam profil i połączyli go z blogiem. Próbują, próbują, aż w końcu ktoś się zdecyduje... Profil mam, bo nieświadomie go założyłam przy zakładaniu bloga, ale nie połączyłam go z blogiem (tzn. sam się połączył, ale go odłączyłam :>). No a teraz?
Na razie zostaje ręczne dodawanie adresów do listy czytelniczej, łatwo, prosto i skutecznie, mam nadzieję, ze ten sposób niedługo się nie "zepsuje" ;) A jak to zrobić?

Wystarczy wejść na swoją stronę główną blogger.com, kliknąć DODAJ przy swojej liście czytelniczej i wkleić skopiowany adres bloga, potem kliknąć OBSERWUJ. Zdjęcia możecie powiększyć klikając w nie.






A co Wy myślicie o Google +? Przeszkadza Wam bardzo? Też uważacie psucie się obserwatorów Bloggera za jakiś spisek? :P

Dopisek: Kilka razy próbowałam dodać tego posta, kilka razy nagle traciłam połączenie z internetem, zdjęcia się nie chciały dodać, komputer zaczął głośno chodzić, a na chwilę nawet zabrakło prądu... nice try Google +, nice try... ale ten post i tak ujrzy światło dzienne!

Buziaki, Mila :)

18 komentarzy:

  1. Ja ostatnio dodaję tylko ręcznie, więc mi to już wszystko jedno ;-)
    A google + ... czasem tam dodam nowego posta ale bardzo rzadko, bo nic innego do napsania tam nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to nie masz co napisać? Rób tak jak niektórzy na fejsbuczku: "właśnie zjadłam śniadanie" "zrobiłam zdrową kupkę" "kurcze, papier mi się skończył" itp :D

      Usuń
    2. Heheh, i jak w tej reklamie z tabletem - reakcja na brak papier toaletowego - "nie ma..." :D

      Usuń
  2. Milu, ten sposób niestety nie działa jak się obserwuje więcej niż 300 blogów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa tylko się trzeba trochę pomęczyć! Trzeba dodawać kilka razy, odświeżać i za którymś razem się uda, dodałam tak wczoraj 5 blogów, chociaż tez mi wyskakuje okienko, że już limit wyczerpany ;)

      Usuń
  3. Miałam google+, ale do szału mnie doprowadzało i zrezygnowałam dość szybko. Masakra jakaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo żałuję, że ten gadzet się psuje, wcześniej był wygodniejszy, do blogrolla też trzeba już dodawać recznie po linku bloga. a google + mnie nie przekonuje :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem zmianę na lepsze, ale g+ jest większości niepotrzebnym "gadżetem" , z tego co słyszę to prawie nikt tego nie lubi. Po co zmieniać dobre i lubiane na gorsze?

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam profil na Google +, ale w ogóle z tego nie korzystałam. Jak tylko dowiedziałam się o możliwości usunięcia to czym prędzej skorzystałam i już nikogo nie straszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszczę trochę i przez bloggera będę brać tabletki na uspokojnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja myślałam, że to tylko chwilowa awaria...;/ niech normalni obserwatorzy w końcu wrócą ;( u mnie nie działają już około 2 tyg ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie też jest bez przerwy problem, jak nie obserwatorzy to znów problem z czym innym. Cały czas jest źle

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też coś ciągle stara się udowodnić, że z kontem google+ będzie lepiej oraz żebym połączyła je z Bloggerem. :) Póki co zostaję przy Bloggerze i nie zamierzam go łączyć z google, bo dobrze widać, że zalet to google+ za wiele nie posiada :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze wiedzieć co i jak, a jak można usunąć jakiegoś bloga? Bo ten sam problem jest..

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz może jak połączyć obserwatorów z google+ do bloggera? :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...