sobota, 28 grudnia 2013

Włosy mogą wypadać, a ja Ci nie pomogę - czyli bubel z Green Pharmacy

Witam Was po Świętach, jak tam brzuchy? Mój napełniony do granic możliwości!

A dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnego kosmetyku, który nie działa, tak jak powinien ( a może to ja robię się taka marudna? ). Balsam do włosów, przeciw wypadaniu, Green Pharmacy nie podbił mojego serca.


Buteleczka z ciemnego plastiku przyciągnęła mój wzrok od razu. Dodatkowo olejek łopianowy, który uwielbiam - no po prostu musiałam! 

Ale zawiodłam się, ponownie. I wiem, że już nigdy, przenigdy nie sięgnę po produkty Green Pharmacy. Miałam także ich mgiełkę, która piękne plątała i wysuszała włosy. A jak sprawdził się ten balsam?



Zapach mocny, intensywny, ziołowy - mi nie przeszkadzał, ale nie wszyscy go pokochają. Balsam był bardzo, ale to bardzo niewydajny, mam włosy za zapięcie stanika i butelka 300 ml starczyła mi może na 4 -  5 razy? A używałam bardzo oszczędnie, po prostu nie było go czuć na włosach.

A jakie było jego działanie? Żadne, jedyne co zrobił, to ładnie poplątał włosy ;) Tak, że po użyciu musiałam nakładać jeszcze jedną odżywkę. Co do zapobiegania wypadania nie zauważyłam żadnej poprawy, no ale czego spodziewać się po 4 czy 5 użyciach? Nie zauważyłam żadnego nawilżenia skóry głowy.


Ogólnie NIE polecam, ale za cenę 8 czy 10 zł za 300 ml można go sobie wypróbować. Dostępny w Rossmannie. U mnie się nie sprawdził.

A Wy znacie i lubicie produkty Green Pharmacy?

Buziaki, Mila :)

17 komentarzy:

  1. Używałam tylko olejków do włosów tej firmy, które mnie nie urzekły. Wiem, że ogólnie bardzo dziewczyny chwalą sobie tą firmę, ale dla mnie ochów i achów brak.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ich olejek to w sumie nie jest olejek łopianowy, a macerat, może dlatego nie sprawdza się tak dobrze.

      Usuń
  2. Szkoda, że nie przypadł Ci do gustu. Ja teraz jestem w fazie 'testów" eliksiru przeciwko wypadaniu i przetłuszczaniu i póki co u mnie GP plusuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że bilans będzie dodatni :)

      Usuń
  3. ja lubię green pharmacy, jak dotąd chyba tylko oleju łopianowego od nich nie polubiłam (bo po prostu nic nie robił), balsam chciałam wypróbować, ale może wybiorę jakąś inną wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam wyżej ich "olejek" to macerat. A balsam może się u innych sprawdzi, u mnie niestety nie

      Usuń
  4. Uważam, że firma Green Pharmacy ma w swojej ofercie przyzwoite płyny do kąpieli, które producent nazwał olejkami. Te specyfiki nie nawilżają skóry, ale umilają wieczorną kąpiel.

    Jedwab w płynie spisuje się bez zarzutu. Nie wysusza końcówek, pięknie pachnie.

    Szampony omijam szerokim łukiem, ponieważ bazują na silnych detergentach. Z balsamami nie miałam do czynienia, ale jakoś mnie nie kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wypróbowałam tylko te dwie rzeczy i jak na razie mam dosyć.

      Usuń
  5. Ja używam olejku z czerwoną papryką z Green Pharmacy i jestem zadowolona. Natomiast ich szampon tragicznie mi plątał włosy i były po nim b.szorstkie. Nigdy więcej. Mam jeszcze ochotę na ich jedwab, bo podobno jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam wiele dobrego o jedwabiu i może się skuszę na niego.

      Usuń
  6. Szkoda, że Ci nie pomógł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale nie można mieć wszystkiego :D

      Usuń
  7. Hej! Najlepszy na wypadanie włosów jest szampon z head&shoulders przeciw wypadaniu włosów dla kobiet. Kogo nie pytam jak szampon się sprawdza to dostaję odpowiedź pozytywną. Jest świetny. Ja osobiście przyłapałam go u siostry, obydwie mamy grube, gęste i dość długie włosy, są wiecznie napuszone no i się tracą bo nie mają już gdzie być na tej głowie. Od kiedy używamy tego szamponu z siostrą to jest minimalne wypadanie włosa. Wiadomo takie naturalne. Na dodatek szampon ten sprawia, że włosy są mięciutkie i lśniące bez potrzeby użycia masek, odżywek itp. Ja właśnie używam tych dodatkowych środków tylko wtedy kiedy mam trochę czasu bo lubię sobie nałożyć to na minimum 30min na włosy ale po samym szamponie też są świetne!! Więc gorąco polecam. zeby włosy nie były suche to polecam olejek rycynowy o którym na pewno już słyszałaś!

    PS. Zapraszam na mojego bloga www.marciki.blogspot.com dopiero startuje ale zapewniam, że będzie wiele ciekawych rzeczy do poczytania i pooglądania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy go nie widziałam, gdzie go można znaleźć? Skoro tak go chwalisz, to pewnie się za nim rozejrzę :)

      Usuń
  8. Mam szampon i olejek lopaniowy z tej firmy. Olejek jest tragiczny i z marnym skutkiem probuje go zdenkowac juz ponad rok, za to szampon przeciwlupiezowy z cynkiem i dziegciem brzozowym jest genialny! Okropnie smierdzi, ale dziala cuda juz po pierwszym uzyciu! Zawsze mi ratowal skore glowy w razie nawrotow lupiezu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...