poniedziałek, 17 lutego 2014

Odrosty u kobiety - czy zadbana kobieta może je mieć?

Hej :)

Żyjemy w czasach w jakich żyjemy - gdzie ceni się perfekcję w wyglądzie, zwłaszcza w wyglądzie kobiet. Aby być piękne i zadbane kupujemy masę kosmetyków pielęgnacyjnych oraz kolorowych. Na twarz nakładamy makijaż, w uda wcieramy cudowne kremy wyszczuplające, a na włosy kładziemy farbę. I właśnie o farbie, a raczej jej chwilowym braku, dzisiaj Wam napiszę.

Włosy rosną około 1 cm miesięcznie - u jednych jest to trochę wolniej, u kogoś innego trochę szybciej. Ale jakby nie patrzeć to 1 cm to sporo. Coraz więcej dziewczyn i kobiet walczy o piękne i długie włosy, więc starają się przyśpieszyć ich porost jak tylko mogą. Wiele z nas chce także odzyskać swoje naturalne włosy i cieszyć się naturalnym pięknem, nieskalanym rozjaśniaczami, farbami czy prostowaniem. A część z nas po prostu nie chce tak często włosów farbować, aby nie niszczyć ich więcej niż to konieczne. W każdym wypadku pojawia się jeden problem - odrosty. Czy kobiecie wypada mieć odrosty?

Nie rozumiem podejścia według którego odrosty szpecą - czy walka o piękne włosy to coś złego? Niby nie, ale jak pojawia się odrost to zawsze znajdzie się ktoś, kto ma coś na ten temat coś do powiedzenia. Zresztą wiele kobiet nie czuje się po prostu dobrze ze swoim odrostem. Pół biedy jeżeli nasz kolor jest zbliżony do koloru farbowanych włosów, gorzej jeżeli nasz naturalny kolor zupełnie różni się od tego uzyskanego farbowaniem.

Sama mam odrost, który ma długość około 2 cm, jak się prezentuje? A tak:



Drugie zdjęcie zrobione zostało wieczorem, z flashem, dlatego włosy są tak czerwone ;) 
Odrost jest widoczny, ale też nie przeważa nad wszystkim. Czy się go wstydzę? Nie!!! I uważam, że w żadnej sytuacji nie mamy prawa wstydzić się swojego odrostu ;) Nie uważam, że to powód do wstydu, czy do ukrywania się, ani powód do szybkiego sięgania po farbę. Zresztą czasami odrost bardzo pasuje do całości:



Może mam do tego jakieś inne podejście, ale cieszę się, jeżeli widzę u jakiejś kobiety bardzo duży odrost. Dla mnie to znak, że zaczęła zapuszczać swoje naturalki. Ja sama nie mam takiego zamiaru, ale nie mam też zamiaru co miesiąc, albo częściej, farbować włosów! A jeżeli komuś to przeszkadza to może na mnie po prostu nie patrzeć ;) Zdaję sobie sprawę z tego, że jednak mój odrost jest jeszcze nie wielki, ale co robić, kiedy jest jeszcze za mały, aby tworzyć na włosach naturalne ombre, ale też za długi, aby być mało widoczny? Jest kilka sposobów:

  • związywanie włosów - różne upięcia, zwłaszcza te przy skórze (warkocze dobierane), a także koki skutecznie pomagają zakryć dłuższe odrosty
  • zafarbowanie długości na kolor zbliżony do naturalnego - farbowany kolor nie musi być idealny, czasami wystarczy trochę go tylko ocieplić, albo ochłodzić, tak aby wyglądało to naturalniej; możemy też sięgnąć po naturalne 
  • pasemka - w kolorze naszego odrostu, albo zbliżonym, stopią naturalki i farbowane włosy w całość
  • naturalne sposoby, które rozjaśnią lub przyciemnią odrost
  • loki i fale - lepiej maskują odrost niż proste włosy, a jeżeli prostujesz włosy to może być idealna okazja do porzucenia prostownicy ;)
A przede wszystkim - nie dajmy się zwariować! Każda z nas ma swój rozum i jeżeli czujemy się dobrze z naszymi włosami, to nie słuchajmy opinii innych. Włosy z odrostem potrafią być piękne :) 

Jakie jest Wasze podejście do odrostów? Akceptujecie je czy są dla Was nie do pomyślenia? Jak sobie z odrostami radzicie?

Buziaki, Mila



30 komentarzy:

  1. Ja akceptuje- jedynym innym wyjściem byłoby farbowanie się henną na czarno, a ja bardzo chce wrócić do blondu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie odrosty są po prostu nieestetyczne i zawsze starałam się je jak najbardziej ukryć :) Ale takie Twoje podejście na pewno Ci nie zaszkodzi, będziesz zdrowsza i będziesz się sobie podobać mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam teraz coś koło 2 cm odrostów. W sumie w marcu chciałam sięgnąć po farbę, ale potem stwierdziłam, że po farbę sięgnę przed Wielkanocą. Co by ładnie na niej wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy w tym roku wypada Wielkanoc? :D bo nie mam pojęcia
      No i ja planuję zafarbować za jakiś miesiąc

      Usuń
  4. ja się nie przejmuję jakoś szczególnie odrostami, inaczej bym musiała co chwilę włosy farbować, bo mam jasne, a odrosty dosyć ciemne. po takich ciągłych farbowaniach bym pewnie już dawno wyłysiała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że na jasnych włosach ciemny odrost nie wygląda jakoś tragicznie, dopóki nie jest bardzo duży :)

      Usuń
  5. Moje włosy w tym momencie to w większości odrost :)
    Nie farbuję już od 15 miesięcy, ścięłam dużą część końcówek i już mało co zostało z blond-farbowańców. Co najważniejsze te odrośnięte włosy zachowują się zupełnie inaczej niż przedtem te farbowane - na pewno mają dużo niższą porowatość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje! Ja nienawidzę mojego koloru, ale zazdroszczę wszystkim, którzy się na to decydują :)
      No i fakt, jak mam dłuższe odrosty to też widać różnicę w nich i w farbowanych.

      Usuń
  6. Dobrze, że ja nie mam problemu z odrostami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie odrost jest ok 1 cm, ale nie mam zamiaru farbować włosów wcześniej niż w okolicach Wielkanocy. Mi odrost nie przeszkadza. : )

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie odrost jest widoczny tylko w niektórych rodzajach światła, bo trochę jaśniejszy niż reszta włosów. Ogólnie uważam, że to jest nieestetyczne szczególnie w sytuacji gdy odrost jest przetłuszczony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiekolwiek włosy, jeżeli są przetłuszczone, nie wyglądają najlepiej ;)

      Usuń
    2. ale właśnie niektórzy tak mają, że odrost zawsze jest tłusty :D

      Usuń
    3. Mi się wydaje chyba, że to tylko wrażenie, bo naturalne włosy, niezniszczone, inaczej się zachowują i mają więcej blasku. To widać było u mnie zwłaszcza, kiedy miałam włosy rozjaśnione i naturalny odrost - wtedy dużo częściej farbowałam, bo po prostu błyszczał, a rozjaśnione włosy nie :)

      Usuń
  9. Do tej pory ani razu nie udało mi się znaleźć podobnej farby do mojego naturalnego koloru, by ich więcej nie farbować ;x W tym momencie jestem po zrobieniu delikatnych pasemek, oby to pomogło :) Gdy odrosł był coraz większy i widoczny zazwyczaj farbowałam, nie mogłam patrzeć na tę różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś uważałam, że czarny odrost na blond spalonych włosach, to coś szpetnego. Teraz bardzo cenię sobie takie kobiety, które bez wstydu chodzą z odrostem, bo to tak jak ujęłaś walka o zdrowe włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś myślałam, ale potem zrozumiałam dlaczego tak robią :)

      Usuń
  11. Ja na szczęście nie mam takiego problemu, ponieważ nigdy nie farbowałam włosów (Bóg nade mną czuwał). ;-) Ale myślę, że to jest trudny okres, później to się zgubi, ale początki są najtrudniejsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i miałam silną wolę, bo ja nie mogłam się powstrzymać przed farbowaniem :D

      Usuń
  12. Myślę, że jedyną wadą odrostów jest problem polegający na tym, że przez nie włosy potrafią wyglądać na przetłuszczone ( mimo, iż takie nie są). A poza tym teraz jest na to większa moda, np. odrost i długie blond fale u Mariny and the diamonds

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uważam, że mogą czasami szpecić ale mam tutaj na myśli (platynowy blond i ciemny odrost) niestety czasem wygląda to nieestetycznie, ale uważam, że bardzo łatwo można to zniwelować - sama schodziłam z jaśniejszej farby (po prostu jak się decydowałam zafarbowałam włosy na kolor zbliżony do mojego naturalnego) i po sprawie.

    Obserwuję - chcę być na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Według mnie odrosty są bardzo nieestetyczne, ale tylko takie, gdzie różnica kolorów włosów jest duża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Jeśli nie ma dużej granicy między naturalnym kolorem a farbowanym to odrosty są ok, ale w przeciwnym razie wygląda to po prostu źle.

      Usuń
  15. Próbowałam schodzić z koloru i chyba 4-5 mcy wytrwałam z odrostem na głowie (blond odrost przy czarnych włosach bardzo mi się nie podoba, ale co tam;)). W końcu się farbnęłam. Dzisiaj, mając już brązowe włosy postanowiłam zrobić sobie kąpiel rozjaśniającą, i co? Mój odrost który był zafarbowany jaśniejszą farbą jest mega rudy:/ Ale tylko on - w tym przypadku odrost szpeci hehe

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze mówiąc mi odrosty nie przeszkadzają. Podczas studiów maiłam koleżankę, która miała baardzo ciemne włosy, które dodatkowo farbowała co dwa tygodnie na czarno bo widziała w nich odrost. Szczerze? Ja tam żadnego odrostu nigdy nie wiedziałam, tylko jedno wielkie siano od farby.

    OdpowiedzUsuń
  17. Prawdę mówiąc najbardziej podoba mi się "hollywoodzki" odrost w stylu Jannifer Aniston ;) Kiedy farbowałam się na blond najbardziej byłam zadowolona z kilkucm odrostu, który nadawał bardziej naturalny i nonszalancki wygląd :) Teraz, kiedy moje włosy wracają do natury zafarbowałam je na kolor odpowiadający naturalnemu :)
    Pozdrawiam i obserwuję :) treepsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama mam odrosty takie jak twoje gdzieś na 2 cm, nie farbuję włosów co miesiąc, bo strasznie się łamią. Nie uważam, że to jakoś strasznie wygląda, ale mój kolor na jaki farbuję włosy nie odbiega aż tak od naturalnego. Natomiast kiedyś farbowałam włosy na rudo i w tamtych czasach taki odrost mi już przeszkadzał ;/ Jak będziesz miała chwilę zajrzyj do mnie :) inspiracjekasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...