czwartek, 30 stycznia 2014

Jak przedłużyć świeżość włosów?

Hej, po krótkiej przerwie powracam z nową notką :) mam nadzieję, że teraz będą one się pojawiły regularnie.

Myję włosy co 3 dni, ale jeszcze jakieś 3 - 4 lata temu myłam je codziennie, maksymalnie co dwa dni, ale włosy na drugi dzień były po prostu nieświeże. Zawsze chciałam rzadziej myć włosy, bo to po prostu dla mnie męczące zajęcie, nie lubię myć ani czesać włosów (co w przypadku włosomaniaczki może wydawać się dziwne :D). Koniec końców, metodą prób i błędów wypracowałam sobie system, który pozwolił mi na rzadsze mycie włosów.

Teraz na trzeci dzień włosy wyglądają dobrze, tracą jedynie trochę na objętości. Gdybym chciała, to mogłabym nie myć ich nawet przez cztery dni.
Jakie są moje sposoby na przedłużenie świeżości włosów?


  • Odstawienie mocnych detergentów w szamponach - na początkach mojego włosomaniactwa skóra głowy bardzo szybko się przetłuszczała i odstawienie silnych detergentów unormowało ten problem, chociaż teraz często po nie sięgam, to problem się nie pojawił ponownie. Pozbycie się mocnych detergentów z pielęgnacji powinno być pierwszym krokiem, jaki podejmujemy  - to najczęstsza chyba przyczyna zwiększonego przetłuszczania.
  • Nakładanie odżywek i masek od ucha w dół - dzięki temu włosy przy skórze głowy są bardziej uniesione i dłużej zostają świeże.
  • Nie dotykanie włosów, zwłaszcza grzywki i włosów z przodu, bardzo przedłuża świeżość włosów! Sama przez lata miałam nawyk odgarniania włosów z czoła do góry - nie dość, ze dorobiłam się sporego zakola ;) to jest grzywka była wiecznie nieświeża.
  • Wcierki ograniczają u mnie przetłuszczanie. Nie nakładam ich jednak zaraz po umyciu, a na drugi dzień po umyciu włosów, na suchą skórę głowy nakładam dosłownie kilka kropelek i masuję masażerem do skóry głowy. Włosy są bardziej odbite od nasady i jeszcze przez dwa dni zachowują świeżość. Moja ulubiona wcierka to niżej pokazana na zdjęciu Aloevit, płyn odżywczo-wzmacniający, który ma dodatkowo bardzo ładny zapach :) 

  • Kitka lub koczek na czubku głowy to kolejny patent, który bardzo często stosuję. Kiedy miałam jakieś 13 lat usłyszałam o tym w telewizji :D i utrwaliło mi się na amen, zawsze kiedy miałam wystarczająco długie włosy, to spinałam je i wiązałam do góry. Bardzo fajny sposób dla włosów, które mają mało objętości - tak jak moje. 
  • Opaska, spinki i gumki są także naszymi sprzymierzeńcami :) Cokolwiek nakładam na twarz, zawsze spinam włosy - jeżeli tego nie zrobię, to na pewno przednie pasma upaćkam kremem/olejem/maseczką, a potem przednie pasma podzielą się z innymi i mycie włosów gwarantowane :D
  • Płukanka miętowa - pomagała mi zwłaszcza na początku, świetnie odświeża włosy. Zaparzałam 2 torebki na czajnik wody (2 litry), a potem zostawiałam do przestygnięcia. Podczas płukania skupić należy się przede wszystkim na skalpie. U mnie ta płukanka daje dodatkowe 2 dni wolne od mycia.
Sposobów jest cała masa i każdy ma inne patenty :)
A jak Wy przedłużacie świeżość włosów? Jak często je myjecie?

Buziaki, Mila

P.S. Zobaczcie jakiego słodkiego pomocnika miałam dzisiaj podczas robienia zdjęć wcierki :D 


38 komentarzy:

  1. Jaki kiciuń <3 Mam do nich słabość. Wcierka Jantara u mnie ładnie odświeżała włosy. A spinam tylko na noc, dzięki czemu rano nie wyglądają, jak wyjęte krowie z gardła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie i tak zawsze wyglądają trochę jak wymięte, ale nie jest źle :D

      Usuń
  2. Pan Kociak to prawdziwy slodziak :) Cikawa ta wcierka. Musze ja dopisac do mojej listy zyczen :) Ja nadal musze myc wlosy codziennie nawet mimo uzywania bardzo delikatnych szamponow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Pani Kociak ;) a wcierkę kupiłam na doz.pl za jakieś 7 zł

      Usuń
  3. Przydatny post ostatnio walczę z przetłuszczającymi się włosami. Najbardziej podoba mi się patent z miętą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten sposób, bardzo skuteczny :)

      Usuń
  4. Jejku jakie słodkie kociątko - zwłaszcza oczy ma śliczne.

    Rady bardzo przydatne, kilku sposobów nie znałam.
    Najbardziej jednak zaciekawił mnie fragment w którym mówisz o odgarnianiu włosów, które spowodowało u Ciebie zakole - czy jakoś z tym walczysz? Ja też mam niestety dosyć widoczne po lewej stronie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotka ma jeszcze siostrę, które jednak jest bardziej kotem niż ona i zawsze chodzi swoimi drogami :D
      A co do zakola, to wcierałam olejek rycynowy i zarosło, ale włoski w tym miejscu są trochę cieńsze. Olejek rycynowy wcierałam codziennie wieczorem, dosłownie kropelkę na całej linii włosów, efekty były widoczne dosyć szybko, nie pamiętam już jak szybko, bo to było 3 lata temu, ale w każdym bądź razie baby hair powychodziły szybciutko.
      Nadal mam lekki zakola, ale zawsze je miałam, nawet jako dziecko :)

      Usuń
  5. Słodziak:)
    Ja myje co 2 dni, czasem stosuje batiste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Batiste wygrałam w rozdaniu, ale jeszcze nie używałam.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Fajny, fajny, tylko, że ciągle próbuje mi wejść na głowę - dosłownie :D

      Usuń
  7. Hej :)
    Super post, bardzo przydatny :) i piękny kotek na ostatnim zdjęciu! :)
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) więcej info u mnie na blogu: licencja-na-czesanie.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi jest bardzo cieżko nie dotykać włosów i twarzy. Moim zdaniem jest to niewykonalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się oduczyłam, ale było ciężko :D

      Usuń
  9. Mi pomaga puder dla dzieci :)
    Słodki kiciuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudru jeszcze nie próbowałam

      Usuń
    2. Ja nie mogłam dorwać suchych szamponów to ktoś mi puder polecił i tka jakos się u mnie sprawdza :)

      Usuń
  10. Moje włosy mają różnie. Raz myje je często, innym razem rzadziej. Jak bardzo mi to przeszkadza, to najczęściej zmieniam szampon na jakiś z pokrzywą. A ostatnio odświeżam włosy suchym szamponem - świetny wynalazek! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry patent ze zmianą szamponu :)

      Usuń
  11. mi niestety wcierki, lekkie szampony i odżywki od ucha w dół nie pomagają i włosy już na drugi dzień wyglądają źle :/ Ale ratuję je i mogę w zasadzie 4 czy 5 dni chodzić bez umycia, choć cudnie nie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez długi czas przestawiałam włosy, ale w końcu mi się udało.

      Usuń
  12. Ach, przeczytałam kilka Twoich wpisów i bardzo spodobał mi się Twój blog, od razu dałam do obserwowanych :D

    Ja swoje włosy myję codziennie. Od około 5 lat... Wcześniej potrafiłam je myć raz na tydzień (zdarzało mi się nawet z lenistwa, rzadko, ale zdarzało raz na 2 tygodnie!), ale miewałam często tłuste włosy. Nie słuchałam wtedy komentarzy żebym je była częściej, uważałam, że tak rzadko myte są gładsze (nie widziałam tej tłustości xD). No mniejsza z tym, odzwyczaiłam się i przyzwyczaiłam do codziennego mycia, kiedy zaczęłam je prostować i prostownica zdecydowanie na tyle mocno przetłuszczała moje włosy, że zaczęłam zauważać ten tłuszcz. I tak mija gdzieś około 5 lat, od kiedy zaczęłam myć włosy codziennie ^.^ Masakra, nie? Raz udało mi się je odzwyczaić do mycia co 2 dzień, myłam je tak potem przez jakieś pół roku, co było dla mnie sukcesem, ale przyszła jesień, zaczęłam używać ciepła, znowu prostować, suszyć... i od tamtej pory ponownie myję codziennie.

    Chcę je ponownie odzwyczaić z mycia codziennego do mycia co 2 dzień. Na początek. A potem nawet co 3 dzień, jakby się dało. Ach, jakie by to było ułatwiające życie... No ale zacznę dopiero próbować na feriach, bo nie chcę do szkoły chodzić w tłustych włosach. Ale jutro na pewno spróbuję płukanki miętowej, no muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, bardzo mi miło :)
      Oj tak, prostowanie fatalnie wpływa na włosy :/ u mnie prostowane już na drugi dzień się przetłuszczają i wymagają umycia. Zresztą siostra mojego męża, która włosy normalnie myje co tydzień, po prostowaniu musi je myć na trzeci dzień.
      Na pewno warto odzwyczaić włosy od zbyt częstego mycia, bo może to podrażniać skalp. Ja włosów myć nienawidzę, dlatego dla mnie im rzadziej, tym lepiej :D Spróbuj płukanki, u mnie sprawdziła się genialnie :)
      Trzymam kciuki, żeby udało Ci się rzadziej myć włosy :)

      Usuń
  13. Ja muszę myć włosy co dwa dni a to już i tak nieźle bo kiedyś myłam codziennie. Próbuję i na razie nic nie przynosi oczekiwanych efektów choć miętowej płukanki jeszcze nie testowałam. Zrobię to jutro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że płukanka się sprawdzi tak jak u mnie :)

      Usuń
  14. Ja staram się myć włosy też co 3 dni.Tak jak ty stosuję odżywki tylko na długość włosów, związuję, no i w awaryjnych sytuacjach używam suchego szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety muszę myć włosy codziennie bo przetłuszczają się szybciutko a strasznie mnie to męczy już i staram się na drugi dzień wiązać w kucyk i tak chodzić jednak nie zawsze się to udaje ;( Spróbuję kilku Twoich porad, może zadziałają ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomocnik słodki :) Też takiego poproszę ;)
    A moje włosy myję codziennie :/
    Bez tego jest tragedia.. Teraz to nawet pod koniec dnia już wyglądają nieświeżo :(
    Ale obiecuję wykonać Twoje zalecenia, a przede wszystkim napisać listę nowych kosmetyków do włosów, łącznie z tą wcierką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomocnik słodki, ale upierdliwy :D
      A spróbować warto, może coś pomoże :)

      Usuń
  17. Kicius :-)
    Ja właśnie mam kłopot z włosami, muszę je myć codziennie. Muszę odłożyć koniecznie silne szampony i kupić Babydream....

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że spoglądasz na mojego bloga, ale szkoda, że się nie odzywasz! :) lubię odwiedzać innych, a nie mając pojęcia, że ktoś jest u mnie dłużej, niż raz, nie mogę tego zrobić ;)
    Ja myję co dwa dni, ale nie narzekam :) no chyba, że wracam późno i nie zdąże ich na drugi dzień umyć.. a suszarką nie lubię ich traktować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne sposoby niektóre znałam wcześniej i stosuję, chodź i tak myje włosy co 2 dni, jakoś mi to w sumie nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wygodniej co dwa dni, niż codziennie :)

      Usuń
  20. Ja dużo patentów stosowałam i to nawet nieświadomie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdybym jeszcze była w stanie rozpoznawać te agresywne i delikatne składniki to byłoby świetnie :D Na razie testuję jakieś szampony z marketu i sukcesywnie pozbywam się każdej butelki po kolei :D Mam jednak wrażenie, że skalp jest zbyt suchy i przez to włosy czasem wyglądają tragicznie :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę spróbować tej miętowej płukanki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...