niedziela, 10 listopada 2013

Zmarszczki mimiczne - jak sobie z nimi poradzić?

Hej, dzisiaj dłuższy wpis o zmarszczkach mimicznych :)
Zmarszczki mimiczne pojawiają się nawet na bardzo młodej skórze, ich pojawienie się zależy od naszej mimiki, pielęgnacji,a także od uwarunkowań genetycznych. Sama mam zmarszczki mimiczne na czole od kiedy miałam jakieś 15 lat, dlaczego tak szybko się pojawiły? Bo często unoszę brwi, mam specyficzną mimikę twarzy, nigdy się tym nie przejmowałam (filtry stosuję od niedawna) , a dodatkowo mam raczej cienką skórę, tak jak moja mama, dlatego mimo, że mam 21 lat zdążyły się one pojawić.

Pojawiły się u mnie także pierwsze zmarszczki mimiczne oczu, ponieważ często mrużę oczy, mimo, że nie mam  żadnej wady wzroku. Kiedy się już pojawią, to niestety, ale ciężko się ich pozbyć, zresztą lepiej zapobiegać, niż leczyć, dlatego właśnie zacznę, mówiąc o zapobieganiu.



Ważne jest pozbycie się nawyków, jakimi są właśnie marszczenie czoła, czy mrużenie oczu - jeżeli chodzi o oczu, warto udać się do okulisty, który zbada nam wzrok. Dobrym nawykiem jest noszenie okularów przeciwsłonecznych, zwłaszcza latem. Poza tym ważna jest ochrona przed słońcem - promienie słoneczne przyczyniają się do rozpadu kolagenu w głębszych warstwach skóry, dlatego filtr na twarz to minimum przez cały rok! Jeżeli z jakiś powodów nie możemy używać filtrów, to musimy starać się unikać słońca, a przynajmniej nie opalać twarzy i nie wystawiać jej bezpośrednio na działanie promieni słonecznych przez długi czas. Niezwykle ważne jest także odpowiednie nawilżenie skóry, także od wewnątrz! Palenie papierosów to nawyk, który ma ogromny wpływ na stan naszej skóry, dlatego lepiej nie zaczynać lub rzucić ;) Ważne są także witaminy A, C oraz E - których braki powodują powstawanie wolnych rodników, wolne rodniki są przyczyną zanikania kwasu hialuronowego i nie pozwalają na prawidłowe rozbudowanie się włókien kolagenowych w naszej skórze.

Kiedy już pojawią się zmarszczki, to musimy zacząć działać wcześnie. Oczywiście powinniśmy nadal zapobiegać powstawaniu kolejnych zmarszczek oraz pogłębianiu się istniejących, dlatego powyższe nawyki powinny znaleźć miejsce w naszym życiu, a doskonałym rozwiązaniem będzie dobry krem przeciwzmarszczkowy.

Z własnego doświadczenia wiem, że zmarszczki mimiczne stają się bardziej widoczne, kiedy jesteśmy zmęczone albo nasz organizm jest odwodniony. Dlatego odpowiednia ilość snu to podstawa! Nie liczy się tylko ilość, a także jakość. Zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy zaczynamy sezon grzewczy, powinniśmy zadbać o przewietrzenie sypialni przed snem, dobrze jest także wywietrzyć pościel i dodatkowo umieścić w sypialni nawilżać, lub po prostu miseczkę z wodą, do której możemy wkropić kilka kropli olejku lawendowego - działa relaksująco. Musimy też pamiętać o nawadnianiu naszego organizmu przez cały rok -  1,5 litra wody dziennie to minimum! Najlepsza jest czysta woda, ale jeżeli nie jesteśmy w stanie jej przełknąć to możemy ją urozmaicić sokami.

Kiedy pojawią się zmarszczki mimiczne, warto sięgnąć po wyżej wymienione witaminy - zarówno doustnie (zdrowa dieta, ewentualnie suplementy)  jak i w kremach (np. kremy z retinolem, czyli witaminą A). Możemy sięgnąć także po maseczki i kremy z kolagenem (chociaż tutaj zdania są podzielone, ponieważ istnieją także opinie, że kolagen w kremach nie wnika do jej wnętrza). Ważne jest nawilżanie skóry, a także jej ujędrnianie.



Dobrze jest wyrobić sobie nawyk wykonywania masażu twarzy podczas nakładania kremu czy serum nawilżające. Taki masaż dodatkowo jest bardzo relaksujący. Jak go wykonać? W Internecie możecie znaleźć masę filmików dłuższych i krótszych, mniej lub bardziej skomplikowanych. Osobiście z nich nie korzystam, a masaż wykonuję w  następujący sposób:

  •  zaczynając pomiędzy brwiami, okrężnymi ruchami masuję czoło przesuwając się w stronę skroni
  •  zaczynając od brody okrężnymi ruchami masuję skórę, przesuwając się w stronę skroni, po drodze zahaczając o policzki oraz nos
  • nakładając krem pod oczy, wykonuję lekkie uciski, od nosa do skroni

Wykonuję także proste ćwiczenia mięśni twarzy:

  •  nabieram powietrze w usta i przesuwam je raz z jednego policzka, raz do drugiego
  • usta układam w "dzióbek", na którym kładę rękę (jakbym chciała wysłać całuska) i mocno przyciskam rękę usta, cały czas starając się utrzymać "dzióbek", po chwili odsuwam rękę i powtarzam ruch, po kilku powtórzeniach można poczuć mięśnie twarzy ;)
  • bardzo szeroko się uśmiecham, a przy tym szeroko otwieram oczy i staram się wytrzymać w tej pozycji około 10 sekund 

Takie masaż i ćwiczenia zajmują naprawdę chwilę, a mogą bardzo pomóc. Dodatkowo sprawiają, że skóra jest lepiej ukrwiona, a dzięki temu wygląda lepiej! Czy przynoszą efekty? U mnie się sprawdziły, zmarszczki pomniejszyły się, chociaż nie zniknęły całkowicie. Nie wykonuję żadnej określonej liczby powtórzeń - po prostu robię ćwiczenia w wolnych chwilach, a masaż tak długo, dopóki krem się nie wchłonie.

Niestety, ale pozbycie się zmarszczek mimicznych nie zawsze jest możliwe, a nawet jeżeli to potrzeba systematyczności i wiele czasu. Od początku trzeba raczej nastawić się na spowolnienie procesów starzenia skóry, niż na pozbycie się zmarszczek mimicznych. W ostateczności rozwiązaniem są botoks oraz wstrzyknięcie kwasu hialuronowego, o tych metodach możecie przeczytać setki artykułów w Internecie, więc nie będę na ich temat się rozpisywać.

Mam nadzieję, że ten post komuś pomoże. Pamiętajmy - mamy tylko jedną skórę i musimy zadbać o nią najlepiej jak umiemy, tak, żeby w przyszłości nie żałować (ahhh jak bardzo bym chciała wiedzieć to co teraz, kiedy miałam 15 lat ;) ) !

Macie już pierwsze zmarszczki mimiczne, czy jeszcze Was nie dosięgnęły? Jak sobie z nimi radzicie? 
Może polecicie jakieś kremy? 

Ten artykuł zajdziecie także na stronie Przepis na Kobietę

28 komentarzy:

  1. Ja nie mam jeszcze ale wypróbuje masaz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, nawet tylko dla fajnego relaksu :D

      Usuń
  2. Ja mam bardzo bogatą mimikę (może aż za bardzo...;p) i mam tych potworków całkiem sporo, o masażu niby coś wiem, ale pierwsza moja myśl: krem przeciwzmarszczowy!
    Ale chyba mnie zmobilizowałaś ;p, bo już się wymacałam po dziobie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przekleństwo osób z bogatą mimiką :D Macaj się, macaj, będziemy piękniejsze :D

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie mam, ale artykuł mnie bardzo zaciekawił :) Będę o tym pamiętać na przyszłość bo wskazówki bardzo cenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że się przydały :)

      Usuń
  4. Niestey zmarszczki w okolicach oczu są ... nieuniknione :/ Grunt to ochrona tych okolic, czyli kremy z SPF i okulary przeciwsłoneczne nie tylko latem! Nie rozciąganie skóry podczas demakijażu, makijażu etc. i oczywiście solidny krem pod oczy :)) Od ok. 35 roku zycia - ale to kwestia bardzo indywidualna - dobrym pomysłem sa wszelkiego rodzaju zabiegi w gabinecie kosmetycznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, nie da się uniknąć, ale można zminimalizować / opóźnić. Ja używam kremu pod oczy od kiedy mam 18 lat :)

      Usuń
  5. Obejrzałam się w lustrze - zmarszczek mimicznych jeszcze niet. I dobrze, wystarczy, że mam już siwe włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chyba bardzo szybko siwe włosy nie grożą, bo w mojej rodzinie pojawiają się bardzo późno. Za to wszyscy pełni zmarszczek :P I tak źle i tak niedobrze :D

      Usuń
    2. Nikt nie jest doskonały:)
      Kasia

      Usuń
    3. No właśnie też myślałam, że siwe włosy poczekają bo mam blond włosy po tacie a on jeszcze nie ma żadnych siwulców. A tu bam! przed 21 urodzinami znalazłam kilka ;/

      Usuń
  6. Najlepiej je zwyczajnie.. zaakceptować ;) Sama niestety mam problem, głównie ze względu na dużą wadę wzroku

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio zauważyłam kurze łapki :(

    OdpowiedzUsuń
  8. cholera, chyba zaczne robić te ćwiczenia na zapas :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam poziome zmarszczki na czole, ale raczej się ich nie pozbędę, bo mam manierę podnoszenia brwi przy makijażu, demakijażu i wielu innych czynnościach (opadające powieki)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. Najgorsze, że im więcej o tym myślę, tym więcej sprawdzam zmarszczki i więcej ich znajduję :P

      Usuń
    2. Dokładnie ja mam tak samo. Im bardziej się przyglądam tym częściej stwierdzam że gorzej wyglądam:(
      Na wygląd mojej skóry od zawsze pomaga mi duża ilość świeżego powietrza. No i oczywiście nawilżanie. Super post, dziękuję raz jeszcze:)
      Kasia

      Usuń
  10. U mnie się mówi, że kobieta mająca zmarszczki mimiczne jest widocznie radosna :D Coś w tym jest, mi się ciągle japa cieszy, w dodatku marszczę czoło i potem wyglądam jak stara rura od odkurzacza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba coś w tym jest, ale do tej stary rury od odkurzacza chyba nam jeszcze troche brakuje :D

      Usuń
  11. ja mam wokół oczu... ale taka moja uroda, dwie kreski pod oczami mam odkąd sięgam pamięcią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zastosuje się na pewno do ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja chyba póki co się tym nie przejmuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. swietny wpis, bo przeciez same kosmetyki nie wystarcza, nie ma tak dobrze

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja znalazłam u siebie poziomą zmarszczkę na czole i coś czuję , że za jakieś kilka lat pojawią się kurze łapki :/ smarowałam kremami , ale już się jej nie pozbędę ( przymajmniej będę mogła chociaż spowolnić ten proces ) . Do tego twoje metody i ćwiczenia!. Na pewno wykorzystam iż są bardzo pomocne. Dziękuje. P.S Mam 14 lat
    Wiktoria :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam ten problem :( staram się często nawilżać skórę olejkami i naturalnymi kosmetykami (np. z taovital.pl)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...