niedziela, 29 grudnia 2013

Ścinać włosy czy nie? Włosy długie vs. włosy krótkie

Hej :)

Coraz  bliżej Nowy Rok, coraz bliżej zmian i zaczyniania wszystkiego od początku.Przychodzi czas nie tylko na zmiany mentalne, ale także na zmiany w naszym wyglądzie.

Włosy są chyba tym elementem naszego wyglądu, który zmienić najłatwiej. Nie każdy decyduje się na operację plastyczną, czy odważy się nosić na ustach mocną szminkę, ale zmiana fryzury przychodzi nam zazwyczaj bardzo łatwo. I nie mówię tutaj tylko o ścięciu włosów, ale także o ich farbowaniu.

długość włosów

Są sytuacje, w których same powinniśmy sobie wybić obcinanie włosów z głowy, zarówno jak i sytuację, kiedy zmiana może być bardzo korzystna.

Kiedy musimy bardzo dokładnie przemyśleć naszą decyzję?

  • Kiedy cięcie będzie naprawdę duże, a my nie jesteśmy pewne, że taka fryzura będzie nam pasowała. Patrząc na grafikę powyżej można bez problemu zrozumieć, jak bardzo kształt włosów zmienia nasz wygląd i zmiana nie zawsze jest korzystna. Uważam, że takie duże cięcia powinny być bardzo drastyczne.
  • Kiedy chcemy mieć włosy do pasa, ale... no właśnie, ale same nie wiemy co. Po prostu coś chcemy zmienić. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów, lepiej nie dawać się podkusić zmianom, kiedy nie jesteśmy do nich przekonane. 
  • Po kłótni, zerwaniu, zmianie miejsca zamieszkania itp. Wielkie zmiany powodują u nas chęć zmian w wyglądzie, ale nie zawsze jest to coś, czego naprawdę chcemy. 
Długie włosy
Moim zdaniem takim włosom przydałoby się ścięcie

Kiedy powinnyśmy rozważyć decyzję o ścięciu włosów ( nie mówię tutaj tylko o drastycznych cięciach, ale także o sporym podcięciu, bo zakładam, że każda z nas regularnie podcina końcówki)?
  • Naszych włosów jest więcej niż nas. Za długie włosy często przytłaczają i nie widać ich właścicieli, nie wygląda to ani ciekawie, ani ładnie, ani nic... 
  • Zniszczone włosy są dobrym argumentem do ich ścięcia. Nawet jeżeli długie do ziemi, to jeżeli są zniszczone, nie będą wyglądały dobrze. Warto też pamiętać, że rozdwojone końcówki często idą ku górze! 
  • Włosy nam przeszkadzają i po prostu nam się nie podobają. Sama ścięłam sporo końcówek, bo włosy mi po prostu przeszkadzały, kiedy były rozpuszczone.



Często powtarzanym argumentem jest to, że długie włosy są sexy, a krótkie nie... To chyba największe kłamstwo, jakie można było stworzyć :D Długie włosy nie dają gwarancji tego, że mężczyźni będą się na nas rzucać jak psy na świeże mięso ;) Szczerze, to często widzę dziewczyny z naprawdę długimi i nawet zadbanymi włosami, które jednak wydają się być całkowicie aseksualne :D Włosy naprawdę nic do tego nie mają, a wiele osób po prostu lepiej wygląda w krótszych fryzurkach. Zresztą krótsze włosy to nie tylko ścięcie na chłopczycę, a także włosy za ucho, czy włosy do ramion. 

Co o tym myślę?
Jako dziecko przez długi czas byłam łysa :P A potem włosy rosły, rosły i rosły, aż urosły do pasa. Po Komunii oczywiście pozbyłam się ich, obcięłam prawie na zero i był to najszczęśliwszy dzień w moim życiu :D Nienawidziłam czesania i mycia włosów, dlatego bardzo krótkie włosy były miłą odmianą. I przez większość czasu oscylowały w długości "na chłopaka" po "za ucho". Dopiero kiedy miałam jakieś 15/ 16 lat od czasu do czasu pewne partie osiągały długość do ramion. Zapuszczać włosy zaczęłam dopiero kiedy miałam 18/ 19 lat. Po prostu w dłuższych włosach wyglądam lepiej.

Długie włosy są wygodne, łatwo można je upiąć. Ale są też niewygodne kiedy idziemy na basen, kiedy je myjemy, kiedy je czeszemy, kiedy musimy je ładnie ułożyć. Krótsze włosy pod tym względem lepiej współpracowały :) Ale długie mi się bardziej podobają. Poza krótkim okresem, kiedy po traumatycznych przeżyciach bałam się dotknąć moich włosów :D, cały czas prezentuję podejście "to tylko włosy, odrosną". Nie ma co rozpaczać kiedy musimy ściąć kilka centymetrów, czasami takie ścięcie jest naprawdę lepsze dla nas i w rzeczywistości wyglądamy o wiele lepiej. Fryzury do ramion bardzo mnie kuszą i strasznie mi się podobają, ale po prostu wiem, że wyglądałabym w nich niekorzystnie. Dlatego pozwalam sobie na częstszą zmianę kolory czy na jakieś cieniowanie, coby nie umrzeć z nudów ;) 

Jak bardzo mi się podoba taka długość *.*

Rozważając ścięcie włosów warto zapytać o poradę kogoś szczerego, u mnie taka osobą jest mąż, który bez owijania w bawełnę mówi mi co myśli o ewentualnych zmianach :) Ale przede wszystkim musimy same dobrze czuć się z naszą decyzją i tego Wam życzę, aby każda włosowa decyzja była jak najlepsza dla Was! 

A jaka jest Wasza opinia? Zdecydowałyście się kiedyś na drastyczne ścięcie? A może od zawsze macie krótkie włosy? :) 

Buziaki, Mila

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony weheartit.com

29 komentarzy:

  1. ja od dawna zapuszczałam włosy, teraz mam taką długość jaką chciałam i ją utrzymuję, w lato zawsze mam kryzys, bo włosy mi grzeją i chcę ścinać, ale wiem, że będę potem płakać, więc odpuszczam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, latem też mi przeszkadzają i czasami mam ochotę zgolić się na zero :D

      Usuń
  2. ja miałam włosy do pasa chyba nawet i do gimnazjum, potem drastyczne cięcie ale nie w salonie tylko przez moją mamę, w liceum dopiero chodziłam do fryzjera i ona mnie ścinała, od tego czasu mam krótkie lub średnie włosy, lubię i w nich czuje się najlepiej, nawet bobka miałam tylko włosy mi się układać nie chciały, ale mimo to ilekroć razy myślę a zapuszczę bo fajnie to wygląda tylekroć moja wizję przebijają fryzurki z krótkimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez długi, długi czas miałam tak samo :D Jak były tylko trochę dłuższe, to u fryzjera wypatrzyłam coś innego i tak w kółko :D aż nie miałam przez pewien czas dostępu do fryzjerów i tak zaczęły rosnąć :)

      Usuń
  3. Do ostatniej fotki dodać prostą grzywkę i będzie moja fryzurka. W takiej czuję się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam całe życie długie włosy, a od jakiś dwóch lat mam mniej wiecej takie jak na zdjęciu nr 3 taki bob i to była zmiana na lepsze:) wszyscy sa zgodni ze teraz wyglądam lepiej. Choć faktycznie czasem myśle ze dłuższe włosy sa sexy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, że ci takie fryzurki pasują :) też kiedyś miałam boba, ale strasznie mi się wywijał na wszystkie strony

      Usuń
  5. Mam dłuugie włosy i chcę zapuścić do pasa, dlatego zaczynam o nie bardzo dbać :) Nie ścinałam ich ( oprócz końcówek) od 3 lat, wtedy ścięłam na wys. uszu i żałowałam :D chociaż podobno w krótkich też w miarę ok wyglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kuzynka ma włosy do pasa :D wygląda w nich bardzo dobrze. Ja teraz też podcinam tylko końcówki, ewentialnie trochę więcej jak trzeba nadać im jakiś kształt :)

      Usuń
  6. to jest zawsze trudna decyzja. ja miałam grube włosy, do pasa, potem obciełam na króciutkie na górze i długie cieńkie kosmyki. teraz oprócz rozważania, czy obciąć (już odrosły), zastanawiam się dodatkowo, czy moich przeróżnych zmian żałuję ; ) pozdrawiam. a grafika fajnie pokazuje, jak zmienia się optycznie kształt naszej twarzy.pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grafika jest super, sama byłam w szoku jak ją zobaczyłam :D No i tak, decyzja zawsze jest bardzo trudna w takim przypadku.

      Usuń
  7. Mnie się krótkie włosy nie podobają. Moim zdaniem tylko niektórym osobą pasuje taka krótka fryzura. Ja mam od zawsze długie i chyba już tak zostanie. Podcinam tylko końcówki kilka centymetrów,. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast spotykam coraz więcej osób, które mają krótkie, ładne włosy i pięknie im w nich, niż dziewczyn z długimi, zadbanymi włosami, które im pasują... najczęściej to jest szopa, które tylko je szpeci ;(

      Usuń
  8. Właśnie nie kumam, jak to jest z moją twarzą XD ale to chyba na zdjęciach się wydaje szczuplejsza, bo ja przytyłam xD Na Sylwestrze 2011/12 ważyłam koło 50kg, teraz z 58, więc raczej twarz mi nie zeszczuplała xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, dziwne :D Normalnie dałabym się założyć, że sporo schudłaś :D A może to po prostu włosy tak bardzo cię zmieniły? No nie wiem :D

      Usuń
  9. Ja zapuszczam i mam to tak wryte w głowe póki co, że nie da rady wybić tej myśli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapuszczać już w sumie przestałam :) a za ciebie trzymam kciuki!!!

      Usuń
  10. To ost zdjęcie *.* Chciałabym sie tak ściąc ale jednak szkoda mi tego co już zapuściłam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Drastyczne ścięcie było właśnie u mnie ;D tu: http://pinoszek.blogspot.com/2013/11/moja-wosowa-historia-mam-do-was-pytanie.html i nie żałuję, a włosy chyba rosną jak szalone, bo zrobiłam to miesiąc temu, a już wyglądają, jakby ich w ogóle nie ubyło ;D Czas szybko płynie i nawet nie widać, kiedy włosy znowu są takie same..

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdybym w krótkich włosach wyglądała tak dobrze jak ta dziewczyna na kolorowym zdjęciu to z chęcią bym je ścięła :P a tak to muszę zapuszczać. Na razie mam do biustu, wydaje mi się, że są nadal za krótkie. Od ponad roku utrzymuję tą długość i ścinam zniszczone końce. Teraz mogę spokojnie zapuszczać włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj dla mnie teraz nie długość jest ważna, ale gęstość... co z tego że teraz bym je zapuściła, jeśli miałabym cienkie smętne piórka... muszę hodować baby hair póki co.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze bardzo bałam się ściąć więcej czy jakoś drastycznie zmienić fryzure (a w suumie chciałabym) Póki co intensywnie zapuszczam więc nie wiem co moglabym drastycznie zmienić skoro każdy centymetr jest na wagę złota :D (no, może kolor:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mialam kiedys dlugie wlosy i bardzo chcialam miec taka dlugosc jak na ostatnim zdjeciu ale zanim sie przelamalam i poszlam do fryzjera minelo sporo czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znów chcę ściąć, gdy zetnę chcę długie i tak cały czas. Niech sobie rosną, chociaż strasznie podobają mi się niektóre krótkie fryzurki... Nie ma jednak pewności, że też będzie mi w nich tak dobrze jak osobom u których je widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdy są zadbane, uczesane i "pasują" do naszego kształtu twarzy to długie są jak najbardziej na tak, ale gdy są tzw. strąki, zniszczone, oklapnięte etc, to raczej krótkie będą zdecydowanie lepszym rozwiązaniem ... Zawsze miałam długie-ale ogarnięcie ich zajmowało sporo czasu a i wyglądałam nieciekawie i było mi średnio wygodnie gdy non stop opadały na twarz.. Krótkie także miałam, ale też było średnio, wyglądałam jak Chopin po koncercie, a nie jestem fanem ciągłego układania itp. - dlatego półdługie to dla mnie najlepsze wyjście :) Tym bardziej, że w większości noszę je spięte - wygoda w pracy. Systematycznie podcinam końce, robię tzw. rekonstrukcje / regeneracje i odpowiednio je pielęgnuję..
    P.S Marzyła mi się fryzura a'la Kożuchowska, ale raczej nie byłoby mi do twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, ja mam różne fazy praktycznie co dwa miesiące "ściąć, nie ściąć". Zawsze zapuszczałam włosy, dwa razy ścięłam je do ramion i... Na dzień dzisiejszy mam włosy do połowy pleców. No, może troszkę krótsze, ale tak czy inaczej - publiczne noszenie rozpuszczonych włosów jest w moim przypadku niesamowicie rzadkie, a często słyszę, że dobrze mi w koku. Jedyną dużą zmianą jaką sobie funduję to farbowanie włosów. Z natury jestem blondynką, ale ciemny brąz okazuje się strzałem w dziesiątkę. Czuję się w nim doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja niestety mam geste , falowane włosy i krótkie fryzury choć są cudowne i urocze w ogóle mi nie pasują :( poza tym nie chcą się układać i żyją własnym życiem a nie chce ich katować suszarkami prostownicami lakierami etc ...

    OdpowiedzUsuń
  20. Też podoba mi się długość którą zaprezentowałaś na ostatnim zdjęciu. Ja do długości włosów nie przywiązuję wagi - kiedyś w środku tygodnia poszłam do fryzjera by długie prawie do pasa włosy obciąć na boba. Niestety minus był taki że moje włosy są podatne więc przy bobie musiałam prostować. Teraz muszę mieć dłuższe bo uprawiam sport i długość włosów musi pozwalać mi na ich spięcie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...