środa, 20 listopada 2013

Grzeszki makijażowe, włosowe i pielęgnacyjne :>

Dzisiaj nie za długo, ale mam nadzieję pomocnie :) Czyli o naszych mniejszych i większych grzeszkach makijażowych, włosowych i pielęgnacyjnych. Sama wiele tych grzeszków sama popełniałam i wiem, że pozbycie się złych nawyków naprawdę może nam pomóc! Podzieliłam grzeszki na kilka kategorii :)


Ciekawy makijaż, tylko brwi mnie przerażają :D


Makijaż: 

  • Nakładanie bazy/podkładu brudnymi rękoma - tak samo jak nie powinno dotykać się twarzy brudnymi rękoma, tak samo nie powinno się nakładać bazy czy podkładu bez wcześniejszego umycia rąk!
  • Złe oświetlenie - jeżeli chcemy dobrze wyglądać po makijażu, to musimy zadbać o odpowiednie światło. Często to nie wina kosmetyku, ale tego, że podczas jego rozcierania nie mamy dobrego widoku na naszą twarz.
  • Spanie w makijażu/ niedokładny demakijaż - chyba nie muszę nikomu tłumaczyć dlaczego jest to zły nawyk ;)
  • Zły korekto pod oczy - korektor nakładany pod oczy, musi pod nie być przeznaczony, nie może to być korektor wysuszający, stosowany na wypryski! Skóra pod oczami jest bardzo delikatna
  • Maskowanie niedoskonałości - nie ma cudownego pudru, podkładu czy korektora, który pozbędzie się niedoskonałości. Wiele kosmetyków kolorowych zapycha skórę, tak więc maskując swoje problemy, sprawiamy, że jest ich jeszcze więcej. Osobiście jestem zdania, że jeżeli nie mamy potrzeby, to nie powinnyśmy nakładać na twarz kolorowych kosmetyków, które mogą pogłębiać nasze problemy. A najważniejsze jest leczenie zamiast maskowania! O tym punkcie zapomina wiele dziewczyn, myśląc, że samo stosowanie antybakteryjnego pudru wyleczy je z każdego problemu.
  • Brudne pędzle, gąbeczki do makijażu- a fuj! 
  • Pożyczanie kosmetyków - czasami ciężko jest się powstrzymać przed spróbowaniem nowego błyszczyka czy tuszu koleżanki, ale musimy pamiętać, że są to rzeczy dosyć osobiste, na których przenoszą się bakterie czy opryszczka (oczywiście zakładając, że błyszczyk był nakładany załączonym do niego aplikatorem. 
  • Używanie zalotki po nałożeniu tuszu - widziałam takie coś nie raz i byłam w szoku. Takie traktowanie rzęs przyczynia się do ich łamania. Zalotkę stosuje się przed nałożeniem tuszu!




Włosy:
  • Mycie włosów, a nie skóry głowy - wątpię, aby komuś włosy przetłuszczały się na długości ;) Pamiętajmy, że myjemy skórę głowy (oczywiście, oczyszczamy także włosy, ale to skóra głowy jest w myciu najważniejsza), dlatego też szampon powinien być dopasowany do tego, w jakim stanie jest nasza skóra głowy - mając suche włosy możemy używać szamponu dla włosów przetłuszczających się!
  • Nie podcinanie końcówek - końcówki musimy podcinać od czasu do czasu, nawet najlepiej zabezpieczone prędzej czy później się niszczą, a zniszczenia idą w górę włosa... Tak, więc zamiast straszyć i jeszcze bardziej niszczyć nasze włosy, lepiej pozbyć się centymetra lub dwóch. Nie ma określonego czasu w jakim powinniśmy podcinać włosy - wszystko zależy od ich stanu.
  • Rozpuszczone włosy i niezabezpieczone końcówki - wielki, wielki grzech! Sama go popełniałam przez długi czas i dziwiłam się, czemu włosy się tak niszczą ;) Ciężko było mi się przestawić na kucyki i koczki, ale nauczyłam się i teraz moje włosy są w dużo lepszej kondycji. 
  • Szarpanie - z włosami trzeba delikatnie :D
  • Zbyt mocne ściskanie włosów - to także grzech, ponieważ w ten sposób osłabiamy cebulki włosów. 
  • Spanie z mokrymi włosami
  • Często tapirowanie, prostowanie, suszenie gorącym nawiewem, nakładanie zbyt wielu stylizatorów



Pielęgnacja:
  • Kierowanie się zapewnieniami producentów - producenci kosmetyków chcą je sprzedać, oczywistym jest, że będą nam obiecywali wszystko. Chyba każda z nas przeszła przez fazę : mam trądzik, to tylko kosmetyki na trądzik, broń boże coś nawilżającego! A po takiej "kuracji" skóra jest jeszcze w gorszym stanie niż przed. Czym się, więc kierować? Opiniami innych osób, głosem rozsądku :D i własnymi doświadczeniami.
  • Zmiana pielęgnacji w jeden dzień - właśnie przyszła do nas cała paczka nowych kosmetyków i na hurrraa chcemy wszystko już teraz na siebie nałożyć. Ale wprowadzając nowe kosmetyki, zwłaszcza na twarz, albo kompletnie zmieniając pielęgnację, musimy zacząć stosowanie stopniowo - dzięki temu szybko zorientujemy się, czy jakiś kosmetyk nad nie służy.
  • Spanie na brzuchu - ale ciiii sama tak robię :D taka pozycja przyczynia się do powstawania zmarszczek na twarzy, a także nasze piersi tracą na jędrności. 
  • Dotykanie twarzy - co chwila i jeszcze brudnymi łapkami! Za ten grzeszek zapłacimy dodatkowymi pryszczami.
  • Wyciskanie, mocne złuszczanie 
  • Brak filtrów - sama nie jestem miłośniczką bladości w moim przypadku, bo jak jestem blada to jestem żółciutka ;) ale zawsze nakładam filtr 15 lub 20! 
  • Naciąganie skóry twarzy i ciała - nie powinnyśmy podpierać policzka rękoma, być agresywne w stosunku do naszej skóry, ponieważ prowadzi to do utraty jędrności!

Bardzo ważne BRAK REGULARNYCH BADAŃ - mówię tutaj głównie o ginekologu - pójście do lekarza raz w roku nie kosztuje nas wiele (jeżeli nie musimy iść na "teraz" to spokojnie można dużo wcześniej zarejestrować się na kasę chorych), a może to uratować nasze życie! Tak samo jak badanie piersi - samodzielne jego wykonanie jest bardzo proste! Zdjęcie możecie powiększyć.



Powinnyśmy regularnie badać krew, chodzić do dentysty a przede wszystkim obserwować swoje ciało i nie ignorować żadnych objawów! Nie ma nic wstydliwego w chodzeniu do lekarza, a czas na pewno zawsze się znajdzie.


We wszystkich kategoriach można jeszcze chyba dodać podążanie za modą - czy to ombre, czy to bob, a może jakiś super hiper błyszczyk, czy krem, który działa cuda - uważam, że z modą trzeba ostrożnie ;) to co sprawdza się u innych, niekoniecznie sprawdza się u nas, często ciężko nadwyręża nasz portfel, a do tego często okazuje się, że tego żałujemy. A także brak systematyczności - to jest chyba największa bolączka każdej kobiety :D

Przyznajcie się jakie są Wasze grzeszki? Co byście dopisały do tej listy? 

Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny weheartit.com

19 komentarzy:

  1. z tym chodzeniem do lekarze to roznie bywa - albo czekasz w kolejkach do specjalisty albo idziesz prywatnie i placisz niemalo ech

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kiedy wpadałam we włosomaniactwo to włosowych grzechów nie popełniam wcale! ;D Natomiast jeżeli chodzi o kontrolowanie piersi, to nie robię tego, bo nie ufam swoim dłoniom ;) A z lekarzami i badaniami bywa różnie, bo jak człowiek chce się dostać do specjalisty to musi odstać parę miesięcy. Automatycznie się odechciewa! ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. najwięcej grzechów popełniłam z włosami :(
    ale już im to powoli wynagradzam, a najważniejsze jest to, że - widać tego efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie mam opcji związywania włosów, z powodu kompleksu powiązanego z uszami. Za to potrafię podciąć prawie każdą zniszczoną końcówkę z osobna ;D że też mi się chce.. I często pożyczam kosmetyki mamie.. :( i śpię na brzuchu! :( a także mam tendencję do ciąglych zmian w pielęgnacji! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój grzeszek to nie niedostateczne dbanie o pięty.

    OdpowiedzUsuń
  6. popelniam wiekszosc - niestety, zwlaszcza spanie na brzusiu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam spać na brzuchu:) I często dotykam twarz i wyciskam pryszcze:(
    A jeśli chodzi o filtry to używasz kremu z filtrem czy filtr stosujesz osobno ?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienią i zimą używam kremu z filtrem - strasznie wyglądam jak jestem blada, tak więc zależy mi na tym, żeby trochę słonka złapać. Wiosną i latem używam filtru osobno :)

      Usuń
  8. Ja niestety zdrapuję każdy strup, jaki się pojawi :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś tapirowałam włosy zeby byc wyższa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D ja nigdy nie tapirowałam, bo nie potrafię tego dobrze zrobić :P

      Usuń
  10. Yyyyy, sporo tych grzeszków popełniam i ja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chodzę spać z mokrymi włosami dość często, bo lepiej na tym wychodzą niż na suszeni suszarką. Staram się pracować nad zmianą tego nawyku, ale będzie ciężko

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdarza mi się czasem zasnąć w mokrych włosach niestety... Ale makijażowych na szczęście nie popełniam ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety popełniam niektóre z tych przestępstw...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety też :( Kajam się, bo niestety pędzli do makijażu nie myję tak często, jakbym chciała...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, miło mi, że mnie czytacie i komentujecie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...