piątek, 6 grudnia 2013

Kim jest Mila?

Już za kilkanaście godzin na blogu pojawi się podsumowanie akcji Piękne rzęsy na Mikołajki (KLIK), której pomysł narodził się w mojej głowie zaraz na początku prowadzenia bloga,a ta myśl była tak intensywna, że przez pół nocy z podekscytowania nie mogłam spać :P

Już ponad miesiąc prowadzę bloga, co wydaje mi się absurdalne, bo wydaje mi się, że minął zaledwie tydzień, góra dwa :) Aż boję się myśleć, jak szybko zleci ten rok!
Doszłam do wniosku, że najwyższy czas coś więcej napisać o sobie, a jako, że najlepiej pisze mi się nocą, dlatego tak późna godzina ;)


Lans, lans, lans :D

Nazywam się Milena, chociaż wszyscy nazywają mnie Mila, czasami Milka (tak, jak czekolada :D ). Nigdy jeszcze nie spotkałam w realu osoby (hmm... chyba nawet w Internetach nie poznałam kogoś, kto się tak nazywa), która nazywa się tak samo i bardzo utożsamiam się z tym imieniem i skrótami - tak jakby należały one tylko i wyłącznie do mnie.
Kiedyś strasznie się wkurzyłam, jak moja szwagierka powiedziała mi, że od niedawna na siostrę jej męża mówią Milka (chociaż jej imię jest zupełnie inne, a nazywali ją tak, tylko ze względu na krowę z reklamy ;) ), wkurzyłam się tak bardzo, że powiedziałam jej bardzo dosadnie, że chyba się trochę spóźnili, bo na mnie wołają tak od dziecka! ;D Nie ma żartów, to imię jest zarezerwowane tylko dla mnie :P Jak możecie się domyśleć bardzo lubię moje imię.

Nie mam drugiego imienia, a na bierzmowanie (poszłam, bo mama kazała ;)) wzięłam imię Izabela - tylko dlatego, żeby moje inicjały były MIB - Men In Black :> Lubię ten film.

I właśnie chyba zmolestowałam kilku polonistów, nadużywając słowa "imię" :D 

Mieszkam na wsi, w miejscowości, która ma zaledwie 100 mieszkańców (liczone kilka lat temu z moim tatą, teraz trochę mniej). Mam męża z zagranicy, ale mieszkamy w Polsce. Uwielbiam moją wieś, która ma bardzo wdzięczną, kwiatową nazwę - Różana :) Nie wyobrażam sobie mieszkania w mieście (chociaż przez pewien czas tam mieszkałam). Kocham wolność, jaką daje mi życie na wsi, chociaż jest to czasami trudne.

Mam młodszą o 8 lat siostrę, z którą kocham się nienawidzić :D Często sobie dokuczamy, często robimy sobie głupie zdjęcia, często się bijemy i kłócimy - normalna, siostrzana miłość.

Z moją siostrą :D 


Urodziłam się 9 lutego 1992 roku - 09.02.92, czyli 9 2 92.... dopiero niedawno się zorientowałam się, urodziłam się w sobotę albo w niedzielę - nie pamiętam, ale w każdym bądź razie moja mama twierdzi, że to przez to, że urodziłam się w weekend jestem taka leniwa.

Mam krzywy nos, przekrzywiony na jedną stronę - i to bardzo, na tyle, że mój mąż na początku znajomości pytał mnie się czy ktoś mi go nie złamał... a czasami łapie mnie za nos i mówi " Teraz Ci go wyprostuję" :D
Jestem typowym kanapowcem i leniwcem, a do tego strasznym nerwusem!



Nie pijam kawy (zdarza mi się to bardzo, bardzo rzadko, a jedyna słuszna to według mnie ta zrobiona w kafetierze - to takie cudo), za to uwielbiam herbatę. Dzień muszę zacząć od kubka herbaty.

Ubieram się często jak ostatnia łajza :P W domu lubię czuć się wygodnie, nie mam problemów z założeniem bardzo niewyjściowych ciuchów. Zresztą często się brudzę i wylewam coś na siebie, nawet jak nic nie robię. Zawsze sobie coś zrobię, chociaż jak dotychczas na szczęście obyło się bez większych urazów - jeden raz miałam złamaną nogę jak miałam 3 lata i to chyba moje najwcześniejsze wspomnienie. Skakałam z kuzynką z łóżka na podłogę i powiedziałam jej, że wykonam największy skok w historii świata. Skoczyłam i złamałam nogę, do dzisiaj pamiętam dźwięk łamanej kości i moją mamę, która momentalnie przestała odkurzać :D

Boję się krów. Kiedy miałam nogę w gipsie cielak w oborze mojego dziadka zakręcił mnie w łańcuch jakim był przywiązany i przeciągnął po podłodze. Mój teść pracuje w fermie krów, gdzie po dwóch stronach były krowy w boksach, a po środku korytarz. Zawsze przechodziłam przez niego z duszą na ramieniu, a mój mąż uważał za bardzo zabawne uciekanie ode mnie, albo łapanie mnie i przenoszenie pod boks z krowami (które chyba bały się mnie bardziej niż bałam się ja ich). Strach mi trochę minął, kiedy dowiedziałam się, że krowy nie mają zębów na przodzie, tak więc nie miałam już strasznej wizji mojej ręki odgryzionej przez krowę, ale nadal wydają mi się niebezpieczne :P

Lubię kryminały i wszystkie dziwne historię. Boję się duchów (siostra u mnie musiała spać, jak męża nie było w domu ) i UFO (serio, mój mąż uwielbia oglądać na youtube różne rzeczy o ufoludkach, a jak się za dużo nasłucham, to wieczorem boję się wyjść z domu). Uwielbiam czarny humor i specyficzne żarty (poniżej przykład, można powiększyć ). Uwielbiam mojego psa. Kiedyś kot ugryzł moją siostrę i dlatego uważam je za bardzo zdradliwe zwierzęta.



I to tyle na tą chwilę :D Z czasem na pewno dowiecie się więcej o mnie :) Lubię takie posty u innych blogerek, co Wy o tym sądzicie?  

Buziaki, Mila


12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię czytać takie posty u innych blogerek, zwłaszcza gdy mogę sie tak pośmiać przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba Ci się komiks hahaha :D

      Usuń
  2. Ja również lubię takie posty, można dowiedzieć się coś więcej o osobie która pisze bloga no i dodatkowym atutem jest to, iż robi to z poczuciem humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wpis! Trzymaj poziom Milo. Pozwoliłem sobie dodać Twój blog do mojego katalogu blogów urodowych - blogi-uroda.blogspot.com. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :) Oby takich blogów było jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dopisanie mnie do katalogu :)

      Usuń
  4. Lubię posty opisujące siebie :) Dobrze się dowiedzieć o kimś czegoś więcej jak czyta się jego bloga :) A tak w ogóle znam 2 Mileny i na żadną z nich nie mówią Mila, ani Milka :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż 2?! Gdzie Ty mieszkasz? :D No wiadomo, że nie tak nie mówią, bo miałyby problemy :> haha! :D A jak na nie wołają? Bo ja nie wyobrażam sobie innych skrótów niż Mila czy Milka :)

      Usuń
  5. Urodziłaś się w niedzielę, oto dowód: http://www.kalbi.pl/kartka-z-kalendarza-9-lutego-1992
    Podobno ludzie urodzeni w niedzielę lubią odpoczywać :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dzięki :D Lubię odpoczywać... w sumie to odpoczywam całe życie, coś w tym jest :D

      Usuń
  6. mamy coś wspólnego - też jestem leniwa :D
    Fajnie tak się czegoś dowiedzieć, poznać osobę po drugiej stronie internetów :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...