wtorek, 4 lutego 2014

Moje mazidła ochronne do ust


Hej :) Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie moich pomadek i balsamów ochronnych do ust.

Pamiętacie mój wpis o uzależnieniu od pomadek ochronnych KLIK ? Mi raczej nie grozi, moja kolekcja nie jest wielka, a części pomadek nie używam. 
Zresztą większość z tych mazideł do ust kupiłam kiedy mieszkałam na północy Włoch - gdzie zimą trzeba było przedzierać się przez zamrożoną mgłę, a latem żar lał się z nieba ;) Teraz po pomadki ochronne sięgam rzadziej, kiedy akurat mi się przypomni :D 



Jakie są moje usta?

Powiedziałabym, że całkiem normalne. Teraz nie są przesuszone, ale miały też swój gorszy czas, kiedy cały czas były popękane. Kiedy o nich zapomnę i trochę zaniedbam (dorzućcie do tego okropny nawyk oblizywania usta cały czas :P), to mają kilka gorszych dni, a potem wracają znowu do formy. Często miewałam opryszczki, z którymi już sobie poradziłam, dlatego przez długi czas nie wyglądały ciekawie.

A moja skromna kolekcja prezentuje się następująco:




Bomb Cosmetics, Bubblegum Pop Lip Balm

Mazidło o zapachu gumy balonowej? Czemu nie :D To jeden z tych kosmetyków, które mocno uzależniają. Znalazł się u mnie po tym jak wygrałam go w rozdaniu na blogu Zapiski Justyny M. (który mam nadzieję niedługo wznowi swoją działalność!). Sam w sobie balsam nie działa cudownie - ot zwyczajny balsam, fajnie nawilża i zmiękcza usta, ale dzięki temu zapachowi to doskonała opcja dla zapominalskich! Naprawdę pachnie jak prawdziwa guma balonowa.Aż chce się go nałożyć, po prostu. Minusem może być mało estetyczny sposób aplikacji, chociaż mi to nie przeszkadza. 
Ocena: 7/10
Skład: Petrolatum, Adipic Acid/Diethylene Glycol/Glycerin Crosspolymer, Lanolin Alcohol, Octyl methoxycinnamate, Candelilla Cera, Aroma (Flavor), Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Paraffin, BHT, Limonene, Amyl Cinnamal, Linalool
Dostępność i cena: drogerie internetowe, około 15 zł za 9 ml



Labello, Pure&Natural, Latte&Miele (Milk and Honey)

Cudo, prawdziwe cudo! Szkoda, ze nie dostępne w Polsce :( Ale wiem, że można na pewno dostać pomadki Labello w Niemczech, ja moją zakupiłam we Włoszech, w ojczyźnie tych cudów. Nivea z miodem i mlekiem nie umywa się do Labello, naprawdę! Świetnie nawilża usta, świetnie je chroni przed warunkami atmosferycznymi, przepysznie pachnie i jest bardzo wydajna. Ta pomadka pomogła mi w momencie, kiedy moje usta były całe popękane i przesuszone. Skład przyjemny i naturalny, znajdziemy w niej naturalne woski, olejek rycynowy i masło shea.
Jeżeli macie taką możliwość to warto się rozejrzeć za tym produktem.
Ocena: 9/10
Skład: Octyldodecanol, Cera Microcristallina, Hydrogenated Polydecene, Cetyl Palmitate, Ricinus Communis Oil, Polyisobutene, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Myristyl Myristate, C20-40 Alkyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Butyrospermum Parkii Butter, Cera Carnauba, Glycerin, Simmondsia Chinensis Oil, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Mel, Sine Adipe Lac, Vitis Vinifera Seed Oil, Aqua, Maltodextrin, Neohesperidin Dihydrochalcone, BHT, Linalool, Benzyl Salicylate, Parfum, CI 77492
Dostępność: niestety, tylko zagranicą ( a jeżeli wiecie gdzie dostać w Polsce, to dajcie znać!), cena około 2 -3 euro za 4,8 gram/ 5,5 ml



HerpeSun Defend

Kolejny produkt zakupiony we Włoszech, teoretycznie pomadka mająca chronić usta przed działaniem słońca i powstawaniem opryszczki. Jak dla mnie działa, ale nie tak dobrze, żeby rozpaczać za nią, kiedy się skończy. Zapach mocno apteczny, na szczęście szybko się ulatnia, konsystencja jest bardzo toporna, kremowa i gęsta, ale mimo to fajnie się nosi na ustach.
HerpeSun można kupić w aptekach, kosztuje jakieś 7 euro, składu niestety ale nie znalazłam.
Ocena: 5/10


Oeparol Balance, Pomadka ochronna do ust, Malina

Gdyby maliny pachniały i smakowały jak ta pomadka, to bym się w tamtym roku na pewno nie męczyła z ich wykopywaniem i ponownym wsadzaniem w ziemię! Jak dla mnie mocno średni, żeby nie powiedzieć beznadziejny, produkt. Konsystencja, zapach i działanie podobne do pomadek ochronnych, które można kupić w sklepie u chińczyka, albo są dodawane jako gratisy w Bravo Girl. A szkoda, bo miałam kiedyś tonik do twarzy tej firmy i mnie naprawdę zachwycił, a pomadka tak bardzo mnie zawiodła. Strasznie jej nie polubiłam, na ustach tworzyła jakąś dziwną, tłusta i lepką powłokę. Chociaż skład nie jest tragiczny, to nie polubiłam się z tą pomadką. Koniec końców wylądowała w domowej bazie pod cienie KLIK
Ocena:2/10
Skład:Petrolatum, Parafinum Liquidum, Ricinus Communis Oil, Cera Alba, Cera Microcristallina, Lanolin, Parafin, Oenothera Paradoxa Oil, Isoprypyl Myristate, Theobroma Cacao Butter, Parafum Tocopheryl Acetate, Propylparaben, Bha, Ped-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmiatate, Ascorbic Acid, Citric Acid
Dostępność i cena: drogerie, moją kupiłam w Biedronce, ale nie wiem czy jest w stałej ofercie, około 7 zł/ 3,6 gram.



Eveline, Extra Soft Bio, Serum regenerujące do ust

Kolejny produkt, który mi się nie podoba. Zacznijmy od tego, że to serum nigdy obok serum chyba nie stało. Widzicie jak wygląda opakowanie? Całe popękane, a nie rzucałam nim, a ni nawet raz mi nie spadło, po prostu połamało się po pierwszym włożeniu do torebki. Sztyft połamał się i częściowo rozpuścił podczas zeszłorocznej zimy, tym samym brudząc mi wnętrze torebki i niszcząc moje przekonanie, że na mrozie pomadka się nie rozpuści. Posiadam odcień 'Pearl', strasznie smakuje, jeszcze gorzej pachnie.
Działanie zerowe - ani nie regeneruje ust, ani nie nawilża, jak dla mnie tworzy tylko na nich ochronną warstewkę, nic więcej. Ponoć w 7 dni regeneruje usta, u mnie w 7 dni rozpłynęła się pomadka i zniszczyło opakowanie, nic poza tym. 
Ocena: 1/10
Skład: PPG-3, Hydrogenated Castor Oil, Caprylic Triglyceride, Petrolatum, Octocrylene, Carnuba Wax, Ethylthexyl Methoxycinnamate, Cera Alba, Candelila Wax, Myristyl Lactate, Myrustyl Myristate, Butyl Methoxydibenzozlmetbane, Polybutene, Cocos Nucifera Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Microcrystalline Wax, Cetyl Alcohol, Parfum, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Ethylparaben. May contain: CI 19140, CI 12085, CI 45380, CI 15850, CI 45410, CI 15880, CI 77007, CI 77289, CI 77510, CI 77492, CI 77491, CI 77499, Titanium Dioxide, Mica
Dostępność i cena: większość drogerii, około 7 zł/ 4 gram 



Carmex, Jasmine and green tea, Lip Balm

Ten produkt naprawdę uwielbiam! Daje fajne uczucie nawilżenia, które utrzymuje się bardzo długo, dlatego chętnie go nakładam pod pomadki i błyszczyki. Wersja z jaśminem i zieloną herbatą daje także uczucie ukojenia na ustach, wszystko przez mentol. Lubie go nakładać, kiedy mam spierzchnięte usta, albo kiedy zostaje mi ranka po opryszczce, bo bardzo dobrze łagodzi. Tubka jest bardzo wygodna, łatwo z niej wycisnąć produkt. Zapach jest obłędny. Sama Carmexu spróbowałam dopiero niedawno, ale żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po ich produkty.
Zawiera filtr SPF 15.
Ocena:9/10
Skład: Petrolatum, Lanolin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl Esters, Theobroma Cacao Seed Butter, Cera Alba, Flavor, Benzophenone-3, Paraffinum Liquidum, Camphor, Menthol, Salicylic Acid, Benzyl Alcohol and Linalool, Oxybenzone
Dostępność i cena: można znaleźć w prawie każdej drogerii, ok. 7 zł/ 10 gram



I Provenziali, Stick Labbra all'Olio di Mandorle

Kolejny produkt, który uwielbiam! I Provenziali to włoska marka, która oferuje naturalne kosmetyki. Ich pomadka z olejkiem migdałowym to prawdziwe cudo. Najpiękniejszy skład ze wszystkich tu zaprezentowanych, nie zawiera komedogennych składników, a znajdziemy tam woski, olejek ze słodkich migdałów, olejek rycynowy, masło shea, olejek z nasion jojoba. Świetnie nawilża, nie pozostawia gorzkiego posmaku, pachnie delikatnie olejkiem migdałowym, efekt działania jest długotrwały. Używam w sytuacjach kryzysowych, kiedy moje usta są naprawdę przesuszone i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. 
Z tego co widzę, to można go kupić także w Polsce, ale oczywiście dwa razy więcej niż we Włoszech. Szczere polecam, mnie uratował już nie raz! Posiada także inne wersje zapachowe.
Ocena: 10/10
Skład:Ricinus Communis, Candelilla Cera, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Helianthus Annus Seed Wax, Cetyl Ricinoleate, Simmondsia Chinensis Oil, Caprylic/Capric Trigliceride, Cera Microcristallina, Aloe Bardadensis Leaft Extract, Parfum
Dostępność i cena: drogerie i sklepy internetowe, cena we Włoszech ok. 3 euro, w Polsce około 20 zł/ 5,7 ml


Maść ochronna z witaminą A

Maść z wit. A nie jest produktem typowo do ust, ale często ją stosuję właśnie na usta,  zwłaszcza na noc. W składzie jest wazelina, ale konsystencja jest bardziej płynna. Ładnie pachnie, dobrze działa, pomaga goić opryszczkę czy zajady szybciej, wystarczy tylko odrobina, aby posmarować usta. To jeden z tych produktów, które każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce, bo spektrum działania jest naprawdę szerokie - coś jak krem Nivea, który jest dobry na wszystko :D
Ocena: 7/10


Miałyście któreś z tych mazieł? Jakie są Wasze ulubione? 

Buziaki, Mila :)

38 komentarzy:

  1. Całkiem spora kolekcja ;) Ja mam na chwile obecną jedną pomadkę ochronną. Staram się raczej nimi nie zasypywać, bo tak jak Ty sięgam po nie tylko wtedy kiedy jest taka potrzeba oraz gdy mi się przypomni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, spora? :D Myślałam, ze wszyscy mają większe od moich zbiory. Ja dokupywałam, bo zawsze gubię pomadki, a potem je znajduje po kilku miesiącach ;)

      Usuń
  2. Zaczęłam używać maści z wit A również do ust, ale na co dzień stosuję zwykły Carmex lub Nivea Star Fruits :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Star Fruits jeszcze nie słyszałam :) brzmi ciekawie (i smacznie! )

      Usuń
  3. O maści z wit A słyszałam pozytywne opinie, zwłaszcza jeśli ktoś ma przesuszoną skórę twarzy, nigdy jakoś nie mogę się zebrać do apteki i ciągle o tym zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, zwłaszcza, że tubka wystarczy na wieki :)

      Usuń
  4. ja mam tylko einstepin lip therapy i zostane mu wierna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, dopisuje do listy :do kupienia :D

      Usuń
  5. Kocham oblizywać usta i je skubać w dodatku :D Żadnej z tych pomadek nie mam, a na gwałt potrzebuję ...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skubię zawsze skórki wokół paznokci :P ehhh

      Usuń
  6. Jej, nie znam żadnej pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  7. super blog i świetna recenzja pomadek do ust :-)
    zapraszam również do mnie :-)

    www.kuchniaipodroze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Z całej kolekcji znam tylko i wyłącznie maść z witaminą a :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z pokazanych, ale na Carmex muszę się skusić tej zimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tej wiosny, bo zimy jakoś nie widać ;D Przynajmniej u mnie :)

      Usuń
  10. Carmex mnie nie zachwycił, uwielbiam pomadki Nivea i masełka no i krem Nivea czy Bambino.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam masełko z Nivea mojej siostry, zapach super, ale nie działało u mnie wcale :(

      Usuń
  11. Ja też nie cierpię tego serum z Eveline, do dzisiaj pamiętam jego okropny smak.. z Twoich pomadek niczego nie próbowałam, pora to zmienic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę, to wiele osób miało z nim negatywne przeżycia :(

      Usuń
  12. Carmex mam ten sam, nie lubię, moim zdaniem nie nawilża i denerwuje mnie ten zapach i smak, jaki przedostaje się do ust :/
    Bomb Cosmetics jest bardzo ciekawe, oglądałam ostatnio ich produkty i ślinię się po prostu :p
    I Provenziali widzę pierwszy raz, ale interesujące.
    Zaś maść ochronna z witaminą A jest u mnie stałym elementem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, u każdego sprawdza się coś innego :) Ja kocham jego zapach, mogłabym wąchać cały dzień :D

      Usuń
  13. Patrząc na taki arsenał stwierdzam, że mój zakupoholizm jest pod kontrolą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz zaczęłam się bać tego, że mam za dużo pomadek ochronnych :D

      Usuń
  14. też mam taki zapas i to w każdej kieszeni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ja akurat mam moje zapasy strasznie porozwalane, pół dnia szukałam wszystkiego :D

      Usuń
  15. Ja chętnie wykupiłabym chyba wszystkie możliwe pomadki :D Zamierzam się niedługo skusić na jakiegoś Carmexa. Poki co używam pomadki z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Alterry jeszcze nic nie miałam, ale się skuszę, jak skończę moje zapasy :D

      Usuń
  16. Kiedyś używałam carmex.
    Teraz moim nr 1 jest tissane
    w razie potrzeby ratuję się masełkiem nivea

    OdpowiedzUsuń
  17. to okrągłe cudeńko przyciąga mój wzrok:)
    Carmex często mnie ratuje, uwielbiam też truskawkową Nivea'e

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja właśnie tego Carmexu nie lubię, pachnie mi jak sztyft do nosa.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też nie lubię tej pomadki Oeparol (też miałam malinową) była straszna!

    OdpowiedzUsuń
  20. Maść ochronną znam i ja i bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie lubie Carmexu a jest on wszędzie :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam kiedyś oeparol i był beznadziejny:)
    u mnie dobrze spisuje się carmex:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ile mazidełek do ust! :D kocham wszelkie smarowidła, też mam ten balsam z D.Bomb :)) Zainteresowałaś mnie tym I Provenziali :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...