poniedziałek, 31 marca 2014

Jak wyhodować kiełki bez kiełkownicy - metoda słoikowa

Dzisiaj będzie o kiełkach. Pogoda zrobiła się naprawdę wiosenna, czas ruszyć tyłek i zacząć zdrowo jeść, a kiełki na pewno są zdrowym jedzeniem. Kiełki posiadają wiele witamin, najlepsze są te świeże - dlatego warto je hodować samemu. Można mieszać je z warzywami na patelni, można zajadać jako przekąskę, można wzbogacić nimi sałatkę czy kanapki. Satysfakcja samodzielnego wyhodowania czegoś jest na pewno bardzo miłym uczuciem, a do hodowli kiełków nie potrzeba wiele.

Odpowiednie nasiona
Nie każde nasiona nadają się na kiełki! Musimy albo dysponować własnymi nasionami, nie przetworzonymi w żaden sposób ani nie traktowanymi substancjami chemicznymi, albo kupić nasiona na kiełki. Zwykłe nasiona do wysiewu w ogródku nie nadają się - każde nasiona są zaprawiane specjalną zaprawą grzybobójczą! Nie można ich zjadać prosto z paczki, tak samo jak nie można zjadać kiełków z nich wyhodowanych.


Potrzebne rzeczy
Do domowej hodowli kiełków metodą słoikową potrzeba słoik o pojemności około 750 ml - 1 litra. Do tego potrzebny jest inny słoik o dużym otworze, mała miska lub plastikowy pojemnik (potem wyjaśnię dlaczego). Potrzebny jest te z kawałek gazy oraz gumka recepturka.

Jak to zrobić?
Nasiona trzeba wypłukać i namoczyć w letniej wodzie przed rozpoczęciem kiełkowania, kiedy kupujemy nasiona to wszystkie informacji na pewno znajdą się na opakowaniu. A jeżeli mamy własne nasiona to takie informacje na pewno znajdziemy w Internecie. Myślę, że optymalny czas na moczenie to około 4 -6 godzin, im większe nasiona tym dłuższy jest czas. Chociaż ja moje nasiona zostawiam często nawet na całą noc i nic im się nie dzieje :)
Nasiona powinny być wsypane do naszego dużego słoika i ich warstwa nie powinna być większa niż 2 cm.
Potem na górze słoika mocujemy kawałek gazy przy pomocy gumki recepturki i słoik stawiamy pod kątek 45 stopni na innym słoiku/naczyniu/misce, ma to wyglądać tak:


Nasiona nie mogą znajdować się na gazie, tak aby nie utrudniać przepływu powietrza. Dzięki temu utrzymywana jest odpowiednia wilgoć, ale nasiona nie stoją w wodzie. Woda, która zlatuje na dół jest bardzo dobra do podlewania kwiatków :) Potem co 12 godzin trzeba przepłukać nasiona letnią wodą i ponownie ustawić w ten sposób. Podczas płukania kiełków warto je rozdzielać delikatnie, tak aby nie tworzyły zbitej masy. Moja kiełki stały na blacie kuchennym, nie bezpośrednio na słońcu. Po 4 dniach wyglądały tak i nadawały się do jedzenia:



Większość kiełków potrzebuje około 4-5 dni. Jak widać wyhodowanie kiełków jest banalnie proste, szanse, że coś się popsuje są minimalne, a satysfakcja ogromna. Zachęcam, kiełki są przepyszne :D A samodzielnie wyhodowane kosztują o wiele mniej niż te kupne.

A Wy hodujecie kiełki? Czy może jeszcze nigdy ich nie jedliście?

Buziaki, Mila :)

16 komentarzy:

  1. Dziekuje za przypomnienie! :) Kiedys chodowalam wlasne kielki, musze do tego wrocic.

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie można normalnie na ligninie jak rzeżuchę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ale wtedy trzeba ją wyplątywać z nasionek, żeby je zjeść, albo je obciąć - tym samym traci się wiele wartości odżywczych, bo to nasionka zawierają ich najwięcej. Poza tym w słoiku na raz można wyhodować o wiele więcej niż na płaskiej powierzchni. Bardzo ważne jest też odpowiednie utrzymanie wilgoci, lignina zatrzymuje za dużo wody dla wielu nasionek i zwiększa się ryzyko, że spleśnieją.

      Usuń
  3. Zawsze się zbierałam, żeby wychodować i zawsze na planach się kończyło. Swoich nie miałam, a kupnych nie jadłam. Czas to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, można kupić różne gotowe mieszanki smakowe np. pikantne, najlepsze na początek :)

      Usuń
  4. Takich wynalazków to ja do gęby nie biorę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też hoduję kiełki :D To znaczy... moja mama hoduje, ale słoik stoi na moim parapecie i cały czas mam go na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zastanawiam się nad zakupem kiełkownicy, niewielki wydatek, ale jednak chyba będzie mi łatwiej jako początkującej. Do tej pory hodowałam jedynie rzeżuchę na wacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam rzeżuchę :D
      Jak dla mnie kiełkownica to zbędny wydatek, bo hoduję mało kiełków i tylko ja je jem, ale jak ktoś dużo ich używa to na pewno też mniej miejsca zajmuje :)

      Usuń
  7. uwielbiam kiełki, mogłabym je jeść i jeść :)) ale chyba prościej iść po nie do Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kiełki, szczególnie słonecznika ... mmmm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słonecznika nie jadłam jeszcze, ale spróbuję :D

      Usuń
  9. Ja też uwielbiam kiełki, ale właśnie mam kiełkownice ;p, bom leniwe stworzenie. Ale Twój pomysł jest bardzo ciekawy i sprytny :D Od siebie polecam kiełki lucerny i buraczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, ale mnie nie wszystkie kiełki smakują ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio zabrałam się na hodowle kielków i bardzo mi się to spodobało.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...