niedziela, 3 listopada 2013

Nawilżanie włosów, czyli kilka słów o emolientach i humektantach

Odpowiednie nawilżenie włosów jest podstawą, a brak nawilżenia bardzo częstym problemem. W sklepach mamy ogromny wybór szamponów, odżywek, masek i innych "cudów", które mają za zadanie nawilżyć włosy, jednak jak poznać czy obietnice producenta to tylko chwyt marketingowy? 
Substancje nawilżające włosy dzielą się na dwie grupy, są to:

  • emolienty
  • humektanty



Emolienty, to substancje tłuszczowe, które tworzą na włosach ochronny filtr, dzięki temu zatrzymują wodę wewnątrz włosa. Chronią także przed uszkodzeniami mechanicznymi. Pomagają rozczesywać włosy, nabłyszczają i chronią przed puszeniem. Mogą mieć różne pochodzenie - naturalne, syntetyczne, a także być pochodnymi ropy naftowej.  


Przykładowe emolienty to:
- oleje roślinne ( w nazwie zawiera się słowo "oil", wyjątkiem jest Mineral Oil, czyli parafina)
- masła roślinne (masło shea, w nazwie "butter")
- oleje odzwierzęce (skwalen - Squalene)
- woski odzwierzęce (wosk pszczeli - Cera Alba, lanolina - Lanolin)
- alkohole tłuszczowe (Cerearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol)
- parafina (Paraffinum Liquidum, Mineral Oil)
- wazelina (Petrolatum)
- nafta kosmetyczna
- silikony (o nich niedługo przygotuję osobny wpis)
- polimery (Poluqyaterium)
- estry (Isopropyl Palmitate, Isopropyl Myristate)


Humektanty są substancjami higroskopijnymi, czyli takimi, które wiążą wodę i zatrzymują ją. Używane same, bez emolientów, mogą wysuszać włosy.

Przykłady humektantów:
- aloes (Aloe, Vera)
- miód (Mel, Honey, a także mleczko pszczele - Royal Jelly)
- gliceryna (Glycerin)
- kwas mlekowy (Lactic Acid)
- mocznik w stężeniu do 10% (Urea)
- D-panthenol
- witamina E
- żel lniany (Linum usitatissiumum)
- mleczak sodu (Sodium Lactate)
- glikol propylenowy (Propylene Glycol)

Ważne jest stosowanie tych dwóch substancji  jednocześnie – niekoniecznie muszą znaleźć się w jednym produkcie (chociaż jest to zalecane), można w różne dni stosować różne produkty, szukając złotego środka. Glicerynę można zakupić w aptece i dodawać po 2 -3 krople do masek czy odżywek, które mają mało humektantów.
Jak widać, każda włosomaniaczka, musi mieć w sobie coś z chemiaka ;)
Mam nadzieję, że ta rozpiska pomoże Wam w lepszym doborze kosmetyków do włosów! 





17 komentarzy:

  1. U mnie olejowanie + dobra domowa maska ( w moim przypadku sprawdza się miód, pycha ;p ) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się miodu na włosach boję, bo nie wiem czy się zmyje później :P

      Usuń
  2. U mnie działają przede wszystkim emolienty:) olej ze słodkich migdałów, winogronowy, sezamowy, masło shea.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem włosomaniaczką w żadnym stopniu a składów to już w ogóle nie ogarniam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno zaczęłam się w ten temat zagłębiać i jakoś idę do przodu, chociaż z chemią zawsze byłam na bakier :D

      Usuń
  4. Wydaje mi sie ze każda włosomaniaczka powinna w pewnym stopniu znac sie troszkę na składzie. Mamy 21 wiek, producenci potrafią takich gruszek na wierzbie naobiecywac ze ta osoba, która sie na tym nie znam kupi- a potem dziwne ze nie działa. Albo wrzucą cos na sam koniec składu i niby "jest". Ehh ten marketing..

    Pozdrawiam, PiszącDniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, popieram, sama się na tym przejechałam nie raz i dlatego zaczęłam się interesować składami :)

      Usuń
  5. Ja zawsze słyszałam, że ważny jest D-panthenol.

    OdpowiedzUsuń
  6. A może napisałabyś post o zmarszczkach mimicznych? Mam 30 lat i okropne zmarszczki na czole :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się coś przygotować na ten temat :)

      Usuń
    2. Super, dziękuję bardzo :)

      Usuń
  7. a weź kobieto to spamiętaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie wydrukowałam i noszę w portfelu :D

      Usuń
  8. dobrze, widzę, że muszę się jeszcze dużo nauczyć :)
    to na razie biorę się za przestudiowanie moich opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli można D-panthenol dodać do maski np ? Bo tak to rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście, ale w jego przypadku stężenie powinno wynosić od 0,5 do 5 % w przypadku masek/odżywek, tak więc należy dodać kroplę lub dwie do jednorazowej ilości maski :)

      Usuń
  10. Bardzo przydatny post, wreszcie wiem jaka jest różnica ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...